UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sąd szuka biegłych

 
Elbląg, Sąd szuka biegłych

Ich opinie są ważne i wiążące. Wypowiadają się na temat stanu zdrowia psychicznego czy fizycznego oskarżonych, wyjaśniają mechanizmy powstania obrażeń, ale są też specjalistami w innych, niezwiązanych z medycyną dziedzinach np. gospodarki i finansów. Biegli sądowi, bo o nich mowa, nie garną się jednak szczególnie do pełnienia tej funkcji na rzecz elbląskiej Temidy. Powód? Stawki są niskie, a odpowiedzialność wielka.

- Mamy ogromny problem z biegłymi – przyznaje Ewa Pietraszewska, prezes Sądu Okręgowego w Elblągu. - Są takie specjalizacje, w których biegłych nie mamy od kilku lat. Przykłady? Nie mamy biegłych w dziedzinach diabetologii, endokrynologii. Szczególnie palącym problemem są biegli lekarze – podkreśla - ale zwiększenie ilości spraw karnych związanych z obrotem gospodarczym powoduje, że mamy też kłopot z biegłymi z zakresu księgowości, ze znajomością rynku papierów wartościowych.
       Jak zatem elbląski sąd radzi sobie z brakiem biegłych?
       - Prosimy o pomoc, przez prywatne kontakty, często osobiste zaangażowanie sekretarzy i sędziów, specjalistów z różnych stron Polski – wyjaśnia Ewa Pietarszewska. - pomagają nam czasem sądy w Olsztynie czy w Gdańsku. Prawda jest jednak taka, że też nie są z tego powodu zadowolone, bo same mają jednego biegłego na liście. Ale wymieniamy się biegłymi – zapewnia. - Bardzo często współpracujemy z ośrodkami uniwersyteckimi, politechnicznymi, z pomocy akademii medycznych korzystamy nagminnie, zwłaszcza w sprawach cywilnych - o odszkodowania i zadośćuczynienia. Wówczas potrzebne są opinie z wielu specjalizacji. Liczba osób konsultujących oscyluje w granicach 10-12. Piszemy też co kilka miesięcy do Izb Lekarskich i do dyrektorów szpitali, przychodni z prośbą o zapisywanie się lekarzy na listę biegłych – kontynuuje prezes Sądu Okręgowego. - Efekt jest żaden – stwierdza prezes elbląskiego sądu. - Każdy z lekarzy ma autonomiczną możliwość podjęcia takiej decyzji. To jest jednak ogromny obowiązek, obciążenie i odpowiedzialność.
       Status biegłego sądowego nie jest już, jak widać, prestiżowy, tym bardziej, że zaangażowanie nie przekłada się na wynik finansowy.
       - W procesie cywilnym stawka godzinowa wynosi ok. 30 zł , a ryczałt za pracę biegłego na rzecz wydziału ubezpieczeń społecznych - 146 zł brutto – wylicza Ewa Pietraszewska. - A w tej kwocie ujęte są wszystkie koszty, jakie biegły ponosi, czyli nie tylko wydanie opinii na piśmie, ale i stawiennictwo w sądzie, badanie pacjenta. Za stawki, które proponujemy niedługo nikt nie będzie do nas przychodził – z rozżaleniem dodaje prezes sądu. - Teraz jest dyskutowany projekt ministerstwa sprawiedliwości dotyczący zmiany w ustawie o biegłych sądowych.Nie ma tam jednak kwestii najważniejszej, czyli wynagrodzenia.
       A sprawy toczące się przed elbląskim sądem byłyby szybciej załatwiane, gdyby na liście było więcej biegłych.
       - Pomagamy dopełnić wszystkich formalności, jesteśmy w stanie prawie napisać wniosek, by tylko chętny się podpisał – zapewnia pani prezes. - Chętny, który spełnia wymogi, przede wszystkim ma wykształcenie wyższe z zakresu danej specjalizacji i jest osobą niekaraną. Kadencja biegłego sądowego trwa 5 lat.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • i to jest konkretny argument za likwidacją małych sądów rejonowych które orzekają bez kompetencji i znajomości problemu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    (2013-08-29)
  • jedynie w dużych sądach sprawy trafiają do sędziego mającego jakąś wiedzę i doświadczenie z prowadzonej przez niego specjalizacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    (2013-08-29)
  • może biegli gdzies pobiegli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    Avionetka(2013-08-29)
  • Jak to wielka odpowiedzialność? Każdy biegły wydaje opinie według swojego stanu wiedzy, jeśli ma małą wiedzę, to sąd go wyśmieje, a strona niezadowolona powoła swojego biegłego z inną opinią, i gdzie tu opdpowiedzialność? Albo ktoś się zna na swojej robocie, albo nie i trzeba wziąć innego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2013-08-29)
  • Naprawdę nie widzę problemu - na listę biegłych sądowych wpisać lekarzy orzeczników z ZUS-u. Oni są fenomenalni. Orzekają z takim profesjonalizmem i znajomością rzeczy, że aż miło.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    ertgbxcb(2013-08-29)
  • to panie z sekretariatów sobie z tym nie radzą?! a przecież takie wszystkowiedzące są, zmieńcie niektóre z nich, a i biegli się znajdą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2013-08-30)
  • ja mam propozycję, dać mniej (dużo mniej ) obrońcom z urzędu na koszt biegłych sądowych i sprawa załatwiona. Skończy się sztuczne napędzanie spraw i obrońców z urzędu a biegli będą sowicie wynagradzani stosownie do swojej wiedzy. Nie na darmo kończyli studia i specjalizacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    nitecki(2013-08-30)
Reklama