Puchate kuleczki budzą się ze snu (Opowieści z lasu, odc. 54)

Natura obdarzyła je wyglądem maskotki, a ludzie całkiem sympatyczną nazwą. Bez trzmieli, które po łacinie nazywają się bombus, ludziom byłoby niezwykle ciężko. To właśnie one zapylają około 400 gatunków roślin.
Należy do rodziny pszczołowatych i żyje w dużych koloniach. Przez ludzi omyłkowo nazywany bąkiem, wyglądem bywa mylony z końską muchą. Trzmiel potrafi jednak użądlić, ale robi to tylko i wyłącznie w obronie własnej.
Na zimę chowa się w bezpiecznej kryjówce, wczesną wiosną królowe (największe samice zdolne do rozrodu) budzą się z zimowego snu i wylatują w poszukiwaniu miejsca na gniazdo. Zazwyczaj jest ono budowane pod ziemią, na przykład w norach gryzoni, ale zdarza się, że królowa wybiera dziuple drzew, stos kamieni czy kępy traw.
W Polsce jest około 30 gatunków trzmieli, w tym bombus pratorum, którego można spotkać w lasach, również i tych wokół Elbląga.
"W naszej strefie klimatycznej zapylają ok. 400 gatunków roślin. Dzięki specyficznej budowie ciała trzmiele mogą bez problemu zapylać kwiaty o wąskiej budowie, takie jak niecierpek, naparstnica, nasturcja, koniczyna i wyka. Zawdzięczają to swoim językom, których długość dochodzi do 24 mm (pszczele języki mają 6-7mm)" - informuje Jerzy Wysokiński w swoim artykule na portalu ekologia.pl
Jakie rośliny zapylają trzmiele? Jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, brzoskwinie morele, czereśnie, truskawki, porzeczki, ale i kwiaty pomidora, ogórka, papryki czy melona, fasoli, lucerny. Pojedynczy trzmiel potrafi odwiedzić nawet kilka tysięcy kwiatów w ciągu jednego dnia!
"Ciekawe jest to, że w poszukiwaniu źródeł pyłku i nektaru trzmiele kierują się ubarwieniem kwiatów. Owady te uczą się i zapamiętują kształty odwiedzanych kielichów, a także ich zapach i ubarwienie" – kontynuuje Jerzy Wysokiński.
Trzmiele są w Polsce gatunkiem chronionym.
Na zimę chowa się w bezpiecznej kryjówce, wczesną wiosną królowe (największe samice zdolne do rozrodu) budzą się z zimowego snu i wylatują w poszukiwaniu miejsca na gniazdo. Zazwyczaj jest ono budowane pod ziemią, na przykład w norach gryzoni, ale zdarza się, że królowa wybiera dziuple drzew, stos kamieni czy kępy traw.
W Polsce jest około 30 gatunków trzmieli, w tym bombus pratorum, którego można spotkać w lasach, również i tych wokół Elbląga.
"W naszej strefie klimatycznej zapylają ok. 400 gatunków roślin. Dzięki specyficznej budowie ciała trzmiele mogą bez problemu zapylać kwiaty o wąskiej budowie, takie jak niecierpek, naparstnica, nasturcja, koniczyna i wyka. Zawdzięczają to swoim językom, których długość dochodzi do 24 mm (pszczele języki mają 6-7mm)" - informuje Jerzy Wysokiński w swoim artykule na portalu ekologia.pl
Jakie rośliny zapylają trzmiele? Jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, brzoskwinie morele, czereśnie, truskawki, porzeczki, ale i kwiaty pomidora, ogórka, papryki czy melona, fasoli, lucerny. Pojedynczy trzmiel potrafi odwiedzić nawet kilka tysięcy kwiatów w ciągu jednego dnia!
"Ciekawe jest to, że w poszukiwaniu źródeł pyłku i nektaru trzmiele kierują się ubarwieniem kwiatów. Owady te uczą się i zapamiętują kształty odwiedzanych kielichów, a także ich zapach i ubarwienie" – kontynuuje Jerzy Wysokiński.
Trzmiele są w Polsce gatunkiem chronionym.
oprac.mw