UWAGA!

Ograniczenie prędkości sprawy nie załatwi

Bezpieczeństwo ruchu drogowego to temat - rzeka nie tylko w naszym mieście czy regionie. O stanie polskich dróg napisano już wiele. W ostatnich dniach, po tragicznym w skutkach wypadku w Karczowiskach Górnych, temat ten wrócił na nasze podwórko ze zdwojoną siłą. Co robi policja aby ten stan zmienić?

- Policjanci z "drogówki", oprócz działań, które są dla społeczeństwa ogólnie znane, na co dzień zajmuje się również sprawami na zewnątrz niewidocznymi, o których niewiele osób wie - mówi kom. Andrzej Śliwiński z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Elblągu. I dodaje: - Chodzi o zagadnienia związane z inżynierią ruchu drogowego. Analizujemy zaistniałe zdarzenia drogowe pod kątem oddziaływania dróg na te zdarzenia. Chodzi o to, co można polepszyć w istniejącym stanie rzeczy, żeby droga z jednej strony stała się bezpieczniejsza, a z drugiej strony, żeby była tak urządzona aby zminimalizować skutki zdarzeń drogowych.
       Co roku, wiosną i jesienią, policjanci przeprowadzają przeglądy dróg. Jeżeli zauważają jakieś niepokojące zjawiska wówczas zwracają uwagę zarządcy danej drogi np. na niezbędną wycinkę krzewów czy drzew aby poprawić widoczność.
       - Samo oznakowanie dróg często nie rozwiązuje problemów bo kierujący często znaki drogowe ignorują - kontynuuje kom. Andrzej Śliwiński. - Obecnie dąży się do tego, aby budować drogi w taki sposób, żeby na kierowcach wymuszać pewne zachowania. Jeżeli więc chcemy ograniczyć prędkość pojazdów to znakiem drogowym tylko częściowo problem zostaje załatwiony. O wiele lepiej sprawdzają się wówczas metody inżynieryjne, które wymuszają na kierowcach wolniejszą jazdę. Najprostszym przykładem tego typu rozwiązań są skrzyżowania o ruchu okrężnym zwane popularnie rondami czy przewężenia jezdni.
       Wydział Ruchu Drogowego nie prowadzi badań nad BRD jednak mimo to, na podstawie posiadanych danych o wypadkach i kolizjach, cały czas funkcjonariusze analizują sytuację na drogach. Gdy widzą, że w jakimś rejonie bezpieczeństwo się pogarsza wówczas odbywają się spotykania z zarządcami dróg, na miejscu przeprowadzane są oględziny po których policja wnioskuje o poprawę stanu zastanego. Przykładem takich działań była reakcja "drogówki"na bardzo dużą ilość w ostatnim czasie potrąceń pieszych w naszym mieście. Po zmroku policjanci wspólnie z elbląskim urzędnikami wykonali przegląd wszystkich przejść i sprawdzali jak są one oświetlone. Po wyciągnięciu wniosków już są podjęte pierwsze działania polegające na zmianie wysokości, kąta oświetlenia i mocy żarówek lamp przy "zebrach".
       - Po tragicznym wypadku na drodze krajowej nr 22, który miał miejsce w dniu 19 lutego, przeanalizowaliśmy dokładnie sytuację w tym rejonie - dodaje kom. Andrzej Śliwiński. - W okresie od 21 stycznia 2011 r. do 24 lutego 2014 r. na odcinku DK22 od 385,0 do 386.0 km. zaistniało tam łącznie 31 zdarzeń drogowych, w których 2 osoby zginęły, a 8 odniosło obrażenia ciała. Dziesięć z tych zdarzeń miało miejsce na wysokości drzewa na 385,7 km. W związku z tym wnioskowaliśmy do GDDKiA o przeanalizowanie i podjęcie działań w zakresie kształtowania środowiska drogi w sposób poprawiający bezpieczeństwo ruchu odbywającego się na tym odcinku i łagodzącego skutki ewentualnych kolejnych zdarzeń drogowych. Według nas wydaje się niezbędne rozpatrzenie możliwości usunięcia drzew znajdujących się na łuku drogi lub zastosowanie tam barier energochłonnych czy tablic prowadzących. Niezbędna wydaje się też naprawa nawierzchni jezdni oraz przeanalizowanie oddziaływania na bezpieczeństwo skrzyżowania z drogą na Marwicę i ewentualna jego przebudowa. GDDKiA wystąpiła o wycinkę z różnych przyczyn 60 drzew na DK22. Z informacji jakie posiadamy uzyskali pozwolenie na wycięcie 10 drzew - kończy policjant z elbląskiej drogówki.

  Elbląg, Ograniczenie prędkości sprawy nie załatwi
(fot. Witold Sadowski)

Specjalnie dla naszych czytelników pojechaliśmy i sfilmowaliśmy kilometrowy odcinek Drogi Krajowej nr 22 o którym wyżej jest mowa. Na filmie widać wyraźnie w jakim stanie jest nawierzchnia jezdni, ile przy drodze stoi drzew i w jakiej odległości. Dla formalności dodamy tylko, że w tamtym miejscu można jechać z maksymalną prędkością 90 km/godz.
       Niestety, statystyki są nieubłagane. W roku 2011 w Niemczech było 306 tys. wypadków drogowych w których zginęło 4009 osób. W analogicznym okresie w Polsce doszło do ok. 40 tys. wypadków w których śmierć poniosło 4189 osób. U naszych zachodnich sąsiadów średnio ginie więc 1,3 osoby na 100 wypadków. U nas - aż 10.5 osoby! Ale Niemcy mają sieć zadbanych i dobrze zaprojektowanych pod względem bezpieczeństwa dróg. A my? My dopiero raczkujemy w tym temacie. Tak naprawdę to bezpieczeństwo na naszych drogach jest w rękach wszystkich ich użytkowników. Piesi czy rowerzyści, mimo wielu przywilejów, powinni "włączyć myślenie" i patrzeć co się wokół nich dzieje. Kierowcy muszą zwracać uwagę na warunki panujące na drodze i do nich dostosowywać prędkość pojazdów. Drogi mamy, jakie mamy. Koleiny, dziury, spękana nawierzchnia... Do tego warunki różne warunki atmosferyczne... I tylko od nas samych tak naprawdę zależy czy z podróży wrócimy cali i zdrowi.
      

Witold Sadowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Przy niemieckich drogach nie ma drzew. I wszystko jasne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    26
    jezry(2014-02-28)
  • *jezry, ale Ty jesteś mądry, co z tego, że nie ma drzew ! Jeżeli ktoś jeździ spokojnie i z rozumem to drzewa nikomu nie przeszkadzają! I co Ty opowiadasz, że nie ma drzew! To chyba jechałeś akurat taką drogą, bo jakoś jak ja jeździłem po Niemczech czy Holandii to widziałem drzewa, co prawda nie tak gęsto jak u nas, ale były.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23
    2
    Ktoś_44(2014-02-28)
  • Jak się jedzie zgodnie z przepisami to nie jest niebezpiecznie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26
    6
    qwerty:(2014-02-28)
  • mogła jechać z 200km/h, może by scieła drzewo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    13
    asasdsaasdas(2014-02-28)
  • pseudoznawcy i naukowcy. Jesli mowa o tym wypadku sprzed tygodnia to ta dziewczyna wcale nie jechala szybko!!! to bylo max 80 km /h. Wiec o jakiej predkosci tu mowa? Natomiast drzewa moga stanowic zagrozenie gdy jakis baran zasnie za kierownica, albo bedzie gnal na trzeciego i nie ma gdzie uciekac, lyb tez gdy np peknie opona w samochodzie. wtedy nawet mozecie ejchac wolno a i tak znajdziecie sie na drzewie a jakac nawet 50 km/h i uderzajac w drzewo macie male szanse na przezycie. wiec nie gadajcie ze drzewa nie stanowia zagrozenia bo jesli tak uwazacie to nie macie umiejetnosci przewidywania zdarzen na drodze i sami stanowicie zagrozenie dla innych uzytkownikow ruchu jak te drzewa. Zdanie na prawo jazdy to jest jeszcze nic! do kierowania pojazdem trzeba miec rozuma to niestety posiadaja tylko nieliczni
  • fajne winkle, szkoda że asfalt kipeskiej jakości; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    0
    rocker(2014-02-28)
  • Niestety, cała infrastruktura drogowa w naszym kraju jest beznadziejna. Możesz jechać przepisowo, strzeli ci opona i. .. .jesteś na drzewie :( Wpadniesz w dziurę, autem zarzuci i. .. jesteś na drzewie. I, wbrew pozorom, nie trzeba wcale szybko jechać żeby zaliczyć dzwona z naturą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    3
    animani(2014-02-28)
  • " W okresie od 21 stycznia 2011 r. do 24 lutego 2014 r. na odcinku DK22 od 185,0 do 386.0 km. zaistniało tam łącznie 31 zdarzeń drogowych, w których 2 osoby zginęły"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mechanik_amator(2014-02-28)
  • wsadźcie sobie te statystyki w koko koko euro spoko gdzieś głęboko Polska to stan umysłu
  • Problem to partacwo, przecież ta droga była remontowana (nowy asfalt) kilka czy klikanaście lat temu. To wywalanie pieniędzy, jeżeli te remonty są na parę lat. Ciężko zrobić raz a porządnie? Tu nie mam pretensji do firmy, która to robiła, a do urzędasów, któzy zlecają " zdjęcie" 5 cm starego asfaltu i położenie 5 cm nowego. To głupota! Sowiecka technologia.
  • no maks 80km/h na śliskiej drodze to bardzo wolno.
  • " Ograniczenie prędkości sprawy nie załatwi" . .. fakt. Trzeba jeszcze ograniczenia przestrzegac. Dotyczy to tez wszystkich innych przepisow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    by_by-jelopy(2014-02-28)
Reklama