Pożegnanie generała

To ważny dzień dla dywizji, która ma tradycje generalskie i promuje dobrych oficerów – mówił gen. broni Waldemar Skrzypczak, dowódca Wojsk Lądowych podczas dzisiejszej (20 czerwca) uroczystości przekazania obowiązków dowódcy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.
Decyzją szefa MON gen. dyw. Wiesław Michnowicz, dowódca 16 PDZ awansował na stanowisko szefa Zarządu Szkolenia – P – 7 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Dziś przekazał dowodzenie gen. bryg Grzegorzowi Buszce, który będzie sprawował tę funkcję do września, kiedy nastanie nowy szef dywizji, gen. dyw. Bogusław Samol.
Uroczystość dobyła się na Placu Apelowy 16 batalionu dowodzenia.
- To ważny dzień dla dywizji, która ma tradycje generalskie i promuje dobrych oficerów – mówił gen. broni Waldemar Skrzypczak, dowódca Wojsk Lądowych. – Sam odchodziłem stąd 8 lat temu.
- Przed generałem Michnowiczem wielka odpowiedzialność i wielkie wyzwania, ale patrząc na przebieg jego służby – poradzi sobie – wyraził przekonanie szef Wojsk Lądowych. – To doskonały żołnierz i profesjonalista. Gratuluję mu nowego stanowiska i wierzę, że zachowa w pamięci wszystko to, czego dokonał do tej pory w Wojskach Lądowych.
Wzruszenia nie krył gen. dyw. Wiesław Michnowicz.
- Wszystko tu jest mi bliskie – przyznał. – Jest więc dziś i wzruszenie i sentyment. Na każdego jednak przychodzi czas, choć na mnie przyszedł zbyt wcześnie. Liczyłem, że zakończę swoją kadencję we wrześniu 2010 r. Jednak potrzeby sił zbrojnych wytwarzają dynamiczne zmiany. Jedną z nich jest moje mianowanie na stanowisko sztabowe.
Uroczystość dobyła się na Placu Apelowy 16 batalionu dowodzenia.
- To ważny dzień dla dywizji, która ma tradycje generalskie i promuje dobrych oficerów – mówił gen. broni Waldemar Skrzypczak, dowódca Wojsk Lądowych. – Sam odchodziłem stąd 8 lat temu.
- Przed generałem Michnowiczem wielka odpowiedzialność i wielkie wyzwania, ale patrząc na przebieg jego służby – poradzi sobie – wyraził przekonanie szef Wojsk Lądowych. – To doskonały żołnierz i profesjonalista. Gratuluję mu nowego stanowiska i wierzę, że zachowa w pamięci wszystko to, czego dokonał do tej pory w Wojskach Lądowych.
Wzruszenia nie krył gen. dyw. Wiesław Michnowicz.
- Wszystko tu jest mi bliskie – przyznał. – Jest więc dziś i wzruszenie i sentyment. Na każdego jednak przychodzi czas, choć na mnie przyszedł zbyt wcześnie. Liczyłem, że zakończę swoją kadencję we wrześniu 2010 r. Jednak potrzeby sił zbrojnych wytwarzają dynamiczne zmiany. Jedną z nich jest moje mianowanie na stanowisko sztabowe.
A