Pomagaj z głową
Osoby, którym nie jest obojętny los żebrzących na ulicach, od pół roku mogą kupić w kilkunastu punktach w mieście bony żywnościowe i podarować je proszącym o pomoc - bez obaw, że ich pieniądze zostaną zmarnotrawione.
Od marca br. osoby, które chcą pomóc ubogim, nie musza borykać się z dylematem, dać czy nie dać wyciągającemu rękę na ulicy. W kilkunastu punktach w mieście (w kasie Urzędu Miejskiego, biurze Rady Miejskiej i oddziałach Miejskiego Osrodka Pomocy Społecznej) można kupić bony żywnościowy o wartości 2, 3, 4 i 5 zł. Osoby obdarowane przez nas bonem mogą następnie zrealizować je w barze "Słonecznym" przy ul. Hetmańskiej. Przez pół roku funkcjonowania takiego rozwiązania mieszkańcy Elbląga zakupili 561 talonów na łączną kwotę ponad 1600 zł. Do końca sierpnia w barze przy ul. Hetmańskiej wykorzystano bony na kwotę 955 zł.
- Ta forma pomocy jest celowa i przydatna - twierdzi Artur Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Po ilości zakupionych bonów widać, iż akcja zyskała uznanie elblążan. W ostatnim okresie daje się zaobserwować w naszym mieście coraz mniej przypadków osób proszących o wsparcie finansowe "na ulicy". Dlatego też zachęcam nadal do stosowania tej formy wsparcia, gdyż eliminuje ona obawy, że dane pieniądze zostaną zmarnotrawione.
Zobacz także: "Bon zamiast pieniędzy" oraz "Bony kupione, jedzenie nie"
- Ta forma pomocy jest celowa i przydatna - twierdzi Artur Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Po ilości zakupionych bonów widać, iż akcja zyskała uznanie elblążan. W ostatnim okresie daje się zaobserwować w naszym mieście coraz mniej przypadków osób proszących o wsparcie finansowe "na ulicy". Dlatego też zachęcam nadal do stosowania tej formy wsparcia, gdyż eliminuje ona obawy, że dane pieniądze zostaną zmarnotrawione.
Zobacz także: "Bon zamiast pieniędzy" oraz "Bony kupione, jedzenie nie"
M