Ogień zabrał im wszystko. Co dalej?

Trzy rodziny z Kadyn, które straciły dach nad głową w wyniku pożaru otrzymały po 5 tys. zł z ośrodka pomocy społecznej. Strażacy pomogli uprzątnąć pogorzelisko, a gmina zapewnia, że projekt budowlany, by mogli odbudować swój dom, zostanie wykonany za darmo. Póki co, mieszkają u swoich rodzin. Z kolei pogorzelcy z Łęcza, od trzech lat mieszkają w miejscowej świetlicy, ale jest szansa na to, że w końcu przeprowadzą się do nowego lokalu.
Co dalej?
- Rodziny otrzymały po 5 tys. zł ośrodka pomocy społecznej – mówi Andrzej Lemanowicz, burmistrz Tolkmicka. - Dodatkowo, strażacy w ciągu 2-3 dni pomagali przy rozbiórce szczytów i kominów. Zostały załatwione z MPO i Cleanera pojemniki na gruz, gmina załatwiła też projektanta, który wykona projekt budowlany obiektu – nieodpłatnie. Zostaną również wykonane mapy do celów projektowych. Póki co, rodziny mieszkają u swoich bliskich. Z pomieszczeń w klubie sportowym Barkas, na razie, nie chciały skorzystać. Jedna rodzina jest za granicą. W jej imieniu sprawy bieżące załatwiają rodzice, którzy są na miejscu – zapewnia burmistrz Lemanowicz.
W 2010 r. ogień odebrał dom dwóm rodzinom z Łęcza. W zabytkowym obiekcie podcieniowym mieszkali m.in. rodzice z 11. dzieci. Dom spłonął doszczętnie. Wówczas z pomocą ruszyli sąsiedzi, pomagał też burmistrz Tolkmicka, sołtys, miejscowa szkoła oraz członkowie Stowarzyszenia Łęcze - wieś z perspektywą. I ludzie o wrażliwych sercach. Tymczasowo pogorzelców zakwaterowano w miejscowej szkole. Ta "tymczasowość" jednak się przeciągnęła.
- Rodzina wielodzietna nadal mieszka w świetlicy w Łęczu – mówi Andrzej Lemanowicz, burmistrz Tolkmicka. - Być może w ciągu miesiąca lub dwóch przeprowadzi się do nowego lokalu, który pozyskaliśmy od Nadleśnictwa Elbląg. W tej chwili trwają tam prace przystosowawcze. Druga rodzina - kontynuuje - mieszka u bliskich, ale zaczyna odbudowę starego domu. Ten, który spłonął nie nadawał się do zamieszkania więc został rozebrany. Właściciele musieli uzyskać na to zgodę konserwatora i ministra, który wykreślił obiekt z rejestru zabytków. Z tego, co wiem, prace budowlane tam trwają – kończy burmistrz Tolkmicka.