Ogień w mieszkaniu
Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną pożaru mieszkania przy ul. Saperów w Elblągu. Okoliczności zdarzenia bada policja.
Ogień wybuchł w piątek wieczorem. Strażaków powiadomili przechodnie, którzy zauważyli wydobywające się przez okno płomienie. Ogień częściowo strawił wyposażenie pokoju. Straty oszacowano na osiem tysięcy zł.
W mieszkaniu znajdował się wtedy 49-letni mężczyzna. Kiedy wybuchł ogień, spał. Z poparzeniami głowy i rąk trafił do szpitala. Był w stanie ciężkim.
Mieszkanie miało odcięty prąd i gaz. Według strażaków, mężczyzna prawdopodobnie sam nieświadomie zaprószył ogień. Dogrzewał bowiem mieszkanie specjalnym urządzeniem zasilanym gazem z butli, które mogło spowodować pożar. Mógł też zasnąć z papierosem w ręku.
- To są nasze przypuszczenia. Postępowanie prowadzi policja - usłyszeliśmy od strażaków.
W mieszkaniu znajdował się wtedy 49-letni mężczyzna. Kiedy wybuchł ogień, spał. Z poparzeniami głowy i rąk trafił do szpitala. Był w stanie ciężkim.
Mieszkanie miało odcięty prąd i gaz. Według strażaków, mężczyzna prawdopodobnie sam nieświadomie zaprószył ogień. Dogrzewał bowiem mieszkanie specjalnym urządzeniem zasilanym gazem z butli, które mogło spowodować pożar. Mógł też zasnąć z papierosem w ręku.
- To są nasze przypuszczenia. Postępowanie prowadzi policja - usłyszeliśmy od strażaków.
OP