UWAGA!

Rodzice stoją murem za dyrektorką ośrodka adopcyjnego

2009-06-24
Aktualizowany 2009-06-25 12:37
Elbląg, Na zdjeciu dyrektor Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Elblągu, Barbara Dębicka-Szumielska
Na zdjeciu dyrektor Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Elblągu, Barbara Dębicka-Szumielska fot.PS,arch.portEl

Barbara Dębicka-Szumielska, dyrektor Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Elblągu otrzymała wypowiedzenie z pracy. W uzasadnieniu Zarząd Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa podał m.in. brak zaufania, nieetyczne zachowanie wobec rodzin. Dyrektorka uważa to za oszczercze insynuacje i obelgę. Sprawa trafiła do sądu. Murem za dyrektorką stanęli rodzice adopcyjni oraz zastępczy, którzy o pomoc i mediację proszą m.in. Prezydenta Elbląga.

Barbara Dębicka-Szumielska pracuje w elbląskim ośrodku od 21 lat - w sumie przepracowała już 30 lat. Twierdzi, że nie było wcześniejszych sygnałów, które wskazywałyby na to, że może stracić swoje stanowisko.
       - Wypowiedzenie otrzymałam 5 czerwca - to było dla mnie totalne zaskoczenie - mówi. - Wcześniej napisałam do Zarządu Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa o/Elbląg, że po 30 latach pracy należy mi się nagroda jubileuszowa. W efekcie otrzymałam, ale wypowiedzenie z pracy. Zarząd uzasadnił je m.in. tym, że stracił do mnie zaufanie, że nieetycznie zachowuję się wobec rodzin - kontynuuje dyrektorka Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego. - Bardzo trudno jest mi o tym mówić. Pierwszy raz zetknęłam się z takimi oszczerczymi insynuacjami i obelgami. Jest mi szalenie przykro, bo z ośrodkiem jestem związana bardzo emocjonalnie. Poczułam się pokrzywdzona i sprawę złożyłam w sądzie.
       - W decyzji Zarządu Stowarzyszenia są same ogólniki, nie ma faktów - podkreśla Barbara Dębicka-Szumielska. - Uzasadnienie jest dla mnie uwłaczające, nie jestem osobą konfliktową. W kwietniu odbyło się walne zebranie Stowarzyszenia, podczas którego złożyłam sprawozdanie z działalności ośrodka - nie było zastrzeżeń ani uwag…
       Za dyrektorką murem stanęli rodzice adopcyjni i zastępczy. Nie zgadzają się z decyzją Zarządu Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa o/Elbląg.
       - Jesteśmy zdruzgotani, zaskoczeni i nie rozumiemy całej tej sytuacji - mówi Piotr Gałka, przedstawiciel protestujących rodziców. - Sprawa adopcji nie jest łatwa. Przychodzimy do ośrodka przestraszeni i oczekujemy spotkania z kimś ciepłym, życzliwym, pogodnym, kto nas zrozumie i pomoże. Nie z oschłym urzędnikiem. Pani Basia spełniła nasze oczekiwania. Możemy o niej mówić tylko w samych superlatywach. Zawsze zrozumie, pomoże, wysłucha. Gdybym jeszcze ja sam, no, może we dwie czy trzy osoby, był tak zadowolony z pracy pani Basi, a reszta rodziców nie - to rozumiem, ale my wszyscy jesteśmy zachwyceni jej osobowością i podejściem do naszych problemów - kontynuuje Piotr Gałka. - Nasz ośrodek jest uważany za jeden z najlepszych w Polsce - przyjazny ośrodek z sercem. Dowodem są wpisy i opinie na ogólnopolskim forum Nasz Bocian, jak i zgłaszanie się chętnych z innych miast, m.in. z Kwidzyna, Gdańska, Olsztyna.
       - Nie zgadzamy się z decyzją Zarządu dotyczącą zwolnienia z pracy pani Basi Dębickiej-Szumielskiej - podkreśla Piotr Gałka. - Robimy wszystko, co możemy, by nie dopuścić do tego. W ośrodku złożyliśmy pismo protestacyjne, pod którym rodzice adopcyjni i zastępczy składają swoje podpisy. Chcieliśmy je zbierać do piątku, a później przekazać prezydentowi miasta Henrykowi Słoninie i prosić o mediację. Pisma takie mają też trafić do Zarządu Stowarzyszenia Rodzicielstwa Zastępczego o/Elbląg oraz Zarządu Krajowego. Plan chyba zmienimy i jeszcze dziś pismo to trafi do Urzędu Miejskiego, bo jutro (25 czerwca) odbędzie się sesja Rady Miejskiej. Chcielibyśmy, by podczas tego spotkania została poruszona boląca nas sprawa. Wie o niej radny Marek Pruszak, który mógłby w naszym imieniu przedstawić ją Prezydentowi i Radzie.
       O wypowiedzeniu z pracy, które otrzymała dyrektorka Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Elblągu, nie bardzo chcą rozmawiać członkowie Zarządu Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa o/Elbląg.
       - O powodach zwolnienia z pracy Pani Barbary Dębickiej-Szumielskiej napisaliśmy w uzasadnieniu, które jest zawarte w wypowiedzeniu - mówi Magdalena Modrzyńska, wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia. - Jego treść może ujawnić tylko sama zainteresowana. Powiem tylko, że jest tam zawartych dużo więcej zarzutów, niż te dwa podane przez Panią dyrektor. Uzasadnienie jest bardzo obszerne. Na pewno nie ma zarzutów dotyczących prowadzonych przez nią procesów adopcyjnych. Są natomiast zastrzeżenia do jej kontaktów z rodzinami zastępczymi.
        
       Oto list od rodziców, który otrzymaliśmy w tej sprawie:
      
       Szanowni Państwo,
       W tym roku elbląski Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy będzie obchodził 30-lecie swojej działalności. Dzięki fantastycznej i ofiarnej pracy ponad 1000 rodziców spełniło swoje największe marzenie o posiadaniu dziecka. Powinny być kwiaty, podziękowania, wielka feta… powinny, ale ich nie będzie. Dlaczego?
       Zarząd Stowarzyszenia Rodzicielstwa Zastępczego w Elblągu wręczył wypowiedzenie Pani Barbarze Dębickiej-Szumielskiej dyrektorowi ośrodka. Dlaczego? Nikt z nas tego nie wie. Jednak wiemy jedno - tak bezduszne i oschłe potraktowanie osoby, która na co dzień oddaje ludziom swoje serce i poświęca swoje wszystkie siły na pomoc dzieciom i nam - rodzicom, jest niegodne i nie wyobrażamy sobie, jak można być do tego zdolnym. Oczywiście, każdy widzi gdzieś tam drugie dno, mamy nadzieję, że podejmą się Państwo zadania znalezienia tego dna. Należy się to osobie, która odmieniła życie tylu rodzin w Elblągu, jak i poza nim. Nasz ośrodek jest uważany za jeden z najlepszych w Polsce - przyjazny ośrodek z sercem. Dowodem są wpisy i opinie na ogólnopolskim forum Nasz Bocian, jak i zgłaszanie się chętnych z innych miast. W naszym Ośrodku nie dostaną Państwo ulotek, porozmawia z wami osoba ciepła, życzliwa i przyjazna - Pani dyrektor Barbara Dębicka-Szumielska.
       Co jest dzisiaj? Dzisiaj jest kubeł zimnej wody wylany na nas - rodziców adopcyjnych i zastępczych skupionych wokół ośrodka.
       Nie godzimy się na takie potraktowanie Pani Basi, jesteśmy pełni obaw o przyszłość ośrodka, który jest dla nas oparciem i który daje ludziom nadzieję i nowe życie. Wystosowaliśmy protest do Zarządu Stowarzyszenia Rodzicielstwa Zastępczego w Elblągu oraz do Zarządu Krajowego. Zwróciliśmy również pismem uwagę Prezydenta Miasta na tę sprawę.
       Temat jest bardzo gorący - wywołał wielkie poruszenie w lokalnym środowisku rodzin adopcyjnych i zastępczych. Dotyczy dużej grupy osób – niestety, nie każdy chce i może wystąpić oficjalnie - adopcja to temat bardzo osobisty. Pośrednio wpisuje się w ogólnopolską kampanię na rzecz walki z bezpłodnością - dlatego prosimy Państwa o zainteresowanie się tą sprawą.
      
       Podpisano:
       Aleksandra i Daniel Maciejewscy, Izabela i Piotr Gałka
      
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • w Pogotowiu opiekuńczym na oczach całej Polski skatowali dzieciaka, dyrektorki /nieprzygotowani profesionalnie / dostali nagany, a tutaj. .. .Brak słów, ludzie są potrzebni i niepotrzebni, plecy, koneksie. Po co studia, staż, powołanie?WAZELINA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    CHOMIK(2009-06-24)
  • TO OŚRODEK ADOPCYJNY A NIE POGOTOWIE OPIEKUŃCZE! Mam wielu znajomych którzy adoptowali dzieci za posrednictwem tego ośrodka i wszyscy bardzo pozytywnie wypowiadali się o jego pracownikach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    też mama(2009-06-24)
  • Zgadzam się z listem rodziców-nie jestem zaangażowany emocjonlanie, ale nawet w ogolnopolskich mediach można znależc same superolatywy na temat elbląskiego Ośrodka Adopcji. po prostu ktoś chce przejąć władze- wiadomo kto i czemu. ale dlaczego kosztem porządnego człowieka?
  • Potwierdza sie fakt, że chomiki nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Człowieku to jest poważna sprawa, więc zadaj sobie trochę trudu i przeczytaj o co chodzi a nie klepiesz jak nie przymierzając drób, który wszędzie szuka spisku. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ~Jadzia(2009-06-24)
  • Jak najbardziej przychylam się do opinii większości rodziców. Sam miałem doczynienia z Panią Szumielską i chyba lepszej osoby na to stanowisko nie można było znaleźć. Czy w Elblągu ktoś zawsze musi coś popsuć?Najpierw dano wypowiedzenie dyrektorowi Domu Dziecka a teraz wypowiada się pracę kolejnej osobie, która naprawdę ma powołanie do tego co robi. Komu w Elblągu zależy na tym żeby coś zepsuć, czyżby ktoś znowu chciał na stołek posadzić kogoś swojego?Czy w Elblągu nie liczy się powołanie ludzi do pracy?Czy władze Elbląga zareagują tym razem w odpowiedni sposób i w odpowiednim momencie? Czy Pan prezydent ponownie z refleksem szachisty będzie musiał mieć czas na przemyślenie?Panie Prezydencie Elbląga proszę o interwencję by po raz kolejny nie została usunięta ze stanowiska osoba, która naprawdę ma odpowiednie kwalifikacje, kompetencje i powołanie.
  • Z artykułu nie wynika aby ktokolwiek podważał kompetencje Pani Dyrektor odnośnie prowadzenia procesów adopcyjnych. Warto zauważyć, że jest to jedynie część z wielu obowiązków, które na dyrektorów takich placówek nakłada ustawa. Czy autorzy listu (zresztą tylko dwie rodziny, co poddaje w wątpliwość prawo wypowiadania się tych osób w imieniu wielu rodzin adopcyjnych i zastępczych, a więc "MUR RODZICÓW" to określenie trochę na wyrost) sprawdzili, czy Pani Dyrektor wywiązywała się z innych obowiązków? Czy faktycznie była wsparciem dla wielu, czy może dla wybrańców? Czy drugie dno to nie przypadkiem chęć utrzymania stanowiska za wszelką cenę i temu służy manipulacja faktami oraz rodzinami? Czy państwo Maciejewscy i państwo Gałka znają pozostałe przyczyny wypowiedzenia? Dlaczego autor artykułu ich nie podał? Może media i osoby podpisane pod listem też ich nie znają? Może autorzy listu zostali wykorzystani i pochopnie zadziałali nie znając wszystkich okoliczności? Tylko wtedy będzie można uczciwie ocenić sytuację, gdy podana zostanie treść wypowiedzenia i uzasadnienia w całości. Jeżeli Pani Dyrektor czuje się potraktowana niesprawiedliwie powinna całość tekstu udostępnić mediom. Sam fakt, że się pracuje gdzieś 20 lat nie świadczy o tym, że ktoś powinien na danym stanowisku pracować nadal.
  • z artykułu wynika, że prezes odmówiła wyjaśnień- może jutro ? Rzeczywiście jakis mediator by im się przydał. ..
  • Miałem wiele razy do czynienia pośrednio lub bezpośrednio z zarządem Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa. Zawsze dużo robili żeby pomóc rodzinom zastępczym i zawsze dla dobra dzieci. Nie wierzę, że podjęli decyzję pochopnie i bez uzasadnionych powodów. Może nie wszystko wiemy. .. Modi
  • Ponieważ zostałem wywołany do tablicy, fakt, że przez anonima ale to już pominę - odpowiadam - tak znam treść wypowiedzenia. W liście nie możemy go ujawnić, bo nie jest to nasz dokument - może ujawni je Pani Basia. Podpisały się dwie rodziny to prawda, adopcja i rodzicielstwo zastępcze jest faktem intymnym i nie mozemy wymagać od rodzin aby się afiszowały i narażały na głupie komentarze - niestety - my to zrobiliśmy w imieniu kilkudziesięciu rodzin i proszę mi uwierzyć, nie poruszalibyśmy tej sprawy, gdyby była nas tylko dwójka. Czy jesteśmy zmanipulowani ? nie wydaje mi się. Nasz list jest protestem przeciwko przedmiotowemu potraktowaniu porządnego cżłowieka i życzę ci, żeby kiedyś ktoś sie za tobą również wstawił. .. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ~Piotr Gałka(2009-06-24)
  • Jestem pracownikiem jednej z instytucji, które m. in. powinny współpracować z ośrodkami adopcyjnymi. Mogę tylko powiedzieć, że współpracę z Panią Basią trudno nazwać łatwą - termin współpraca dla Pani Dyrektor oznaczał bezwarunkowe przyjęcie jej stanowiska i zaakceptowanie jej warunków bez zastrzeżeń. Tylko promocja własnej osoby i uświadamianie "maluczkim" kto tu rządzi. Cieszę się, że ktoś zdecydował się to zmienić. Kornelia
  • Kornelia. moim zdaniem właśnie okazałaś się maluczka. Nie znam tej Pani, ale skoro umie postawić na swoim jako dyrektor, to widocznie ona właśnie zasługuje na stanowisko dyrektora, a nie ktoś, kto czuje się maluczki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    2
    starsza Pani(2009-06-24)
  • dobra kobieta
Reklama