Radni zgodzili się na prywatyzację MPO

Dwunastu „za”, czterech „przeciw”, dziewięciu „wstrzymujących się” - taki był wynik głosowania w sprawie prywatyzacji MPO. Tym samym Rada Miejska zgodziła się na dzisiejszej nadzwyczajnej sesji, by prezydent rozpoczął poszukiwania firmy, która chciałaby zainwestować w miejską spółkę.
- Trzeba docenić starania dyrekcji spółki, która wprowadza plan naprawczy, ale to może się okazać za mało, bo MPO wymaga dużego zastrzyku finansowego. Klub radnych PiS nie wprowadza dyscypliny podczas głosowania w tej sprawie, ale należy zauważyć, że przyjęte w uchwale rozwiązanie jest jedyne, jakie władze miasta rozważały – tak brzmiało oświadczenie klubu radnych PiS, które odczytał Paweł Fedorczyk. - Nie było ani merytorycznej debaty na ten temat, ani szczegółowej analizy innych opcji, włącznie z możliwością dokapitalizowania spółki. To może być eksperyment, na którym przecież to nie my możemy ucierpieć.
Klub PiS oświadczył, że będzie domagał się przygotowania jak najszybciej przez dyrekcję spółki i władze miasta pakietu socjalnego, który ma być kartą przetargową w negocjacjach z potencjalnym inwestorem.
- Uchwała nie gwarantuje tego, że znajdziemy inwestora. Będzie to trudne – przypomniał Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. - Przepisy w przypadku prywatyzacji gwarantują pracownikom 15-procentowy udział w majątku spółki, który nie jest objęty uchwałą, nad którą będziecie państwo głosować.
- Jest wiele wątpliwości w tej sprawie, które i ja podzielam, ale myślę, że wszyscy jesteśmy przekonani, że prywatyzacja to obecnie najlepsze rozwiązanie, by ratować miejsca pracy. Budżetu miasta nie stać na dofinansowanie spółki, bo to musiałaby być kwota około 10 milionów złotych – stwierdził Ryszard Klim, radny SLD.
Po krótkiej dyskusji radni przystąpili do głosowania. Za prywatyzacją opowiedzieli się radni PO (Małgorzata Adamowicz, Antoni Czyżyk, Wojciech Karpiński, Michał Missan, Marek Mital, Robert Turlej, Jerzy Wcisła), radni SLD (Ryszard Klim, Wojciech Rudnicki i Andrzej Tomczyński) oraz radna niezależna Maria Kosecka i radny KWW Witolda Wróblewskiego – Marek Burkhardt. Przeciw była czworo radnych PiS (Małgorzata Adamowicz, Zenon Lecyk, Jerzy Wilk i Marek Pruszak), pozostali radni PiS wstrzymali się od głosu.
Klub PiS oświadczył, że będzie domagał się przygotowania jak najszybciej przez dyrekcję spółki i władze miasta pakietu socjalnego, który ma być kartą przetargową w negocjacjach z potencjalnym inwestorem.
- Uchwała nie gwarantuje tego, że znajdziemy inwestora. Będzie to trudne – przypomniał Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. - Przepisy w przypadku prywatyzacji gwarantują pracownikom 15-procentowy udział w majątku spółki, który nie jest objęty uchwałą, nad którą będziecie państwo głosować.
- Jest wiele wątpliwości w tej sprawie, które i ja podzielam, ale myślę, że wszyscy jesteśmy przekonani, że prywatyzacja to obecnie najlepsze rozwiązanie, by ratować miejsca pracy. Budżetu miasta nie stać na dofinansowanie spółki, bo to musiałaby być kwota około 10 milionów złotych – stwierdził Ryszard Klim, radny SLD.
Po krótkiej dyskusji radni przystąpili do głosowania. Za prywatyzacją opowiedzieli się radni PO (Małgorzata Adamowicz, Antoni Czyżyk, Wojciech Karpiński, Michał Missan, Marek Mital, Robert Turlej, Jerzy Wcisła), radni SLD (Ryszard Klim, Wojciech Rudnicki i Andrzej Tomczyński) oraz radna niezależna Maria Kosecka i radny KWW Witolda Wróblewskiego – Marek Burkhardt. Przeciw była czworo radnych PiS (Małgorzata Adamowicz, Zenon Lecyk, Jerzy Wilk i Marek Pruszak), pozostali radni PiS wstrzymali się od głosu.
RG