Społeczność żaków - razem czy osobo?

Wczoraj (21 maja) studenci dwóch elbląskich uczelni świętowali Juwenalia. Imprezy odbywały się w różnych miejscach i o różnej porze, mimo że ich adresatami są ci sami młodzi ludzie. Tu pojawia się pytanie: dlaczego Juwenalia nie mogą być wspólnym świętem wszystkich żaków? O odpowiedź niełatwo. Zobacz fotoreportaże Pawła Serockiego z Podzamcza i Edenu .
W Elblągu są trzy główne uczelnie (w kolejności alfabetycznej): Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna, Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa i Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego. Jest też Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych Regent College i Wyższe Seminarium Duchowne. To tysiące studentów dziennych i zaocznych, żaków z różnych stron Polski. Lubiących się, żyjących w zgodzie, nie rywalizujących ze sobą. Dlaczego więc na przestrzeni lat nie udało im się zorganizować wspólnej imprezy?
- Był czas, kiedy uczelnie wspólnie organizowały Juwenalia. To były wielkie trzydniowe imprezy - mówi Janusz Hochleitner, dziekan Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego. - Teraz jednak nie widzę zainteresowania społeczeństwa lokalnego tym tematem.
Dziekan dobrze wspomina lata 2000, 2001 i 2002, kiedy to „Jański” organizował studenckie święto razem z PWSZ. Jego zdaniem takie imprezy mają większą rangę, ale dostrzega także dobre strony w osobnych akcjach studenckich.
- Ubolewam nad tym, że w tym roku nie udało się zorganizować wspólnych Juwenaliów - przyznaje Cezary Orlikowski, prorektor PWSZ. - Postaramy się zmienić tę sytuację i w przyszłym roku akademickim rozpoczniemy rozmowy z elbląskimi uczelniami na szczeblu ich władz, a nie tylko studentów.
Jak się dowiedzieliśmy, na początku roku studenci PWSZ kontaktują się z samorządami studenckimi innych uczelni w sprawie wspólnej organizacji Juwenaliów. Wstępnie wszyscy wykazują zainteresowanie i chęć współpracy, jednak gdy dochodzi do konkretnych rozmów, sojusz się rozmywa i odpowiedzialni za organizację imprezy studenci nie mogą dojść do porozumienia.
- Nie wiązałabym tego z tym, że uczelnie się nie lubią, tu chodzi o brak porozumienia w kwestii organizacyjnej - wyjaśnia Iwona Dwojacka, kierownik biura rektora PWSZ.
Potwierdza to Maciej Szulc, przedstawiciel studentów EUH-E, podkreślając, że uczelnie nie chcą ze sobą konkurować. - Pomysły organizatorów nie pokrywają się ze sobą - mówi prezydent parlamentu studenckiego. Reprezentant EUH-E potwierdza też, że rozmawiał ze studentami PWSZ, były już nawet zalążki porozumienia, ale jak wiadomo, nic z tego nie wyszło. Jego zdaniem, każdy ma inną definicję tego święta.
- My chcemy, żeby na juwenaliach bawili się wszyscy młodzi ludzie, a PWSZ uważa, że to impreza tylko dla studentów. Postawiliśmy więc, że każdy robi imprezę na własną rękę - dodaje Maciej Szulc.
Ciekawostką jest, że pomimo wspomnianego braku porozumienia między elbląskimi szkołami wyższymi udało się zorganizować Międzyuczelniany Turniej Piłki Nożnej o Puchar Rektora PWSZ. Turniej odbył się 13 maja i wzięły w nim drużyny reprezentujące Elbląską Uczelnię Humanistyczno-Ekonomiczną, Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, Szkołę Wyższą im. Bogdana Jańskiego i Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Elbląskiej.
Jaki z tego wniosek? Czyżby okazało się, że to nie muzyka a sport łagodzi obyczaje...