Hubertus to nie tylko święto myśliwych, ale i jeźdźców. W tym roku Stajnia Lipnik gościła 27 miłośników jazdy konnej, którzy nie tylko galopowali nad Zalewem Wiślanym, ale i wspólnie biesiadowali.
Mózgiem i dobrym duchem Stajnik Lipnik jest Milena Kisiel, jedna z laureatek programu "Mentor", organizowanego przez Elbląską Izbę Gospodarczą i Urząd Pracy w Elblągu. Milena rozwija biznes z dużym powodzeniem, coraz więcej podopiecznych odwiedza stajnię, zajęte są niemal wszystkie boksy. Świetny plac do zabawy, zadbana stajnia i szkółka jeździecka sprawiają, że chętnych do przebywania w Lipniku nie brakuje.
Dlatego miejsce to szeroko otworzyło drzwi jeźdźcom, którzy wspólnie obchodzili tegorocznego Hubertusa na początku listopada. Goście, po zakończonej gonitwie, biesiadowali przy wspólnym stole.
fot. nadesłana
- Gwoździem programu był dzik upolowany przez pana Romana Podborowskiego, upieczony i przywieziony przez pana Juliusza z Kościerzyny, który pieczeniem dziczyzny zajmuje się od 27 lat - mówiła Milena Kisiel. - Pogoda dopisała, a padać zaczęło dopiero ok, godz. 16. Jednak nastroje były tak dobre, że nawet to nie przeszkodziło w biesiadowaniu do późnego wieczora. Mam nadzieję, że za rok spotkamy się znowu, być może w większym gronie.