Dziś (30 maja) po godz. 16.30 cierpliwość kierowców jadących ul.Bema w kierunku Łęczyckiej została wystawiona na wielką próbę. Strażacy usuwali potężną plamę oleju która zagrażała bezpośrednio bezpieczeństwu na drodze.
Plama oleju ciągnęła się wzdłuż prawego pasa ulicy Bema od Jasnej aż do Reymonta. Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej. Olej na odcinku blisko jednego kilometra neutralizowali oni przez ponad godzinę. Ruch w stronę ul. Reymonta od Saperów został na czas akcji całkowicie wstrzymany przez patrol "drogówki".
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sprawcą całego zamieszania był prawdopodobnie jeden z autobusów komunikacji miejskiej. Nie są to jednak informacje potwierdzone.
Hehe ta ulica w szczycie jest cały czas sparaliżowana. .. wszystko dzięki sygnalizacji świetlnej która jest w tym miejscu. Gdy pewnego razu uległa awarii problem paraliżu ul. Bema ustał. Nie jest to zastanawiające?
potwierdzam. wystarczy zlikwidowac sygnalizacje i ruch sam stanie sie plynny. sygnalizacja nie jest dla bezpieczenstwa, tylko po to zeby kierowcy jechali wolno, co uwazam ze bezens
W Elblągu władze pałają miłością do kolorowych światełek. Zamiast iść w kierunku rond - buduje się takie tandety jak Grota-Roweckiego. Ale pewnie urzędnikom podoba się, bo przy UM jest kolorowo.
więcej dziur w ulicach. .. nie łatajcie nic nie róbcie to na pewno mniej mis olejowych będzie pękało! co wy kura myślicie że takim kolosem można sobie omijać dziury jak rowerem?! śmieszni jesteście!
Wystarczyło by zrobić adania na tej krzyżówce i ustalić w jakich godzinach i w którą stronę powinny być światła wydłużone a kiedy skrócone. Pozatym tramwaj może mieć pilota żeby mógł przejechać a nie sztuczna blokada co chwile.