Dziś (28 czerwca) około godziny 11.30 na skrzyżowaniu Alei Tysiąclecia i Hetmańskiej, koło stacji paliw Orlen doszło do kolizji roweru z autem osobowym. Kierująca rowerem doznała lekkich obrażeń ciała. Odmówiła zespołowi ratowniczemu pogotowia zawiezienia do szpitala na badania.
Policjanci ustalili przebieg zdarzenia min. na podstawie relacji świadków. Kobieta jechała rowerem od strony Al. Tysiąclecia. Wjechała na pasy na skrzyżowanie w momencie zmiany świateł z zielonego na czerwone. Nie zatrzymała się na wysepce w połowie drogi, gdy czerwone światło już się świeciło. W tym momencie kierująca volkswagenem new beetle zaczęła wykonywać manewr skrętu w prawo od Al. Grunwaldzkiej w Hetmańską. Doszło do zderzenia roweru z samochodem. Rowerzystka uderzyła w lewy bok volkswagena.
Obie kobiety biorące udział w kolizji były trzeźwe. Zdarzenie to nie spowodowało większych utrudnień w ruchu pojazdów w rejonie skrzyżowania.
puknij sie w leb durna babo ! przez przejscie jezeli nie ma roweru to du. .sie zdejmuje z roweru i idzie a nie jedzie ! powinna jeszcze kierowcy zaplacic za szkody w aucie jesli jakies sa ! leza ci piesi jak swiete krowy nie patrza jakie swiatlo maja i czy cos jedzie tylko aby do przodu a pozniej winny kierowca ! PRECZ SWIETYM KROWOM !!!!
to mógł być błąd rowerzystki ale z drugiej strony to jadąc na rowerze tyle ludzie kłód pod nogi rzucają (np. rozbite butelki, wchodzą pod rower itd. itp. ) że mogła nie zauważyć że jej miga na zielonym ale nie usprawiedliwiam jej bo popełniła błąd
do tych co bluzgają na rowerzystów, że ślepi itp. kochani kierowcy, pewnego pięknego dnia może Twoje dziecko, Twoja żona lub bardzo bliska Tobie osoba będzie przejeżdżać przez przejście rowerem i jakiś burak wjedzie na nią tylko dlatego, że miał światło zielone i miał prawo wjechać na skrzyżowanie i miał prawo zabić Twoje dziecko, Twoją żonę, Twojego bliskiego przyjaciele! Dlaczego pod tym względem jest inaczej w innych krajach europejskich np. Niemcy, Holandia, cała Skandynawia?? Bo tam ludzie się szanują, znają wartość ludzkiego życia, wiedzą, że nic mu sie nie stanie jak się zatrzyma na skrzyżowaniu żeby kogoś przepuścić, mimo, że ma prawo jechać. u nas inteligencja szpagatowa co ciągle mówi tylko ą, ę, arystokracja, gdy tylko zasiądzie za kierownicę to zezwierzęca się, odzywają się najniższe instynkty, i klnie, wyzywa wszystko i wszystkich, jedynym celem jest pozabijać wszystko co sie rusza po drodze.
TAk Pokazują nam władzę, sami jeżdzą przez przejścia nie schodząc z roweru.
I NA Nich KIerowcy Uważaja nawet przez jakąś ulicę gdzie z dwu pasmowej robi sie jednopasmowa puszczają ich bo to władzę, bierzmy przykład z nich.
A Żeby ludzi zwykłych to nie.
NIe szanuja tego, że maja życie
Zgadzam się z Szukającym_sprawiedliwości
szukający_sprawiedliwości - skoro akceptujesz przejeżdżanie przez przejście dla pieszych rowerem i sam może tak robisz to zapoznaj się z przepisami a potem strzel sobie w łeb bo jak tego nie zrobisz sam to i tak ktoś cię trafi samochodem, a na rowerze ochrony nie masz (wyłączam z tego przejścia z przejazdami dla rowerów) ale nie należy mylnie sądzić, że jak na drodze dla rowerów pojawi się skrzyżowanie to można przejeżdżać – NIE – wtedy trzeba zwalić cztery litery z siodełka i przeprowadzić rower - A KTO SIĘ DO TEGO STOSUJE - WSZYSCY MAMY RÓWNE PRAWA I WSZYSTKICH OBOWIĄZUJE KODEKS DROGOWY.
Rowerzystka miała prawo jechać przez przejście (oczywiście nie na czerwonym świetle) ponieważ w tym miejscu jest to przejście rowerowo - piesze oznaczone odpowiednim znakiem