Spór o ulotkę

Spore poruszenie wywołały ulotki referendalne, które są kolportowane w mieście. Jedna z urzędniczek elbląskiego ratusza, twierdząc, że znieważają one prezydenta Grzegorza Nowaczyka, złożyła zawiadomienie w komendzie policji. Jej zdaniem, ulotki zawierają nieprawdziwe dane, które mają poniżyć prezydenta i narażać go na utratę zaufania.
W ulotce, która nie podoba się władzy, jest napisane m.in. że podróże egzotyczne prezydenta kosztowały miasto ok. 200 tys. zł, że koszt „ślimaka”, czyli logo miasta to 150 tys. zł, że w mieście drastycznie wzrasta bezrobocie, że władza nie wykazała się skutecznością w walce o utrzymanie elbląskiej dyspozytorni pogotowia ratunkowego. Urzędniczka (zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej), występująca w imieniu prezydenta Elbląga, zarzuca autorowi (autorom?) ulotki, że umieścił nieprawdziwe dane, które „mają poniżyć i znieważyć osobę prezydenta”, „narażają go na utratę zaufania społecznego”. Składająca skargę wyjaśnia na przykład, że koszt opracowania logo miasta tzw. ślimaka i strategii promocji to nie – jak napisano w ulotce – 150 tys. zł a 129 tys. zł.
Ulotki nie są podpisane, nie wynika z nich także, gdzie zostały wydrukowane.
- Zawiadomienie o znieważeniu prezydenta trafiło do nas w ubiegłym tygodniu – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. – Prowadzimy czynności sprawdzające, które - zgodnie z literą prawa - prowadzone byłyby zarówno w sprawie dotyczącej przysłowiowego Kowalskiego, jak i prezydenta miasta. Zawiadamiająca twierdzi, że wszystkie podane w ulotce informacje są nieprawdziwe, poniżają, zniesławiają oraz znieważają prezydenta i żąda ścigania i ukarania sprawcy. Zbieramy materiał dowodowy, który przekażemy prokuraturze.
Policja wystąpiła do prokuratury z wnioskiem o podjęcie tego postępowania z urzędu ze względu na interes społeczny. Prokuratura Rejonowa wystąpiła natomiast z wnioskiem do Prokuratury Okręgowej o wyłączenie z tej sprawy elbląskiej policji. By uniknąć pomówień o stronniczość.
Ulotki nie są podpisane, nie wynika z nich także, gdzie zostały wydrukowane.
- Zawiadomienie o znieważeniu prezydenta trafiło do nas w ubiegłym tygodniu – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. – Prowadzimy czynności sprawdzające, które - zgodnie z literą prawa - prowadzone byłyby zarówno w sprawie dotyczącej przysłowiowego Kowalskiego, jak i prezydenta miasta. Zawiadamiająca twierdzi, że wszystkie podane w ulotce informacje są nieprawdziwe, poniżają, zniesławiają oraz znieważają prezydenta i żąda ścigania i ukarania sprawcy. Zbieramy materiał dowodowy, który przekażemy prokuraturze.
Policja wystąpiła do prokuratury z wnioskiem o podjęcie tego postępowania z urzędu ze względu na interes społeczny. Prokuratura Rejonowa wystąpiła natomiast z wnioskiem do Prokuratury Okręgowej o wyłączenie z tej sprawy elbląskiej policji. By uniknąć pomówień o stronniczość.
A