Oddaj szpik. To nie boli, a ratujesz ludzkie życie

Co roku sześć do dziewięciu osób na każde 100 000 ludzi w Polsce, zapada na białaczki – choroby nowotworowe krwi. Dzięki postępowi w transplantologii większość może być wyleczona, jeżeli znajdą się genetyczni bliźniacy. Niestety, tylko co drugi chory ma szansę na życie, bo dawców jest wciąż za mało.
W tym roku do przeszczepu zostało zgłoszonych ponad 400 chorych. Szansa na znalezienie dawcy w rodzinie wynosi 25 procent.
- Najlepszym dawcą jest bliźniak jednojajowy. Następne w kolejności jest pozostałe rodzeństwo – mówi dr Wojciech Wenski, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. – Jednak i tu zgodność antygenów HLA może nie być wystarczająca. Pozostaje znalezienie dawcy niespokrewnionego. Szansa na trafienie na bliźniaka genetycznego wynosi 1:25 000. Dlatego tak ważna jest rejestracja w Banku Dawców Szpiku.
Lekarze przyznają, że liczba dawców zwiększa się po informacjach, że choruje osoba znana, popularna. Tak było, gdy chorował Adam Darski (Nergal) czy siatkarka Agata Mróz. Jednak dawców szpiku jest wciąż za mało.
- W Polsce jest kilka baz dawców szpiku – mówi dr Katarzyna Chylińska-Wachnianyn, szpitalny koordynator ds. transplantologii. – Jednak cztery są najbardziej liczne. To DKMS – zarejestrowanych 157.635 osób, z których 86 zostało dawcami; Poltransplant – 55.286 osób (w tym roku dawcami zostało 14 osób), Fundacja Urszuli Jaworskiej – 12.500 osób (od początku istnienia fundacji dawcami zostało 30 osób) i Fundacja Przeciwko Leukemii – zarejestrowanych 896 osób (26 zostało dawcami). Wszystkie bazy zgłaszane są do światowego rejestru.
24 października, już po raz trzeci, Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu organizuje wspólnie z Laboratorium Immunologii Klinicznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku rekrutację potencjalnych dawców szpiku kostnego. Każdy, kto się zgłosi będzie miał pobraną próbkę krwi i jego nazwisko znajdzie się w Banku Dawców Szpiku.
Kto może zostać dawcą?
- Każda osoba pełnoletnia, która nie przekroczyła 50. roku życia i jest zdrowa – mówi lek. Wojciech Wenski. – Wykluczeniem są choroby przewlekłe układu krążenia, ostra cukrzyca, choroby nowotworowe, choroby wirusowe (zapalenie wątroby, HIV), a także nadciśnienie tętnicze czy ciąża. Każda próbka krwi zostanie przebadana. Dawca zdeklarowany na każdym etapie - czy to rekrutacji, czy to przygotowania do przeszczepu może się wycofać. Trzeba pamiętać jednak o tym, że gdy już wiadomo, że znalazł się dawca, biorca jest poddawany wyniszczającej terapii. Staje się jałowy i najbardziej błaha bakteria może mu zagrozić. Trzeba wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie.
Pobranie szpiku od dawcy jest metodą bezpieczną.
- Dawca najpierw przez ok. 6 dni przyjmuje leki, które mają ułatwić „wyrzut” komórek szpiku. Następnie w szpitalu pobierana jest od niego krew. Trwa to ok. 4 godzin. Dawca może być hospitalizowany przez dzień-dwa. W ciągu dwóch tygodni jego szpik jest całkowicie odbudowany.
Dramatyczne chwile przeżywa natomiast biorca.- Moment przyjęcia szpiku jest już dramatyczny – mówi dr Wojciech Wenski. – U pacjenta występuje całkowita jałowość, personel medyczny podchodzi do niego w maskach. Zagrożenie bakteriami czy wirusami jest ogromne.
24 października każdy, kto chce zostać dawcą szpiku może stawić się w szpitalu wojewódzkim w Elblągu. Rejestracja i pobieranie próbek krwi odbywać się będzie w godz. od 10 do 16.30 w dużej sali konferencyjnej (niski parter). Trzeba wziąć ze sobą dowód osobisty. Nie trzeba natomiast być na czczo.
- Najlepszym dawcą jest bliźniak jednojajowy. Następne w kolejności jest pozostałe rodzeństwo – mówi dr Wojciech Wenski, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. – Jednak i tu zgodność antygenów HLA może nie być wystarczająca. Pozostaje znalezienie dawcy niespokrewnionego. Szansa na trafienie na bliźniaka genetycznego wynosi 1:25 000. Dlatego tak ważna jest rejestracja w Banku Dawców Szpiku.
Lekarze przyznają, że liczba dawców zwiększa się po informacjach, że choruje osoba znana, popularna. Tak było, gdy chorował Adam Darski (Nergal) czy siatkarka Agata Mróz. Jednak dawców szpiku jest wciąż za mało.
- W Polsce jest kilka baz dawców szpiku – mówi dr Katarzyna Chylińska-Wachnianyn, szpitalny koordynator ds. transplantologii. – Jednak cztery są najbardziej liczne. To DKMS – zarejestrowanych 157.635 osób, z których 86 zostało dawcami; Poltransplant – 55.286 osób (w tym roku dawcami zostało 14 osób), Fundacja Urszuli Jaworskiej – 12.500 osób (od początku istnienia fundacji dawcami zostało 30 osób) i Fundacja Przeciwko Leukemii – zarejestrowanych 896 osób (26 zostało dawcami). Wszystkie bazy zgłaszane są do światowego rejestru.
24 października, już po raz trzeci, Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu organizuje wspólnie z Laboratorium Immunologii Klinicznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku rekrutację potencjalnych dawców szpiku kostnego. Każdy, kto się zgłosi będzie miał pobraną próbkę krwi i jego nazwisko znajdzie się w Banku Dawców Szpiku.
Kto może zostać dawcą?
- Każda osoba pełnoletnia, która nie przekroczyła 50. roku życia i jest zdrowa – mówi lek. Wojciech Wenski. – Wykluczeniem są choroby przewlekłe układu krążenia, ostra cukrzyca, choroby nowotworowe, choroby wirusowe (zapalenie wątroby, HIV), a także nadciśnienie tętnicze czy ciąża. Każda próbka krwi zostanie przebadana. Dawca zdeklarowany na każdym etapie - czy to rekrutacji, czy to przygotowania do przeszczepu może się wycofać. Trzeba pamiętać jednak o tym, że gdy już wiadomo, że znalazł się dawca, biorca jest poddawany wyniszczającej terapii. Staje się jałowy i najbardziej błaha bakteria może mu zagrozić. Trzeba wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie.
Pobranie szpiku od dawcy jest metodą bezpieczną.
- Dawca najpierw przez ok. 6 dni przyjmuje leki, które mają ułatwić „wyrzut” komórek szpiku. Następnie w szpitalu pobierana jest od niego krew. Trwa to ok. 4 godzin. Dawca może być hospitalizowany przez dzień-dwa. W ciągu dwóch tygodni jego szpik jest całkowicie odbudowany.
Dramatyczne chwile przeżywa natomiast biorca.- Moment przyjęcia szpiku jest już dramatyczny – mówi dr Wojciech Wenski. – U pacjenta występuje całkowita jałowość, personel medyczny podchodzi do niego w maskach. Zagrożenie bakteriami czy wirusami jest ogromne.
24 października każdy, kto chce zostać dawcą szpiku może stawić się w szpitalu wojewódzkim w Elblągu. Rejestracja i pobieranie próbek krwi odbywać się będzie w godz. od 10 do 16.30 w dużej sali konferencyjnej (niski parter). Trzeba wziąć ze sobą dowód osobisty. Nie trzeba natomiast być na czczo.
Agata Janik