Panu Falkiewiczowi w uprzejmej odpowiedzi
Bardzo dziękuję, że Pan Falkiewicz zechciał się odnieść do moich tez zamieszczonych poprzednio. To bardzo ważne, żeby o referendum i problemach miasta rozmawiać. Co prawda lepsza byłaby debata z udziałem mieszkańców i zainteresowanych , ale musimy się zadowolić wymianą zdań przez media elektroniczne.
Zobacz tekst Kazimierza Falkiewicza.
Pan pełnomocnik zapomniał, że nie tylko byłem w siedzibie Grupy Referendalnej, ale także podpisałem się pod wnioskiem o referendum i pójdę na referendum. Rzecz w tym, że jestem zaniepokojony miałkością argumentów z jednej strony i brakiem refleksji nad swoimi działaniami z drugiej. Jak pisał pan Sierakowski w jednym z numerów „Krytyki Politycznej”, żyjemy w czasach postpolitycznych, tzn. nie robimy realnie polityki, tylko mówimy o niej. Dziś polityka, także ta w skali samorządu, stała się medialnym show.
Pan Falkiewicz pisze, że swoje działania GR przedstawi po referendum, innymi słowy argument podnoszony przez przeciwników referendum, a mówiący o tym, że nie ma alternatywy, pozostaje w mocy? Myślę że to błąd. Panie Falkiewicz polityki nie robi się za pomocą komentarzy pod tekstami osób, których poglądy nam się nie podobają, tylko rzetelną dyskusją i argumentami. Nie będziemy wnikać, ile osób z GR (tj. tych, co podpisywali się pod wnioskiem) jest związanych z Ruchem Palikota (bo to akurat łatwo sprawdzić i pewnie komentatorzy mnie wyręczą), bo dla mnie ważniejsze jest realne rozwiązywanie problemów.
Pan pełnomocnik słusznie zauważa, że GR tylko „skanalizowała” niezadowolenie mieszkańców, niemniej jednak uważam, że sama kampania negatywna (a takie są wszystkie kampanie referendalne polegające na odwołaniu władzy) powinna nieść ze sobą również przekaz pozytywny, tj. propozycję zmian. To, że GR nie przedstawiła swojej wizji zmian, automatycznie zwolniło z podobnej powinności Urząd Miejski. Jakoś nie słyszałem, żeby program mieszkaniowy miał się zmienić (a wraz z nim kwestia podwyżek), nie było też mowy o zmianach w ZBK-u. W zamian za aquapark (na który i tak nas nie stać) mamy kolejną spółkę miejską, która dubluje zadania MOSiR-u. Opłaty za przejazdy komunikacją miejską też wzrosną, tylko trochę później.
Panie Falkiewicz, gdybyście zaproponowali swoje projekty, podobne działania musiałby podjąć prezydent, a tymczasem nie musi tego robić, bo wy go w pewnym sensie z tego zadania zwolniliście.
W przeciwieństwie do wielu bezimiennych komentatorów ja mam odwagę cywilną krytykować UM, choćby za strategię promocji ze ślimakiem w tle czy całą politykę względem Rosji (a raczej jej brak) i podpisywać się z imienia i nazwiska. Co więcej, uczestniczyłem w tych pseudo konsultacjach na temat promocji i pisłem prezydentowi memorandum w sprawie kontaktów z Rosją. Za każdym razem nie tylko prezentowałem swoje negatywne stanowisko, ale także rozwiązania problemu.
Jakoś nikt dziś nie sprzeciwia się, że na plakatach z zaproszeniem na debaty z mieszkańcami pana prezydenta wstawiono logo ślimakowe (tym razem na ciemnym, prawie czarnym tle). Czy to znaczy, że ślimak i hasło Elbląg Turbo czy Elbląg Przyspiesza już nikomu nie przeszkadza? Pewnie przeszkadza, ale jak w UM nie czują, że mają poważnego oponenta, to mogą sobie pozwolić na wiele błędów… które uchodzą bezkarnie. Ja po prostu chcę dyskusji merytorycznej, myślę, że mieszkańcy też będą chcieli zobaczyć, jak GR rozwiąże problemy mieszkańców ZBK, jakie są pomysły na promocję Elbląga itp.? Mam dość kolejnego show.
Pan pełnomocnik zapomniał, że nie tylko byłem w siedzibie Grupy Referendalnej, ale także podpisałem się pod wnioskiem o referendum i pójdę na referendum. Rzecz w tym, że jestem zaniepokojony miałkością argumentów z jednej strony i brakiem refleksji nad swoimi działaniami z drugiej. Jak pisał pan Sierakowski w jednym z numerów „Krytyki Politycznej”, żyjemy w czasach postpolitycznych, tzn. nie robimy realnie polityki, tylko mówimy o niej. Dziś polityka, także ta w skali samorządu, stała się medialnym show.
Pan Falkiewicz pisze, że swoje działania GR przedstawi po referendum, innymi słowy argument podnoszony przez przeciwników referendum, a mówiący o tym, że nie ma alternatywy, pozostaje w mocy? Myślę że to błąd. Panie Falkiewicz polityki nie robi się za pomocą komentarzy pod tekstami osób, których poglądy nam się nie podobają, tylko rzetelną dyskusją i argumentami. Nie będziemy wnikać, ile osób z GR (tj. tych, co podpisywali się pod wnioskiem) jest związanych z Ruchem Palikota (bo to akurat łatwo sprawdzić i pewnie komentatorzy mnie wyręczą), bo dla mnie ważniejsze jest realne rozwiązywanie problemów.
Pan pełnomocnik słusznie zauważa, że GR tylko „skanalizowała” niezadowolenie mieszkańców, niemniej jednak uważam, że sama kampania negatywna (a takie są wszystkie kampanie referendalne polegające na odwołaniu władzy) powinna nieść ze sobą również przekaz pozytywny, tj. propozycję zmian. To, że GR nie przedstawiła swojej wizji zmian, automatycznie zwolniło z podobnej powinności Urząd Miejski. Jakoś nie słyszałem, żeby program mieszkaniowy miał się zmienić (a wraz z nim kwestia podwyżek), nie było też mowy o zmianach w ZBK-u. W zamian za aquapark (na który i tak nas nie stać) mamy kolejną spółkę miejską, która dubluje zadania MOSiR-u. Opłaty za przejazdy komunikacją miejską też wzrosną, tylko trochę później.
Panie Falkiewicz, gdybyście zaproponowali swoje projekty, podobne działania musiałby podjąć prezydent, a tymczasem nie musi tego robić, bo wy go w pewnym sensie z tego zadania zwolniliście.
W przeciwieństwie do wielu bezimiennych komentatorów ja mam odwagę cywilną krytykować UM, choćby za strategię promocji ze ślimakiem w tle czy całą politykę względem Rosji (a raczej jej brak) i podpisywać się z imienia i nazwiska. Co więcej, uczestniczyłem w tych pseudo konsultacjach na temat promocji i pisłem prezydentowi memorandum w sprawie kontaktów z Rosją. Za każdym razem nie tylko prezentowałem swoje negatywne stanowisko, ale także rozwiązania problemu.
Jakoś nikt dziś nie sprzeciwia się, że na plakatach z zaproszeniem na debaty z mieszkańcami pana prezydenta wstawiono logo ślimakowe (tym razem na ciemnym, prawie czarnym tle). Czy to znaczy, że ślimak i hasło Elbląg Turbo czy Elbląg Przyspiesza już nikomu nie przeszkadza? Pewnie przeszkadza, ale jak w UM nie czują, że mają poważnego oponenta, to mogą sobie pozwolić na wiele błędów… które uchodzą bezkarnie. Ja po prostu chcę dyskusji merytorycznej, myślę, że mieszkańcy też będą chcieli zobaczyć, jak GR rozwiąże problemy mieszkańców ZBK, jakie są pomysły na promocję Elbląga itp.? Mam dość kolejnego show.
dr Michał Glock