Sprawa śmierci półtorarocznego dziecka trafiła do sądu
Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie pobicia ze skutkiem śmiertelnym półtorarocznego Szymonka. Do tragedii doszło 29 grudnia ubiegłego roku w jednym z mieszkań przy ul. Nowowiejskiej. Zarzut usłyszał konkubent matki dziecka, 23-letni Tomasz M. Mężczyzna przebywa w areszcie.
Do tragicznego zdarzenia doszło przed południem. Do mieszkania w wieżowcu została wezwana karetka pogotowia. Mimo podjętej reanimacji, dziecko zmarło.
Zarządzona przez prokuraturę sekcja zwłok ujawniła pękniętą wątrobę i rozległy krwotok wewnętrzny. Policja zatrzymała 23-letnią matkę chłopca i jej konkubenta.
W organizmie mężczyzny wykryto amfetaminę i marihuanę. Kobieta była „czysta". Oboje byli wcześniej karani za przestępstwa narkotykowe.
Kobieta po przesłuchaniu została zwolniona do domu. Tomasz M. zaś trafił do aresztu.
W ubiegłym tygodniu do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 23-letniemu mężczyźnie. Zarzuca się mu zadanie z dużą siłą ciosu pięścią w klatkę piersiową dziecka i okolice nadbrzusza, co spowodowało liczne obrażenia wewnętrzne, a w efekcie śmierć.
- Przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążeniowa – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Linia obrony mężczyzny jest taka, że nie zrobił tego celowo. Trzymał dziecko na rękach i się na nie przewrócił. Jednak biegli wykluczają taką opcję.
- Tomaszowi M. został przedstawiony zarzut uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym – dodaje sędzia Zientara.
Kodeks Karny przewiduje za to przestępstwo karę do 12 lat pozbawienia wolności.
23 czerwca sąd zdecyduje o przedłużeniu aresztu dla mężczyzny.
Zarządzona przez prokuraturę sekcja zwłok ujawniła pękniętą wątrobę i rozległy krwotok wewnętrzny. Policja zatrzymała 23-letnią matkę chłopca i jej konkubenta.
W organizmie mężczyzny wykryto amfetaminę i marihuanę. Kobieta była „czysta". Oboje byli wcześniej karani za przestępstwa narkotykowe.
Kobieta po przesłuchaniu została zwolniona do domu. Tomasz M. zaś trafił do aresztu.
W ubiegłym tygodniu do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 23-letniemu mężczyźnie. Zarzuca się mu zadanie z dużą siłą ciosu pięścią w klatkę piersiową dziecka i okolice nadbrzusza, co spowodowało liczne obrażenia wewnętrzne, a w efekcie śmierć.
- Przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążeniowa – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Linia obrony mężczyzny jest taka, że nie zrobił tego celowo. Trzymał dziecko na rękach i się na nie przewrócił. Jednak biegli wykluczają taką opcję.
- Tomaszowi M. został przedstawiony zarzut uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym – dodaje sędzia Zientara.
Kodeks Karny przewiduje za to przestępstwo karę do 12 lat pozbawienia wolności.
23 czerwca sąd zdecyduje o przedłużeniu aresztu dla mężczyzny.
A