Sprawa Małgorzaty G.

To drugi wątek sprawy zamiany mieszkania przy ul. Traugutta, o której tyle się ostatnio w Elblągu mówi. O tym również mówił Lech Kraśniański, przedstawiciel grupy referendalnej, na wczorajszej (2 kwietnia) konferencji prasowej, dopytywali o nią dziennikarze.
Główny wątek konferencji Lecha Kraśniańskiego przedstawiliśmy w tekście „Traugutta 18”. Drugi wątek dotyczy 43-letniej Małgorzaty G., córki Danuty K. Danuta K. wraz z mężem mieszkała w domu przy ul. Traugutta i zamieniła się na mieszkania z Karoliną W. Małgorzata G. z matką nie mieszkała, ale była przy Traugutta zameldowana. Została wymeldowana z mieszkania przy ul. Traugutta dopiero 18 września 2012 r. decyzją wojewody warmińsko-mazurskiego.
– W trakcie zamiany mieszkań między państwem K. i Karoliną W. Małgorzata W. była pomijana przez urzędników miejskich – mówił Lech Kraśniański – a jej zgoda była konieczna do dokonania tej zamiany. To ta pani była osobą, która zwróciła się do nas jako do grupy referendalnej, żebyśmy pomogli coś w tej sprawie zrobić.
Jak przedstawiał tę historię Lech Kraśniański, 29 czerwca ubiegłego roku państwo K. (a więc matka Małgorzaty G. i jej mąż) złożyli w Urzędzie Miasta wniosek o wymeldowanie Małgorzaty G. z mieszkania przy ul. Traugutta. 27 lipca Urząd Miejski wydal decyzję o jej wymeldowaniu.
– Małgorzata G. złożyła odwołanie od tej decyzji, drugą instancją jest w takich sprawach Wojewoda, który 18 września podtrzymał decyzję Urzędu Miasta. Nie było więc możliwości dokonania transakcji zamiany przed 18 września. Państwo K. dokonali tej zamiany wbrew woli Małgorzaty G., a ona chciała, żeby miasto zapewniło jej samodzielny lokal.
Dziennikarze pytali Kraśniańskiego, czy zwłaszcza w tej pierwszej, opisywanej przez nas wczoraj sprawie, grupa referendalna podjęła jakieś kroki prawne (złożyła zawiadomienie w prokuraturze).
– Są dwa postępowania w tej sprawie – odpowiedział Lech Kraśniański. – Jedno, sprawdzające prowadzi policja po publikacjach medialnych, drugie to zawiadomienie wiceprezydenta Lewandowskiego do Prokuratury Rejonowej dotyczące pomówienia [przez jeden z elbląskich portali – red.]. My nie przekazywaliśmy sprawy do prokuratury.
– W trakcie zamiany mieszkań między państwem K. i Karoliną W. Małgorzata W. była pomijana przez urzędników miejskich – mówił Lech Kraśniański – a jej zgoda była konieczna do dokonania tej zamiany. To ta pani była osobą, która zwróciła się do nas jako do grupy referendalnej, żebyśmy pomogli coś w tej sprawie zrobić.
Jak przedstawiał tę historię Lech Kraśniański, 29 czerwca ubiegłego roku państwo K. (a więc matka Małgorzaty G. i jej mąż) złożyli w Urzędzie Miasta wniosek o wymeldowanie Małgorzaty G. z mieszkania przy ul. Traugutta. 27 lipca Urząd Miejski wydal decyzję o jej wymeldowaniu.
– Małgorzata G. złożyła odwołanie od tej decyzji, drugą instancją jest w takich sprawach Wojewoda, który 18 września podtrzymał decyzję Urzędu Miasta. Nie było więc możliwości dokonania transakcji zamiany przed 18 września. Państwo K. dokonali tej zamiany wbrew woli Małgorzaty G., a ona chciała, żeby miasto zapewniło jej samodzielny lokal.
Dziennikarze pytali Kraśniańskiego, czy zwłaszcza w tej pierwszej, opisywanej przez nas wczoraj sprawie, grupa referendalna podjęła jakieś kroki prawne (złożyła zawiadomienie w prokuraturze).
– Są dwa postępowania w tej sprawie – odpowiedział Lech Kraśniański. – Jedno, sprawdzające prowadzi policja po publikacjach medialnych, drugie to zawiadomienie wiceprezydenta Lewandowskiego do Prokuratury Rejonowej dotyczące pomówienia [przez jeden z elbląskich portali – red.]. My nie przekazywaliśmy sprawy do prokuratury.
Piotr Derlukiewicz