UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Nawet jak jest się pieszym trzeba na pasach uważać a nie lecieć bez pomyślunku bo to przecież pasy. .. ale fakt że kierowcy rzadko się zatrzymują jak widzą czekające przy przejściu osoby. Ja sama miałam nie miłe doświadczenie będąc potrącona na pasach. .. na jednym pasie samochód się zatrzymał na drugim niestety nie. Wiem, że ja również powinnam bardziej uważać (zasada ograniczonego zaufani) jednak najbardziej mnie bolało to, że kierowca próbował przy policjancie zwalić winę na mnie (kobieta chciała się z policjantem ugadywać bo miała być ławnikiem w sądzie i nie mogła być karana). Na szczęście kolizja zdarzyła się na pasach. Jedyne co mam nadzieję, że chociaż troszkę uszkodziłam samochód bo mnie prócz potuczeń nic się nie stało
  • Rowerzysta ma zsiadać z roweru przed przejściem dla pieszych, bo gdy zbliża się do przejścia jadąc na rowerze, prowadzący samochód może nie zdążyć go zauważyć. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy prowadzący samochód skręca, np. w prawo, gdzie zaraz po skręcie wjeżdża na przejście. Dostrzeże pieszego, który wchodzi na pasy, ale może nie zauważyć rowerzysty, który pędzi 40km/h i wjeżdża mu na przejście tuż przed maskę, bo uważa, że zdąży. I przede wszystkim - dura lex, sed lex. Miałem taką właśnie sytuację. Ledwie wyhamowałem unikając zabicia takiego szybkiego Billa. Ten zsiadł z roweru i podchodzi do mnie z wiązanką. Miał pecha, że 20 metrów dalej zatrzymał się radiowóz i - skracając tę historię - pan szybki zarobił krótką lekcję przepisów o ruchu drogowym i propozycję wystawienia mandatu. Tej ostatniej nie przyjął i grzecznie się oddalił. Prowadząc rower przez przejście. I nie ma czegoś takiego jak "wy rowerzyści" i "my samochodziarze". Każdy czasem wsiada na siodełko, a czasem za kółko. Myślenie obowiązuje wszystkich uczestników ruchu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    wielomobilny(2009-08-14)
  • to o znaku na przejściu (taki niebieski z czarnym ludzikiem; ) - "Onacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących. . Art. 13.1.Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostroŜ ność oraz, z zastrzeŜ eniem ust. 2 i 3,korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. " To z przepisów do których chyba żaden kierowca się nie stosuje, bo chyba nigdy nie widziałam, żeby kierowca zwalniał przed pasami a już tym bardziej ustąpił mi pierwszeństwa na przejściu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kodeks Drogowy prawde Ci powie(2009-08-14)
  • Uważam, że organizatorzy ruchu drogowego wystawili w tym miejscu pieszych na pewne ryzyko zagrożenia życia i zdrowia. Na łuku drogi panuje tłok i brak widoczności, a poza tym ten niefortunny zjazd do gwiezdnej (czy jak tam dalej) służący też niektórym do zawracania. Piesi korzystają z okazji, a jadący interpretują to jako zatrzymanie z powodu skrętu i omijają prawym pasem, widać to z okien budynku Sądu. Przy okazji, jak tam widać roboty z okien UM bo z ziemi, po ponad miesiącu widoki są raczej niepokojące. Ja „ dostarczyć” małe dzieci do szkoły muzycznej ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    NIECZU(2009-08-17)
Reklama