Na rzece Elbląg prowadzone są działania, mające na celu zneutralizowanie skażenia wody, do jakiego doszło dziś w godzinach rannych. Ze statku stojącego w elbląskim porcie wyciekł olej napędowy.
Jak dowiedzieliśmy się od pracujących nad rzeką strażaków, do wody wyciekło około 100 litrów oleju napędowego. Stało się to podczas tankowania statku. Straż o zdarzeniu została poinformowana o godzinie 7 rano – nad rzekę skierowano wóz ratownictwa ekologicznego, po rozpoznaniu sytuacji do akcji ratowniczej dołączyły kolejne zastępy strażaków.
Korzystając z łodzi i pontonu strażacy ustawili na rzece trzy zapory elastyczne, na których zbiera się olej. Przy zaporach układane są maty sorpcyjne, które chłoną substancje ropopochodne. Gdy się zużyją, wymienia się je na nowe. Zużyte, przesiąknięte olejem maty oddawane są do utylizacji.
W akcję zaangażowane są duże siły, nad wodą pracuje około 20 strażaków. Zbieranie zanieczyszczeń będzie trwało jeszcze kilkanaście godzin, a gdy olej przestanie zbierać się na tamach trzeba będzie przy pomocy specjalistycznego sprzętu zneutralizować zanieczyszczenia brzegów.
W tej chwili nie wiadomo, czy skażenie będzie miało negatywny wpływ na faunę i florę rzeki Elbląg. O zdarzeniu został poinformowany Inspektorat Ochrony Środowiska, którego pracownicy będą badać, jak skażenie wpłynęło na przyrodę.
no właśnie buraki, nic nie potraficie zrobić dobrze, a port morski wam się marzy. przy glupiej czynności jak tankowanie robi się katastrofa ekologiczna, w sumie jaki własciciel taka infrastruktura portowa, tfu psubraty
Byłem nad kanałem późnym południem. Po strażakach nie było już śladu, a w okolicach budynku żeglugi. Po powierzchni rzeki Elbląg płynęła sobie kilkunastu metrowa plama oleju. A najbardziej ździwili mnie amatorzy wędkowania którzy widząc taką plamę oleju, wędkowali sobie jak by nigdy nic. Mniaaaam pyszne rybki w polewie z oleju napędowego.