UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Jak to!!! Przecież PIESZY WTARGNĄŁ na przejście dla pieszych i jest sobie sam winny! To słownictwo rodem z PRL-u to chetnie przejmowane przez naszych policjantów! I. .uj kogo obchodzi, że pieszy na przejściu ma BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo! A "kierowca" tego Golfa miał zapewne naście lub dwadzieścia parę lat?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    piesi vorever(2009-08-13)
  • racja są przepisy dla pieszych, tylko ile trzeba stać przy pasach zeby przejść na drugą stronę jest bardzo mało kierowców którzy się zatrzymują jak widzą pieszego przy przejściu.
  • Tak jak kierowcy jeżdzą nie przepisowo przez miasto czyli powyżej 50,tak i rowerzysści wjeżdzają jak wariaci na pasy. A pasy są święte ale dla normalnych ludzi tak jak i droga dla kierowców. Przestrzegajmy przepisów wszyscy i będzie dobrze.
  • kiedy podczas kursu na prawo jazdy, chcialam zatrzymac sie przed przejsciem dla pieszych na 12 Lutego, bo stalo tam pare osob, instruktor powiedzial "niech pani jedzie dalej, moze tylko tak sobie stoja". Powinny byc wysokie mandaty za niezatrzymanie sie przed przejsciem, przy ktorym stoja jacys ludzie. Nie trzeba wnikac, czy chca przejsc, czy nie. No i niestety, ale trudno jest przejsc na druga strone ulicy, na ktorej nie ma swiatel. Jesli ktos biega po ulicy, tam gdzie przejscia nie ma, to chyba nie znaczy ze trzeba tego kogos najechac.
  • Masz racje, ale do momentu kiedy taka osoba wskoczy (nie przejdzie bo to jest różnica) ci w ostatniej chwili, kiedy już nie zdążysz wychamować mimo że jedziesz przepisowo po woli i ją potrącisz. Wszyscy musimy uwarzać i być po prostu ludzmi.
  • To że mam przed sobą pasy nie znaczy że mam prawo przejść na czerwonym świetle co często się zdarza.
  • dobrze że chodniki są dla pieszych drogi dla rowerów a ulice dla samochodów. Tylko piesi łażą gdzie popadnie rowerzyści jeżdżą jak chcą i byle gdzie za to samochodem potrącisz kogoś na ulicy to wina kierowcy. Święte krowy obudzić się trzeba i zacząć uważać bo samochody są troszką mocniejsze od ludzi
  • Jeżdze na rowerze, jeżeli miałbym przeprowadzac rower przez wszystkie przejscia to jeżdzenie rowerem straciło by sens, ponieważ przejścia dla pieszych są co kilkaset metrów czyli co kilkanaście sekund bym musiał zejść przejść i wejść. Tym osobą, którzy tak bardzo chcieliby aby kazdy rowerzysta przeprowadzał rower przez każde przejscie, proponuje wsiąść na rower przejechac 10-15 km i zobaczymy czy nie bedzie to frustrujące przeprowadzac rower do 5 sekund :). Pozdrawiam !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Rowerzysta(2009-08-14)
  • Rowerzysta ma racje Co wy kur** myślicie? Że będę na każych pasach rower przeprowadzał? Łatwo posadzić tłusty tyłek w samochodzie wdepnąć gaz w waszym 3.0 TDI i jechać. Na rower się przesiądźcie zarozumiali bizsnesmani. Szkoda na was klawiatury. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rowerzysta2(2009-08-14)
  • Ot rozumowanie rowerzystów, to my kierowcy może też przesteńmy zatrzymywać się przed pasami, bo co tak będziemy co chwile tych pieszych przepuszczać ile to czasu tracimy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Też jeżdząca rowerem .(2009-08-14)
  • pewnie na czerwonym dziad przechodzil
  • zgadzam się z moim przedmówcą. .. pasy to świętość i wystarczy zwolnić a nie dewagować co i jak. Przytoczono wypadek na Grunwaldzkiej - prawda jest taka, że zgodnie z przepisami jeżeli przejście jest ciągłe, czteropasmowe (lub inne, ale ciągłe) to w momencie kiedy pieszy wejdzie na jezdnie z lewej strony (lub prawej) to po drugiej stronie wszyscy mają obowiązek zatrzymania się.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    człowiek(2009-08-14)
Reklama