Przegapiliśmy ostatnie 20 lat...

„Wybierz nowoczesność” to program wyborczy, który Grzegorz Nowaczyk, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Elbląga, zaprezentował dziennikarzom. – To program, który zapowiada zupełnie nowy plan rozwoju Elbląga, program, który zrywa z tym, co obecna władza proponuje mieszkańcom, program, do którego chciałbym przekonać zdecydowaną większość obywateli naszego miasta – zachwala kandydat.
Na konferencji prasowej Grzegorz Nowaczyk pokrótce przedstawił swój program, koncentrując się na najbardziej krytykowanych elementach polityki obecnych władz Elbląga:
– Celem jest absolutnie konieczna zmiana wizerunku Elbląga, Elbląga jako miasta podziwianego, Elbląga, który będzie liderem subregionu, będzie konkurował o pierwsze miejsce w województwie warmińsko-mazurskim z jego stolicą Olsztynem. W programie jest kilka nowych rozwiązań, których do tej pory elblążanie nie mogli od nikogo usłyszeć. Po pierwsze, chciałbym, żeby w Elblągu pojawiły się możliwości reinwestowania kapitału, który pozostaje w zasobach elbląskich firm. Należy stworzyć lokalną markę „made in Elbląg” – zrobione w Elblągu, którą będą mogli chwalić się elbląscy przedsiębiorcy, która będzie wspierana finansowo środkami z budżetu miasta. To nie jest nic nowego, także w woj. warmińsko-mazurskim takie marki już istnieją. Oprócz marki lokalnej chciałbym stworzyć cały program rozwoju produktów turystycznych. Nasze miasto takie produkty powinno tworzyć, ale również samo powinno być takim produktem. Kładę również akcent na bliższe relacje z Gdańskiem, całą metropolią trójmiejską, relacje transportowe, gospodarcze... Elblążanie mają być spokojni o swoje miejsca pracy, powinni też mieć godziwą płacę – to w latach najbliższych będzie najważniejszą rzeczą dla mieszkańców Elbląga, ale to będzie także najważniejsza rzecz dla nowoczesnego prezydenta.
Później pytali dziennikarze.
– Prezydent Henryk Słonina twierdzi, że te pomysły, które Pan zgłasza, były zapisane przez władze miasta już wcześniej. Co Pan na to?
Grzegorz Nowaczyk: – Rzecz nie w zapisach, bo niektóre zapisy mogły się znaleźć już gdzie indziej, tylko w tym, że skuteczny prezydent to niej jest taki prezydent, który ma dobre zapisy, tylko taki, który te zapisy już zrealizował bądź zamierza je zrealizować.
– Władze samorządowe mają stosunkowo niewiele do zrobienia, jeśli chodzi o zwalczanie bezrobocia. Jak Pan będzie zabiegał o to, żeby ludzie mieli pewną pracę i godziwą płacę?
Grzegorz Nowaczyk: – 20 lat temu, na początku przemian ustrojowych, w Elblągu było 50 tysięcy miejsc pracy, dzisiaj tych miejsc pracy jest 15 tysięcy, więc to jest rzeczywisty problem naszego miasta. Oczywiście, za walkę z bezrobociem odpowiada rząd, ale łagodzić skutki bezrobocia, zmniejszać to bezrobocie może również Prezydent i Rada Miejska. W jaki sposób? Przede wszystkim, dopuszczając inwestorów do rynku pracy, inwestorów zarówno wewnętrznych, czyli te formy, które pochodzą z Elbląga i okolic, które chciałyby reinwestować w naszym miesicie, jak również inwestorów zewnętrznych – firmy, które przychodzą do nas ze swoim kapitałem. Należy tych inwestorów dopieszczać, żeby nie czuli się intruzami w naszym Urzędzie Miasta, pokazać, że nam na nich zależy, czyli stworzyć odpowiedni klimat. Po drugie, inwestorzy powinni czuć pewną stabilność – prawną, finansową, fiskalną partnera, którym jest dla każdego biznesmena samorząd lokalny. Po trzecie, należy tworzyć miejsca, w których poszczególne rodzaje biznesu mogłyby się rozwijać. Takim miejscem jest chociażby Modrzewina, która już od wielu lat czeka na inwestorów. Innym – według mnie stracona szansa – specjalna strefa ekonomiczna, słabo zagospodarowana, miejsce, które nie wykorzystało boomu inwestycyjnego, jaki był w naszym kraju trzy, cztery i pięć lat temu. To są te elementy, z których prezydent powinien skorzystać, ale nie tylko te. Prezydent jest tym organem samorządu, który ma w ręku narzędzia do skutecznej promocji gospodarczej miasta. To prezydent wydaje decyzje, dzięki którym powinno pojawić się logo, marka miasta, reklamy... Powinniśmy być tam, gdzie są rynki kapitałowe, Elbląg powinien pojawić się na giełdzie, chciałbym, aby zaczął się pojawiać w periodykach związanych z gospodarką, czyli wszędzie tam, gdzie jest kapitał, gdzie są ludzie, którzy decydują o tym, jak ten kapitał zainwestować.
– Niektórzy mówią, że wielki biznes nigdy już do nas nie przyjdzie, zresztą, nie ma takiej potrzeby. Uważają, że miasta takie, jak Elbląg, powinny się opierać na małym i średnim biznesie, na tworzeniu klasy średniej, której – jak twierdzą - w Elblągu w ogóle nie ma.
Grzegorz Nowaczyk: – Ja myślę o każdym biznesie, bo tak naprawdę żadnego nowego biznesu w Elblągu nie ma od lat. Uważam, że powinniśmy szukać dobrego kontaktu z każdym, czy to jest mikro firma, mała, średnia, czy duża. Oczywiście, najtrudniej jest ściągnąć dużego inwestora. My przegapiliśmy ostatnie 20 lat. 15 tysięcy miejsc pracy na ponad stutysięczne miasto to jest naprawdę niewiele. Nie sądzę, żeby teraz były możliwości pozyskania dla Elbląga wielkiego inwestora. Wierzę w ciężką, pozytywistyczną pracę od podstaw i ściąganie do nas firm małych i średnich, które mogą ożywić nasz rynek pracy. Jeżeli powstanie w Elblągu 20 firm, które zatrudnią po 50 osób, to będzie tysiąc nowych miejsc pracy. Przy obecnych 15 tysiącach miejsc pracy to na pewno będzie odczuwalne.
Zobacz relację z konferencji w Telewizji Elbląskiej.
Program „Wybierz nowoczesność” można pobrać ze strony internetowej Grzegorza Nowaczyka.
– Celem jest absolutnie konieczna zmiana wizerunku Elbląga, Elbląga jako miasta podziwianego, Elbląga, który będzie liderem subregionu, będzie konkurował o pierwsze miejsce w województwie warmińsko-mazurskim z jego stolicą Olsztynem. W programie jest kilka nowych rozwiązań, których do tej pory elblążanie nie mogli od nikogo usłyszeć. Po pierwsze, chciałbym, żeby w Elblągu pojawiły się możliwości reinwestowania kapitału, który pozostaje w zasobach elbląskich firm. Należy stworzyć lokalną markę „made in Elbląg” – zrobione w Elblągu, którą będą mogli chwalić się elbląscy przedsiębiorcy, która będzie wspierana finansowo środkami z budżetu miasta. To nie jest nic nowego, także w woj. warmińsko-mazurskim takie marki już istnieją. Oprócz marki lokalnej chciałbym stworzyć cały program rozwoju produktów turystycznych. Nasze miasto takie produkty powinno tworzyć, ale również samo powinno być takim produktem. Kładę również akcent na bliższe relacje z Gdańskiem, całą metropolią trójmiejską, relacje transportowe, gospodarcze... Elblążanie mają być spokojni o swoje miejsca pracy, powinni też mieć godziwą płacę – to w latach najbliższych będzie najważniejszą rzeczą dla mieszkańców Elbląga, ale to będzie także najważniejsza rzecz dla nowoczesnego prezydenta.
Później pytali dziennikarze.
– Prezydent Henryk Słonina twierdzi, że te pomysły, które Pan zgłasza, były zapisane przez władze miasta już wcześniej. Co Pan na to?
Grzegorz Nowaczyk: – Rzecz nie w zapisach, bo niektóre zapisy mogły się znaleźć już gdzie indziej, tylko w tym, że skuteczny prezydent to niej jest taki prezydent, który ma dobre zapisy, tylko taki, który te zapisy już zrealizował bądź zamierza je zrealizować.
– Władze samorządowe mają stosunkowo niewiele do zrobienia, jeśli chodzi o zwalczanie bezrobocia. Jak Pan będzie zabiegał o to, żeby ludzie mieli pewną pracę i godziwą płacę?
Grzegorz Nowaczyk: – 20 lat temu, na początku przemian ustrojowych, w Elblągu było 50 tysięcy miejsc pracy, dzisiaj tych miejsc pracy jest 15 tysięcy, więc to jest rzeczywisty problem naszego miasta. Oczywiście, za walkę z bezrobociem odpowiada rząd, ale łagodzić skutki bezrobocia, zmniejszać to bezrobocie może również Prezydent i Rada Miejska. W jaki sposób? Przede wszystkim, dopuszczając inwestorów do rynku pracy, inwestorów zarówno wewnętrznych, czyli te formy, które pochodzą z Elbląga i okolic, które chciałyby reinwestować w naszym miesicie, jak również inwestorów zewnętrznych – firmy, które przychodzą do nas ze swoim kapitałem. Należy tych inwestorów dopieszczać, żeby nie czuli się intruzami w naszym Urzędzie Miasta, pokazać, że nam na nich zależy, czyli stworzyć odpowiedni klimat. Po drugie, inwestorzy powinni czuć pewną stabilność – prawną, finansową, fiskalną partnera, którym jest dla każdego biznesmena samorząd lokalny. Po trzecie, należy tworzyć miejsca, w których poszczególne rodzaje biznesu mogłyby się rozwijać. Takim miejscem jest chociażby Modrzewina, która już od wielu lat czeka na inwestorów. Innym – według mnie stracona szansa – specjalna strefa ekonomiczna, słabo zagospodarowana, miejsce, które nie wykorzystało boomu inwestycyjnego, jaki był w naszym kraju trzy, cztery i pięć lat temu. To są te elementy, z których prezydent powinien skorzystać, ale nie tylko te. Prezydent jest tym organem samorządu, który ma w ręku narzędzia do skutecznej promocji gospodarczej miasta. To prezydent wydaje decyzje, dzięki którym powinno pojawić się logo, marka miasta, reklamy... Powinniśmy być tam, gdzie są rynki kapitałowe, Elbląg powinien pojawić się na giełdzie, chciałbym, aby zaczął się pojawiać w periodykach związanych z gospodarką, czyli wszędzie tam, gdzie jest kapitał, gdzie są ludzie, którzy decydują o tym, jak ten kapitał zainwestować.
– Niektórzy mówią, że wielki biznes nigdy już do nas nie przyjdzie, zresztą, nie ma takiej potrzeby. Uważają, że miasta takie, jak Elbląg, powinny się opierać na małym i średnim biznesie, na tworzeniu klasy średniej, której – jak twierdzą - w Elblągu w ogóle nie ma.
Grzegorz Nowaczyk: – Ja myślę o każdym biznesie, bo tak naprawdę żadnego nowego biznesu w Elblągu nie ma od lat. Uważam, że powinniśmy szukać dobrego kontaktu z każdym, czy to jest mikro firma, mała, średnia, czy duża. Oczywiście, najtrudniej jest ściągnąć dużego inwestora. My przegapiliśmy ostatnie 20 lat. 15 tysięcy miejsc pracy na ponad stutysięczne miasto to jest naprawdę niewiele. Nie sądzę, żeby teraz były możliwości pozyskania dla Elbląga wielkiego inwestora. Wierzę w ciężką, pozytywistyczną pracę od podstaw i ściąganie do nas firm małych i średnich, które mogą ożywić nasz rynek pracy. Jeżeli powstanie w Elblągu 20 firm, które zatrudnią po 50 osób, to będzie tysiąc nowych miejsc pracy. Przy obecnych 15 tysiącach miejsc pracy to na pewno będzie odczuwalne.
Zobacz relację z konferencji w Telewizji Elbląskiej.
Program „Wybierz nowoczesność” można pobrać ze strony internetowej Grzegorza Nowaczyka.
Piotr Derlukiewicz