Prokuratura bada sprawę śmierci młodej ratowniczki
Przyczyną śmierci 17-letniej ratowniczki było niedotlenienie mózgu na skutek zatrzymania akcji serca. Taka jest wstępna opinia biegłych lekarzy po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Sprawę bada prokuratura.
17-latka była jedną z młodszych ratowniczek. W wakacje pracowała, jak inni jako wolontariuszka po to, by mieć odpowiednią ilość godzin spędzonych nad wodą. Do tragicznego zdarzenia doszło kilka dni temu podczas ćwiczeń woprowców przeprowadzonych na elbląskim kąpielisku miejskim.
Tuż po zakończeniu treningu jeden z ratowników zauważył pływające bezwładnie ciało młodszej koleżanki. Po reanimacji nieprzytomną dziewczynę odwieziono do szpitala, w którym po kilku dniach zmarła.
Dziewczyna miała wszystkie konieczne badania lekarskie uprawniające ją do wykonywania pracy ratownika. Dlaczego więc zmarła w wodzie? Wczoraj (3 sierpnia) przeprowadzona została sekcja zwłok. Biegli wstępnie określili przyczynę śmierci 17-latki – było to niedotlenienie mózgu na skutek zatrzymania akcji serca.
- To ustna opinia, nie poparta na razie wynikami badań, na które trzeba poczekać jeszcze kilka dni - powiedział Radiu Olsztyn Sławomir Karmowski z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. Wstępna hipoteza mówi, że do tragedii mogło dojść na skutek zachłyśnięcia wodą. Sprawę nadal bada prokuratura.
Tuż po zakończeniu treningu jeden z ratowników zauważył pływające bezwładnie ciało młodszej koleżanki. Po reanimacji nieprzytomną dziewczynę odwieziono do szpitala, w którym po kilku dniach zmarła.
Dziewczyna miała wszystkie konieczne badania lekarskie uprawniające ją do wykonywania pracy ratownika. Dlaczego więc zmarła w wodzie? Wczoraj (3 sierpnia) przeprowadzona została sekcja zwłok. Biegli wstępnie określili przyczynę śmierci 17-latki – było to niedotlenienie mózgu na skutek zatrzymania akcji serca.
- To ustna opinia, nie poparta na razie wynikami badań, na które trzeba poczekać jeszcze kilka dni - powiedział Radiu Olsztyn Sławomir Karmowski z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. Wstępna hipoteza mówi, że do tragedii mogło dojść na skutek zachłyśnięcia wodą. Sprawę nadal bada prokuratura.
A