Poszukiwania odwołane. 42-latek odnaleziony w Tropach Elbląskich

42-letni Maciej Poczobut, którego od blisko 20 godzin poszukiwali policjanci z Elbląga i okolic (teren patrolował nawet śmigłowiec) odnalazł się przed godziną 21 w Tropach Elbląskich. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Mężczyzna wyszedł z domu wczoraj (13 maja) ok. godziny 15. Ostatni raz widziany był około godz. 23 na Starym Mieście. Gdy nie wrócił do domu, zaniepokojona rodzina powiadomiła policję. Rano opublikowaliśmy komunikat ze zdjęciem Macieja Poczobuta. Sprawa była poważna, mężczyzna ma bowiem problemy zdrowotne, zdarzają mu się zaniki pamięci.
- To poszukiwania pierwszego stopnia - mówił o godz. 13 Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Istnieje bowiem zagrożenie życia lub zdrowia. Z mężczyzną był początkowo kontakt telefoniczny. Mówił, że nie wie, gdzie się znajduje. Wskazywał, że wcześniej widział łąkę, w oddali szczekają psy, widział też pociąg. Skarżył się, że leży i nie może się ruszyć.
W poszukiwaniach brali udział policjanci wszystkich pionów. Teren miasta i okolic przeczesywali przewodnicy z psami tropiącymi, w służbie był patrol wodny. Z powietrza sytuację monitorował policyjny helikopter. W akcję zaangażowany był także Aeroklub Elbląski.
- Przed godziną 21 dyżurny elbląskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że znalazł zaginionego 42-latka w Tropach Elbląskich - informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Rozpoznał go po zdjęciu i rysopisie opublikowanym w porannym komunikacie. 42-latek jest osłabiony, na miejscu jest ekipa pogotowia ratunkowego. Mężczyzna prawdopodobnie zostanie przewieziony do szpitala na badania. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- To poszukiwania pierwszego stopnia - mówił o godz. 13 Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Istnieje bowiem zagrożenie życia lub zdrowia. Z mężczyzną był początkowo kontakt telefoniczny. Mówił, że nie wie, gdzie się znajduje. Wskazywał, że wcześniej widział łąkę, w oddali szczekają psy, widział też pociąg. Skarżył się, że leży i nie może się ruszyć.
W poszukiwaniach brali udział policjanci wszystkich pionów. Teren miasta i okolic przeczesywali przewodnicy z psami tropiącymi, w służbie był patrol wodny. Z powietrza sytuację monitorował policyjny helikopter. W akcję zaangażowany był także Aeroklub Elbląski.
- Przed godziną 21 dyżurny elbląskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że znalazł zaginionego 42-latka w Tropach Elbląskich - informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Rozpoznał go po zdjęciu i rysopisie opublikowanym w porannym komunikacie. 42-latek jest osłabiony, na miejscu jest ekipa pogotowia ratunkowego. Mężczyzna prawdopodobnie zostanie przewieziony do szpitala na badania. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
A