Dziś około godziny 16 przy ulicy Tadeusza Kościuszki płonęło pomieszczenie piwniczne. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji strażaków nikomu nic się nie stało.
Tuż przed 16 zaalarmowani przez dym świadkowie zdarzenia wezwali Straż Pożarną, która w mgnieniu oka ugasiła pożar. Na miejscu zdarzenia poza wozem strażackim pojawiła się Policja, Pogotowie Energetyczne oraz Pogotowie Gazowe, które nie stwierdziło nieprawidłowości w instalacji gazowej. Pogotowie Energetyczne natomiast zmuszone było odciąć dopływ prądu do sieci administracyjnej budynku, co spowodowało wyłączenie wind z ruchu. Policja i Straż Pożarna badają obecnie miejsce zdarzenia, a przyczyny pożaru wyjaśni śledztwo.
Jestem mieszkańcem tego bloku i obserwowałem tą pożal się boże akcje gaśniczą. Małe co nieco się znam na podstawowych zasadach bezpieczeństwa i stanowczo stwierdzam, że skoordynowanie wszystkich na miejsce służb technicznych było mało konkretne. (strażacy, energetycy, gazownicy, policja) nie było jednego mądrego. Podam listę błędów jakie popełniono w tej akcji: 1.Przed wyłączeniem prądy nie ściągnięto wind na parter i nie wyłączono ich z użycia co było przyczyną uwięzienia na III piętrze kobiety która jest matka 2 miesięcznych bliźniaków. A gdyby z dziećmi jechała?Nawet żaden ze strażaków się nie zainteresował zaistniałą sytuacjom i nie pofatygował się sprawdzić jak ona się czuje i czy nie ma szoku czy jakiejś napaści paniki. 2.Nikt po uruchomieniu wind nie pofatygował się ich zablokować i wyłączyć z ruchu czego skutkiem było przejażdżki mieszkańców windami podczas prowadzonej akcji gaśniczej. 3.Po co tam była Policja? stali jak te d. .. .i się przyglądali zamiast przypilnować aby choć tych nieszczęsnych wind ludzie nie używali. 4.Każdy z mieszkańców sam kombinował z latarkami i śmigał po piwnicach w tym zadymieniu i smrodzie. Podsumowując jak by była jakaś większa tragedia to NAM MIESZKAŃCOM nie zazdroszczę organizacji w dowodzeniu tego typu akcjami. ŻENADA !!! PS. Reporter mógł się bardziej wykazać i mieć więcej do napisania, ale po co? Same ogólniki bez konkretów. Poziom marniutki.