UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Obrońca: chcemy innych biegłych

 
Elbląg, Do tragicznego wypadku, w którym udział brał kierowca hondy, doszło 29 lipca 2015 r.
Do tragicznego wypadku, w którym udział brał kierowca hondy, doszło 29 lipca 2015 r. (fot. arch. MS)

Dwa lata temu, w lipcu 2015 r., doszło do tragicznego wypadku na skrzyżowaniu ulic 12 Lutego-Grota Roweckiego-Armii Krajowej. Przeciwko obu kierowcom – karetki pogotowia oraz hondy civic – skierowano akty oskarżenia. Sprawa Marcina H., który kierował hondą, dalej toczy się przed Sądem Okręgowym w Elblągu. Podczas dzisiejszej (18 lipca) rozprawy jego obrońca przedstawił nowe wnioski dowodowe.

Do zdarzenia doszło 29 lipca 2015 r. Jak relacjonowali wówczas policjanci, karetka jadąca na sygnale ul. 12 Lutego w kierunku Tysiąclecia, na skrzyżowaniu z ul. Armii Krajowej, uderzyła w bok osobowej hondy civic, która jechała od strony Grobli św. Jerzego. Kierowca hondy prawdopodobnie nie zauważył nadjeżdżającego ambulansu. Uderzenie było tak silne, że samochód ratowniczy koziołkował po ulicy. W wyniku wypadku ucierpiał lekarz i ratownik medyczny oraz osoby podróżujące hondą. Na miejscu reanimowano trzy osoby, niestety, jednej z nich - mimo starań lekarzy - nie udało się uratować.
       Marcin H., kierowca hondy, usłyszał zarzut nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego i przez to przyczynienia się do tego zdarzenia. Jego sprawa dalej toczy się przed elbląskim Sądem Okręgowym.
       Podczas dzisiejszej (18 lipca) rozprawy adw. Waldemar Soroka, obrońca Marcina H., złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy biegłego, który opiniował również w sprawie Pawła G., kierowcy karetki.
       - Mój klient nie brał udziału w tych rozprawach [dotyczących Pawła G. - red.], pozbawiono go prawa do obrony. Przeprowadzono dowód pod jego nieobecność – wyjaśniał adw. Waldemar Soroka.
       Ponadto, zdaniem obrońcy, w analizie tego wypadku, przedstawionej przez biegłego, wystąpiły błędy i zabrakło w niej istotnych informacji. Dlatego też wnioskował o powołanie innych biegłych, z zakresu informatyki i ruchu drogowego. Działania te mają sprawić, by można było jednoznacznie rozstrzygnąć, jak pracowały systemy monitorujące i uzyskać, w ocenie obrony, rzetelne parametry dotyczące poruszania się karetki.
       - My nie zajmujemy się kierowcą karetki pogotowia. W tym procesie najważniejsze jest to, kiedy oskarżony [Marcin H. - red.] usłyszał i zobaczył karetkę, a nie jej prędkość – mówiła z kolei prokurator Grażyna Jewusiak, II zastępca Prokuratora Rejonowego w Elblągu. Uznała również, że opinia biegłego (ta, w której przedstawił to, co się wydarzyło) jest czytelna i rzetelna, wniosła także o oddalenie wniosku o powołanie kolejnych biegłych. Prokurator przychyliła się natomiast do tego, który mówił o dołączeniu do sprawy nagrania telewizyjnego z miejsca zdarzenia.
       Innego zdania był obrońca, który zaznaczył, że to właśnie technika jazdy kierowcy karetki i jej prędkość jest punktem odniesienia dla oskarżonego Marcina H., czy miał on szansę zareagować.
       Sędzia Maciej Rutkiewicz uznał, że musi się zapoznać z przedstawionymi wnioskami dowodowymi i ustalił kolejny termin rozprawy na 5 października.
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Elblągu obudź się: żadnego protestu ?????
  • Oj.dlugo będzie się zajmował tymi dokumentami!
  • To może ten mecenas Soroka niech za swoje pieniądze opłaci kolejnego begłego. Kim jesteś człowieku, żeby podważać biegłego sądowego jaka masz w tym zakresie wiedzę - żadnej. Dobry biegły to twoim zdaniem taki, który wyda opinie, że to kierowca karetki jechał za szybko i to było przyczyną wypadku. Przecież wszyscy ustąpili tylko ten baran wjechał na skrzyżowanie po co to przeciągać i robić z siebie pajaca. Ośmieszasz się chłopie!
  • Dalej niech protestują komuchy przeciwko zmianie sądów, nie jestem za PiS ale niektórych patałachów powoływanych jako biegli i sędziów, kastę, która trzyma się ze sobą i jest państwem w Państwie z immunitetami. Ten proces powinien się już dawno zakończyć. Nie pamiętam dokładnie ale biegli ustalili chyba wiele różnych prędkości karetki wg różnych narzędzi, to nie są zawody, który biegły ma rację. Na mojej sprawie biegły powiedział do sędziego iż alkohol we krwi może często przyśpieszyć działania motoryczne kierowcy i sąd zgodnie z prawem musi to wziąć pod uwagę jako opinia specjalisty, dla mnie chore. Wg mojej osobistej opinii winny jest tylko kierowca karetki ale to moja opinia i mam prawo taką mieć. Jak kierowca hondy, zgodnie z najmniej korzystną dla niego opinią biegłego w procesie kierowcy karetki, miał niecałe dwie sekundy na reakcje i wymanewrowanie samochodem to nie widzę żadnej winy.
  • To kierowca karetki ponosi całkowitą winę. Nawet kursant na kursie prawa jazdy wie że pojazd uprzywilejowany typu karetka, straż, policja - może wjechać na czerwonym z zachowaniem szczególnej ostrożności. .. A tu biegły chce na siłę odwrócić kota ogonem. Po to jest kodeks drogowy żeby go przestrzegać- żeby w takich sytuacjach wiedzieć kto zawinił.
  • @BigT - Czepiacie się tego zielonego bo jak zielone to i pod pociąg można wjechać powodzenia. Skrzyżowanie to miejsce w obrębie którego wszyscy kierowcy muszą zachować ostrożność ci co mają zielone też chyba że spieszy im się do św Piotra bo przecież chyba ten kierowca hondy nie jechał na ratunek i nie działał w wyższej konieczności. To jest chore co się dzieje z interpretacją prawa w tym kraju. Rację ma ten kogo stać na obsługę prawną. Chyba tak nie powinno być. W świetle tak dziwnych interpretacji przepisów pojazd uprzywilejowany to tylko auto przeszkadzające innym uczestnikom ruchu. Jak to się ma do platynowych piętnastu minut. Zamiast w samochody zainwestować trzeba w medyczną edukację bo na pomoc można się nie doczekać z powodu utrudnień w dotarciu pomocy w tym kraju pełnym egoistów, dostrzedających maksymalnie swój czubek nosa i pozbawionych fantazji.
  • WYPADEK, uda, wylew, amputacja, topielec; pan doktor pomału dojedzie po co pędzić? Po takie problemy- ja dziekuję bezpiecznie wolniej ale zawsze do celu dojechać wolę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Kierowcabombowca(2017-07-19)
  • @obywatel - Chory kraj, chore przepisy, chorzy KOD-cy, chorzy PO-cy, chorzy z Nowoczesnej, chore Sądy, chora Policja--- więc, co tu wymagać. Reforma, reforma i jeszcze raz reforma tego zafajdanego kraju. PiS nie powinien ani kroczku cofnąć się z reformami, ale jak już widzimy nic z tych reform nie będzie, bo za wiele ustępują !!!!!
  • Do REALISTY to nie wiem gdzie ty na prawo jazdy zdawales bo nie wiem czy wiesz ale kazdy kursant wie ze jesli do ruchu wlacza sie pojazd uprzywilejowany nalezy zachowac szczegolna ostroznosc
  • No niestety nie kazdy zachowuje ostroznosc i jedzie jak swieta krowa i zapomina co to zasada ograniczonego zaufania.
  • Mam nadzieje ze jesli bedziesz ty lub ktos z twoich bliskich potrzebowal pomocy ratownikow medycznych to mam nadzieje ze przyjda do ciebie pieszo bo tak badzie najbardziej bezpiecznie.
  • @REALISTAAAA - W pełni się z Tobą zgadzam, sam niedawno przejeżdżałem przez to skrzyżowanie, kiedy jechała straż pożarna na sygnałach i radio ledwie bzykało. Zdziwiłem się że prawie nie było niczego słychać, zazwyczaj słucham głośniej lecz nie głośno, tak że mogę jeszcze spokojnie w aucie rozmawiać i nie muszę krzyczeć, myślę że gdybym słuchał radia jak zawsze to nie usłyszałbym.
Reklama