UWAGA!

----

Priorytetem musi być pacjent

 Elbląg, Dziś  związkowcy z elbląskich szpitali rozmawiali z prezydentem Elblaga o planowanym łączeniu placówek
Dziś związkowcy z elbląskich szpitali rozmawiali z prezydentem Elblaga o planowanym łączeniu placówek (fot. nadesłane)

Prezydent Elbląga spotkał się dzisiaj (22 listopada) z przedstawicielami związków zawodowych działających w elbląskich szpitalach. W spotkaniu uczestniczyli również wiceprezydent Tomasz Lewandowski, dyrektorzy szpitali : Miejskiego, byłego Wojskowego i Centrum Rehabilitacji, skarbnik miasta, prawnicy.

- Naszym głównym celem jest zbudowanie nowego systemu usług medycznych. Szpitale mają zapewnić nie tylko najlepszą opiekę elblążanom, ale również być jednostkami nowocześnie zarządzanymi, stabilnymi finansowo, mocnymi graczami na trudnym, konkurencyjnym rynku świadczeń zdrowotnych. Powołałem więc zespół, który ma przygotować różne warianty, by w końcu jednostki medyczne nie generowały strat. Z opracowanych koncepcji wybierzemy tę, która będzie najkorzystniejsza – powiedział Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga.
       Przedstawiciele związków pytali o plany Miasta szczególnie wobec Szpitala Miejskiego, informując jednocześnie o tym, że podjęli prace nad pozostawieniem szpitala w dotychczasowej formule.
       - Od dłuższego czasu zastanawiamy się, jaki wariant ratowania Szpitala Miejskiego będzie najkorzystniejszy – przyznał wiceprezydent Tomasz Lewandowski. – Pierwszym pomysłem, o którym wielokrotnie rozmawialiśmy, było utworzenie spółki prawa handlowego. Wszystkie dokumenty mamy gotowe. Po drodze jednak pojawił się pomysł połączenia szpitali. Zleciłem więc przeprowadzenie dokładnych analiz, aby mieć pełen obraz sytuacji.
       Dyrektorzy trzech placówek, przy wsparciu swoich księgowych oraz prawników pracują nad diagnozą elbląskiego rynku medycznego.
       Związkowcy z byłego Szpitala Wojskowego głośno wyrazili obawy, czy przypadkiem zadłużony Szpital Miejski nie będzie, po ewentualnym połączeniu, zbyt wielkim obciążeniem dla dobrze funkcjonującej ich placówki. Prezydent poinformował jednak, że aktualne prace zespołu mają dać pełen obraz tego, co będzie najkorzystniejsze nie tylko dla Szpitala Miejskiego, ale przede wszystkim dla wszystkich jednostek. – Gramy tu w jednej drużynie. Wszystkim nam zależy na tym, by w Elblągu opieka medyczna stała na najwyższym poziomie. Mamy odpowiednich fachowców, musimy zrobić wszystko, by placówki medyczne były nowoczesnymi zakładami. Priorytetem musi być pacjent – zakończył prezydent.
      

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Kto wierzy w takie pierdoły, że jeszcze komuś zależy na pacjencie ??? Gdyby tak było nie umierali by na chodnikach przed szpitalami. Zwykła populistyczna ściama. Niech jeszcze zatańczą na stole, będzie lepsze szoł.
  • Nowaczyk teraz zrobi u nas drugą Szwajcarię hehehe!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    swiss nowczyk trawel(2012-11-22)
  • Inwestorów już znaleźli razem z kolegami
  • hehehe!!!!!
  • I znów same slogany, bez żadnych konkretów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Nostromo(2012-11-22)
  • lekarze mają limit określony przez NFZ. i obliczają ilu pacjentów mogą przyjąć w tym limicie. Są nagłe nieprzewidziane przypadki, lekarz nie może odmówić ich przyjęcia i wtedy jest przekroczenie limitu, za który NFZ z reguły płaci jedną trzecią wartości usługi. W ten sposób lekarz jest karany za to, że udzielił pomocy. Głosujmy na tych, którzy to zaakceptowali.
  • i ci lekarze są tymi mocnymi graczami na trudnym, komercyjnym rynku świadczeń zdrowotnych, jak to określił autor artykułu???
  • Dziś służba zdrowia to kwadratura koła. Latem pilnie potrzebowałam "położyć się na oddział" i pomimo wpisu lekarza na skierowaniu "pilne", sekretarka oddziałowa wzruszyła ramionami i wyznaczyła termin za dwa miesiące. W tym czasie płaciłam prywatnie za kroplówki i w chwili kiedy trafiłam do szpitala sytuacja była opanowana. Tak naprawdę nie musiałam tam leżeć, wystarczyło żebym przychodziła na góra, godzinę dziennie (przy kroplówce potrzebna obecność lekarza). Zajmowałam łóżko które było z pewnością potrzebne innej osobie. Na moją sugestię, że wystarczyłoby żebym na kroplówki przychodziła, usłyszałam, że mogę owszem, ale płacąc prywatnie. Tak więc zamiast 200-300 złotych, moje leczenie kosztowało lekko licząc dziesięć razy tyle. To dopiero filozofia.
  • Kim są ci Dobrzy Fachowcy, koleżanka partyjna ??? Manager Zdrowia ??
  • Priorytetem musi być pacjent, ponieważ pacjent to KASIORA koniec kropka
  • gramy w jednej drużynie - to jest wrecz bezczelność- jak w jednej druzynie to ja bardzo prosze w p o m p ow a c teraz tyle kasy - tyle milionów - w szpital wojskowy --- ile wpompowano w ten cudowny szpital miekski - za te zmarnowane pieniadze najnormalniej w świecie ktoś powinien b e k n ą ć. o czym my wogóle mówimy - martwicie sie o pacjentów? - a moze o pracowników czy o własne stołki - to nie pacjent sie liczy tylko polityczne rozgrywki - porozmawiajcie z pracownikami to powiedza co im jest potrzebne- elbląg to toksyczne miasto z którego nawet inwestorzy uciekaja- mialy byc np. galerie i co - wiemy z. .. .ze inwestorzy nazywaja nasze miasto cyt. t o k s y c z ne - politycy do szkół
  • A przestancie. Kowalina z Elblaga, inni chirurdzy, neurochirurdzy. W szpitalu nic nie zrobia, bo niby sie nie da. Masz przyjsc prywatnie. Przychodzisz na 5 minut, placisz 100zl za to, zeby Ci powiedzial, ze dalej sie nie da albo ustawil Cie troche wczesniej za dodatkowa oplata. I jeszcze zarabiaja srednio 8-11 tysiecy (lekarz specjalista w Polsce) i narzekaja, ze ich na ksiazki nie stac i dlatego tyle bledow popelniaja (za ktore nikt i tak ich nie ukaze). No ten okutny czas pracy. Kto by 36 godzin wytrzymal w tygodniu? Ja na szczescie pracuje tylko po 60 godzin, zeby miec polowe tego co oni. Tez jestem wyksztalcony, a jak sie pomyle, to mnie wyrzuca. No i nie mam od kogo brac lapowek, takze spie spokojnie, nie boje sie o CBS, ze mi wpadnie do biura (bo tego nie mozna gabinetem nazwac) kolo dworca PKP chocby.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    odpiszcie po szczegoly(2012-11-23)
Reklama