Platforma zdecyduje o partyjnym losie Nowaczyka

Dziś (20 kwietnia) Grzegorz Nowaczyk poniesie pewnie polityczne konsekwencje swej porażki w niedzielnym referendum. Były prezydent Elbląga raczej przestanie być szefem Platformy Obywatelskiej w naszym mieście i powiecie elbląskim – w Elblągu zbiera się zarząd warmińsko-mazurskiej PO.
Posiedzenie zarządu regionu partii w Elblągu zwołał na dziś przewodniczący PO na Warmii i Mazurach, marszałek województwa Jacek Protas.
Elbląska posłanka Platformy Elżbieta Gelert już wcześniej, w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, zapowiedziała to, co może się stać dzisiaj: „Referendum było przeprowadzone przeciwko konkretnej osobie, a nie partii. Pan Nowaczyk przegrał i musi odejść”.
Grzegorz Nowaczyk przyznał potem dziennikarzom, że taktyka, jaką przyjął w obliczu referendum, była niewłaściwa. Rezygnacji z funkcji przewodniczącego partii nie deklarował wprost, ale zmian w elbląskich strukturach Platformy się spodziewa. – Postawię się do dyspozycji zarządowi partii – deklarował.
Z polityki Nowaczyk rezygnować całkowicie nie zamierza: – Chciałbym zostać w polityce, oczywiście odsunąć się trochę na bok, złapać trochę oddechu, zająć się czymś innym w najbliższych latach, a być może w przyszłości wrócić – stwierdził, dodając, że w najbliższych wyborach nie będzie się ubiegał ani o stanowisko prezydenta miasta, ani o mandat radnego.
Elbląska posłanka Platformy Elżbieta Gelert już wcześniej, w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, zapowiedziała to, co może się stać dzisiaj: „Referendum było przeprowadzone przeciwko konkretnej osobie, a nie partii. Pan Nowaczyk przegrał i musi odejść”.
Grzegorz Nowaczyk przyznał potem dziennikarzom, że taktyka, jaką przyjął w obliczu referendum, była niewłaściwa. Rezygnacji z funkcji przewodniczącego partii nie deklarował wprost, ale zmian w elbląskich strukturach Platformy się spodziewa. – Postawię się do dyspozycji zarządowi partii – deklarował.
Z polityki Nowaczyk rezygnować całkowicie nie zamierza: – Chciałbym zostać w polityce, oczywiście odsunąć się trochę na bok, złapać trochę oddechu, zająć się czymś innym w najbliższych latach, a być może w przyszłości wrócić – stwierdził, dodając, że w najbliższych wyborach nie będzie się ubiegał ani o stanowisko prezydenta miasta, ani o mandat radnego.
PD