Są utrudnienia, są emocje, będą rozwiązania?

Rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 503 budzi duże emocje. Mieszkańcy okolicznych miejscowości przyznają, że zgodzili się na pewne utrudnienia, ale nie przypuszczali, że inwestycja sparaliżuje ich życie i narazi na koszty. Zbliża się zima i sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Wykonawca obiecuje poprawę, zapowiada budowę tymczasowych mostków, by mieszkańcy mogli szybciej dotrzeć do pracy, dzieci do szkół, a służby ratunkowe by mogły na czas pospieszyć z pomocą.
Jak przyznał Władysław Łukaszuk, zastępca dyrektora ds. inwestycji Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie, rozbudowa drogi jest realizowana w trudnym terenie. W związku z tym nie ma możliwości stworzenia objazdów zapewniających swobodny i szybki dojazd do wielu miejscowości.
- To zawsze będzie rodzić konflikty – mówił.- Na dzień dzisiejszy nie ma możliwości zdjęcia tych uciążliwości całkowicie. Jednak zarówno wykonawca, jak i zamawiający starają się, by je maksymalnie złagodzić.
Wykonawcą inwestycji jest konsorcjum firm FCC i Cargo. Prowadzi prace na całym odcinku drogi, choć wcześniej planowano rozbudowę etapami. Jednak czas goni (koniec realizacji inwestycji przewidziano na czerwiec 2013 r.), a mieszkańcy kipią z niezadowolenia. Nowy inżynier rezydent przyznaje, że wykonawcę wpuszczono późno, termin jest napięty i trudno będzie go dotrzymać.
Zrozumienie dla wykonawcy wykazuje burmistrz Tolkmicka Andrzej Lemanowicz, ale prosi także, by zrozumieć mieszkańców jego gminy, których sytuacja jest obecnie – delikatnie mówiąc – nie do pozazdroszczenia.
- Kontrakt, o którym wiedzieliśmy już w 2009 r. opiewał na co najmniej 24 miesiące. W tej chwili cały remont ma zostać wykonany w 12 miesięcy więc wszystkie wcześniejsze uzgodnienia, niestety, tracą ważność – wskazywał. - Jest to robione w całkiem innej koncepcji, w inny sposób. Miały być trzy etapy, osiem odcinków. W tej chwili prace trwają na wszystkich odcinkach na raz. Nie da się normalnie zorganizować życia mieszkańców – zauważył burmistrz Tolkmicka. - Musimy dowieźć młodzież do szkół, ludzie muszą dojechać do pracy. Jestem przekonany, że znajdzie się rozwiązanie, by mieszkańcy w tym okresie mogli w miarę normalnie funkcjonować.
- W tym całym sporze są trzy strony: zarząd dróg wojewódzkich, wykonawca i mieszkańcy gminy i te trzy interesy musimy pogodzić – mówił Andrzej Lemanowicz. - Jestem przekonany, że ustawa o zamówieniach publicznych zostanie zmieniona, by nie dochodziło do takich sytuacji. Przetarg miał być rozstrzygnięty na koniec 2011 r. Wykonawca miał mieć 24 miesiące na remonty, a w tej chwili ma tylko rok.
Dla mieszkańców miejscowości położony wzdłuż drogi 503 to aż rok.
- W tej chwili jest rozebrany mostek przed Kadynami i w kierunku Elbląga można jechać przez Pogrodzie, a tam też są prowadzone prace – wskazywał burmistrz Lemanowicz. – Ten mostek ma zostać zrobiony co naprawdę zminimalizuje utrudnienie, szczególnie, że zbliża się okres zimowy i można by było krótszą drogą dostać się do Elbląga.
Przedstawiciele wykonawcy podczas dzisiejszego spotkania zadeklarowali budowę dwóch tymczasowych mostków: przed Kadynami i blisko Suchacza. – Potrzebujemy na budowę tych konstrukcji ok. 3 tygodni – mówili.
Zapowiedzieli jednak, że udogodnienia te mają służyć wyłącznie mieszkańcom, przewoźnikom, którzy obsługują ten teren oraz służbom ratunkowym. Pozostałe pojazdy np. autokary wycieczkowe, samochody dostawcze czy samochody ciężarowe winny kierować się wyznaczonymi objazdami.
Dziś zapowiedziano również poprawę komunikacji z mieszkańcami. O planowanych zmianach w ruchu drogowym będą oni informowani za pośrednictwem Internetu, ogłoszenia będą także wywieszane w miejscowych sklepach, trafią również do samorządowców. Z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Zobacz materiał filmowy Telewizji Elbląskiej.