UWAGA!

----

Pożegnanie z przewodniczącym

 Elbląg, Mirosław Kozłowski kończy swoją trzecią kadencję przewodniczącego Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność”. Jego następca wybrany zostanie podczas sobotniego zjazdu delegatów
Mirosław Kozłowski kończy swoją trzecią kadencję przewodniczącego Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność”. Jego następca wybrany zostanie podczas sobotniego zjazdu delegatów (fot. AD)

Dziś (27 maja) po 12 latach pełnienia funkcji przewodniczącego Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność” Mirosław Kozłowski spotkał się z dziennikarzami na ostatniej – przynajmniej jako szef związku – konferencji prasowej. W sobotę na walnym zebraniu delegatów związkowcy wybiorą nowego szefa Regionu.

– Na pewno nie będę kandydował – powiedział Mirosław Kozłowski – tę decyzje podjąłem już jakiś czas temu i poinformowałem państwa o niej. Po 12 latach, czyli trzech kadencjach, rezygnuję. Proszę jednak pamiętać, ze przewodniczący Zarządu regionu to funkcja wybieralna. Niech to nie zabrzmi tak, że gdybym kandydował na czwartą kadencję, zostałbym wybrany, tak wcale nie musiałoby być.
       Przewodniczący, podsumowując te 12 lat, sporo miejsca poświecił prezydentowi Elbląga Henrykowi Słoninie, z którym toczył dość regularne spory. – Wiele spraw rozwiązaliśmy, o wszystkich sukcesach, ale i porażkach, dzieliłem się z państwem informacjami – mówił. – Ubolewam tylko nad jednym, że przez te 12 lat miałem partnera akurat w osobie pana prezydenta Henryka Słoniny. Brak konsensusu, brak dialogu, brak kontaktu, brak spotkań, brak kompromisu w ważnych dla elblążan sprawach – tak to wyglądało. Gdyby nie to, dla naszego miasta można by jeszcze wiele, wiele osiągnąć. Prezydent nie może mówić: „jakim prawem chcesz podpowiadać prezydentowi, który w pierwszej turze wygrał wybory. Jeżeli takich prezydentów dalej będziemy mieć w naszym mieście, którzy nie chcą słuchać, nie chcą rozmawiać z mieszkańcami... Trochę pokory trzeba mieć w sobie zawsze. Mam nadzieję, że pan prezydent nie będzie już prezydentem w następnej kadencji. Prezydent Elbląga powinien być przebojowy, otwarty, powinien ściągać inwestorów – warunki do inwestycji przecież w Elblągu mamy.
       Mówił także o sobie: – W czasie pełnienia funkcji przewodniczącego byłem także szefem Akcji Wyborczej Solidarność w Elblągu. Dla nas najważniejsi byli inwestorzy i nowe miejsca pracy. Strefa ekonomiczna powstała dzięki działalności AWS-u, w jakiejś tam części także mojej. Do strefy ekonomicznej przeniesiono Zakłady Mięsne i co mamy z tych zakładów? Pamiętacie, jak wam opowiadałem, jak potraktowano w ratuszu inwestora. Kończę moje trzy kadencje z otwartą przyłbicą. To, co robiłem, robiłem w interesie członków związku i na ile mogłem, starałem się coś robić dla elblążan.
       Mirosław Kozłowski ponarzekał tez trochę na policję, prokuraturę i sądy. Wiele spraw, które toczyły się podczas jego szefowania, związek przegrał.
       Pytaliśmy przewodniczącego Kozłowskiego o plany na przyszłość. – Urlop, później wakacje. Chce trochę odpocząć. Natomiast przyznam, że zastanawiałem się nad wyborami samorządowymi. PiS ani Platforma mi nie odpowiada, to nie są moje partie, nie będę raczej kandydował na radnego z ich list. Elbląski Komitet Obywatelski? Byłem ostatnio na spotkaniu EKO i powiem państwu, że ostatni raz. Oni debatują o dalekiej przyszłości Elbląga, o roku 2030, a tu jest tyle pilnych, aktualnych spraw do rozwiązania. Dzisiaj to one mnie interesują i nie tylko mnie, ale i mieszkańców – jak obudzić energię gospodarczą, stworzyć nowe miejsca pracy.
       Mirosław Kozłowski podpowiadał też oponentom obecnej władzy: – Wiadomo, ważniejsze niż wybory radnych są wybory prezydenckie. I powiem tak: jeżeli opozycja – PO, PiS, ewentualnie EKO - nie usiądzie do stołu i nie porozmawia o jednym, konkretnym kandydacie na prezydenta, to lewica znów w Elblągu wygra. Jeżeli pan Witold Gintowt-Dziewałtowski będzie kandydował, a druga strona będzie miała dwóch, trzech czy czterech kandydatów, to wygra Gintowt-Dziewałtowski. I po raz kolejny przegramy na własne życzenie.
      
       Zobacz materiał Telewizji Elbląskiej.
      

       ***
       XXIII Walne Zebranie Delegatów NSZZ „Solidarność” Regionu Elbląskiego rozpocznie się w sobotę (29 maja) o godz. 9 w kościele św. Wojciecha uroczystą mszą świętą. Po niej, około godz. 10.30 w Spółdzielczym Domu Kultury „Zakrzewo” zaczną się obrady podzielone na dwie części: sprawozdawczą i wyborczą.
       Na przewodniczącego Zarządu Regionu Elbląskiego kandyduje dwóch związkowców: Jan Fiodorowicz, szef „Solidarności” w Alstom Power oraz Hieronim Guzowski, przewodniczący Stowarzyszenia Osób Represjonowanych i Poszkodowanych w latach 1980-1990 Regionu Elbląskiego. Delegaci mogą też zgłosić innych kandydatów już na zebraniu.
       Elbląska „Solidarność” to 103 komisje zakładowe i 7 tysięcy członków związku. Na Walne Zebranie przyjedzie blisko 100 delegatów.
       W Walnym Zebraniu Delegatów wezmą udział także goście, m.in. Janusz Śniadek, szef Komisji Krajowej „S”, związkowcy z Olsztyna i Gdańska, ks. infułat Mieczysław Józefczyk.
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • idź człowieku szerokiej drogi pewnie wiele osób ci nie zapomni że straciło pracę
  • Mirku, byli pracownicy Logstoru pozdrawiają cię serdecznie!!!!!
  • Pewnie Mirek wróci do macierzystego zakładu. Drżyj Energo. Ale co on tam będzie robił ?
  • Wywojuje niższe ceny dla ludzi. Z wiadomym skutkiem.
  • Pan Guzowski od miesiąca jest byłym Przewodniczącym SORIP
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zorientowany(2010-05-28)
  • pracownicy logstoru nie stracili pracy wyłącznie przez pana kozłowskiego najgorszym nierobom zachciało się strajkować w imię podwyżki więc właściciel się wkurzył zlikwidował zakład a wartościowych ludzi przesunął do innych filii a pozostali zostali na bruku
  • Dzięki takim "działaczom" polityka kwitnie. Gdyby nie podjudzał Logstor by istniał. Do Stegny na rybkę smażoną jeździć. Wtedy my będziemy mieli spokój a gastronomia zarobi. Zachciało się kariery poliyucznej nierobowi. Trochę mi przypomina Leppera. Żegnaj "Wielki Przewodniczący".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    agenciura(2010-05-28)
  • Oby tylko Słonina odszedł, wtedy bedzie lepiej
  • Wynalazku lokalny zapłaciłeś mandat za oczekiwanie na zakazie przy myjce samochodowej naPł. Dąbka ?
  • No cóż coś się kończy i coś się zaczyna w życiu! Tak już jest! Chciałbym podziękować panu przewodniczącemu za olbrzymi komplement z jego ust to prawdziwy rarytas. Mianowicie stwierdzenie „ … Jednak sam zainteresowany wyklucza wspólne działania z Komitetem. ” I dzięki BOGU!!! Zwłaszcza, że wymienia pan nazwiska M. Piór i J. Pazio!!!! Bardzo proszę wstąpić do PO lub PIS, a o wybory nie będę się już martwił!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    NARCYZ(2010-05-28)
  • spier. .. dziadu. ..
  • Jan Fiodorowicz nie jest szefem "Solidarności " w Alstom Power. W wyborach w marcu 2010 przewodniczącym "Solidarności" w Alstom został wybrany Bogdan Indyk.
Reklama