Skutki burzy na Sadowej

Nocna burza, która przeszła nad Elblągiem, nie wyrządziła większych szkód. Strażacy wyjeżdżali na interwencje około 30 razy, usuwając głównie konary drzew. Najgroźniej było na ulicy Sadowej.
- W nocy byliśmy świadkami wielkiej burzy. Strasznie błyskało niczym na dyskotece. Nagle usłyszałam wielki huk. Okazało się, że jedno z drzew przecięło na pół, a kolejne koło garażu zostało wyrwane z korzeniami. Garaż został podniesiony wraz z samochodem. To była chyba największa burza od 20 lat! - napisała mieszkanka ul. Sadowej, która wysłała zdjęcie na konkurs FotoreportEl
Burza przeszła nad Elblągiem około 2-3 w nocy. Jak informują strażacy, nie wyrządziła większych szkód. - Nikt nie został ranny, wyjeżdżaliśmy głównie do połamanych konarów. Do godz. 8 rano mieliśmy około 30 interwencji – informuje Przemysław Siagło, rzecznik prasowy elbląskiej straży pożarnej.
Burza przeszła nad Elblągiem około 2-3 w nocy. Jak informują strażacy, nie wyrządziła większych szkód. - Nikt nie został ranny, wyjeżdżaliśmy głównie do połamanych konarów. Do godz. 8 rano mieliśmy około 30 interwencji – informuje Przemysław Siagło, rzecznik prasowy elbląskiej straży pożarnej.
RG