Strajk na kolei, emocje w pociągu

Dziś (25 stycznia) rano w całej Polsce w ciągu dwóch godzin wstrzymany został ruch blisko 400 pociągów. Na stacji w Elblągu stał jeden, relacji Olsztyn-Szczecin. Planowo miał wyruszyć w dalszą podróż o godz. 7.50. W związku z akcją protestacyjną kolejarzy odjazd odgwizdano po godzinie 9. Pasażerowie nie kryli oburzenia.
Zaplanowana na 25 stycznia akcja protestacyjna, organizowana przez związki zawodowe, była wynikiem braku porozumienia w sprawie ulg przejazdowych dla pracowników kolei i emerytowanych kolejarzy. Rano w całym kraju stanęło 395 pociągów. Na stacji kolejowej w Elblągu „utknął” jeden, IC TLK relacji Olsztyn-Szczecin.
O godzinie 8 na elbląskim dworcu PKP było pusto. Wielu zrezygnowało dziś rano z podróży pociągiem wiedząc, że będą utrudnienia w ruchu. Jednak nie wszyscy. W pociągu relacji Olsztyn-Szczecin spotkaliśmy podróżnych, którzy wsiedli do składu w Olsztynie, ale i takich, którzy swoją podróż rozpoczęli w Elblągu. Nie kryli oburzenia.
- Wiedzieliśmy o planowanym strajku – przyznała ze spokojem starsza pani, ale jej mąż już taki spokojny nie był: - Zdecydowaliśmy się na podróż, bo tak mnie poinformowali! Nie mamy Internetu, bo nie jest nam potrzebny. Chcę spokojnie żyć jak człowiek w pewnym wieku. Pytałem więc czy pociąg pojedzie o godz. 7.50 i usłyszałem, że tak. A mogłem autobusem pojechać! Na to jest komunikacja, by się poruszać, a tak?
- Zawsze tylko ci biedniejsi cierpią – ze zrozumieniem o strajku kolejarzy mówiła małżonka.
W kolejnym przedziale również poruszenie. Młoda, ciężarna dziewczyna, która wybrała się w podróż z Olsztyna do Słupska, nie kryła emocji.
- Dla mnie 5 godzin w podróży to uciążliwa sytuacja, a oni mi dokładają szóstą – mówiła. - I potrafią bezczelnie powiedzieć w telewizji, że to nie będzie uciążliwe dla pasażerów. No jak nie? A co my mamy do ich ulg – pytała. - To nie od nas zależy, my nie będziemy z nich korzystać, a władze PKP na pewno się na to nie zgodzą i ja jestem za tym, by się nie zgodziły. Z kim oni walczą? Z pasażerami?
Pani Alina, która wsiadła do składu w Elblągu o strajku również wiedziała, miała dla tej akcji zrozumienie, ale narzekała na złą informację.
- Ja jestem z Elbląga i gdybym wiedziała, że ten pociąg nie ruszy planowo to bym sobie przyszła półtorej godziny później i też bym do niego wsiadła – mówiła. - Nie mam nic przeciwko temu, by różne grupy zawodowe dopominały się o swoje prawa , ale jeszcze wczoraj, ba, dziś rano pytałam w kasie czy ten pociąg pojedzie – kontynuowała - i powiedzieli mi, że tak. Według mnie jest brak organizacji – stwierdziła pani Alina. – Internet jest ogólnodostępny, wystarczyło dać konkretny komunikat, które pociągi nie pojadą o czasie. Mało tego – dodała – nikt nie wie, co będzie po godzinie 9, jaka sytuacja będzie w Tczewie, w Trójmieście. Jedzie z nami chłopak, który musi się przesiąść w Tczewie i nie wie, na jaki pociąg i o której. Obawia się tej podróży, szczególnie, że w Czersku mają na niego czekać, by samochodem zabrać go do Holandii. I to jest najlepszy cyrk – zakończyła.
Bartek, elblążanin, który ma przed sobą długą podróż do Holandii był jednak spokojny.
- Trzeci raz w życiu jadę pociągiem i już drugi strajk załapałem – przyznał. – Ale jako elblążanin, popieram strajk kolejarzy, którzy walczą o swoje.
W godz. od 7 do 9 inne składy poruszały się bez przeszkód, np. o godz. 8.14 zapowiadano odjazd pociągu do Olsztyna. Pociąg w kierunku Szczecina odjechał dopiero po godzinie 9.
O godzinie 8 na elbląskim dworcu PKP było pusto. Wielu zrezygnowało dziś rano z podróży pociągiem wiedząc, że będą utrudnienia w ruchu. Jednak nie wszyscy. W pociągu relacji Olsztyn-Szczecin spotkaliśmy podróżnych, którzy wsiedli do składu w Olsztynie, ale i takich, którzy swoją podróż rozpoczęli w Elblągu. Nie kryli oburzenia.
- Wiedzieliśmy o planowanym strajku – przyznała ze spokojem starsza pani, ale jej mąż już taki spokojny nie był: - Zdecydowaliśmy się na podróż, bo tak mnie poinformowali! Nie mamy Internetu, bo nie jest nam potrzebny. Chcę spokojnie żyć jak człowiek w pewnym wieku. Pytałem więc czy pociąg pojedzie o godz. 7.50 i usłyszałem, że tak. A mogłem autobusem pojechać! Na to jest komunikacja, by się poruszać, a tak?
- Zawsze tylko ci biedniejsi cierpią – ze zrozumieniem o strajku kolejarzy mówiła małżonka.
W kolejnym przedziale również poruszenie. Młoda, ciężarna dziewczyna, która wybrała się w podróż z Olsztyna do Słupska, nie kryła emocji.
- Dla mnie 5 godzin w podróży to uciążliwa sytuacja, a oni mi dokładają szóstą – mówiła. - I potrafią bezczelnie powiedzieć w telewizji, że to nie będzie uciążliwe dla pasażerów. No jak nie? A co my mamy do ich ulg – pytała. - To nie od nas zależy, my nie będziemy z nich korzystać, a władze PKP na pewno się na to nie zgodzą i ja jestem za tym, by się nie zgodziły. Z kim oni walczą? Z pasażerami?
Pani Alina, która wsiadła do składu w Elblągu o strajku również wiedziała, miała dla tej akcji zrozumienie, ale narzekała na złą informację.
- Ja jestem z Elbląga i gdybym wiedziała, że ten pociąg nie ruszy planowo to bym sobie przyszła półtorej godziny później i też bym do niego wsiadła – mówiła. - Nie mam nic przeciwko temu, by różne grupy zawodowe dopominały się o swoje prawa , ale jeszcze wczoraj, ba, dziś rano pytałam w kasie czy ten pociąg pojedzie – kontynuowała - i powiedzieli mi, że tak. Według mnie jest brak organizacji – stwierdziła pani Alina. – Internet jest ogólnodostępny, wystarczyło dać konkretny komunikat, które pociągi nie pojadą o czasie. Mało tego – dodała – nikt nie wie, co będzie po godzinie 9, jaka sytuacja będzie w Tczewie, w Trójmieście. Jedzie z nami chłopak, który musi się przesiąść w Tczewie i nie wie, na jaki pociąg i o której. Obawia się tej podróży, szczególnie, że w Czersku mają na niego czekać, by samochodem zabrać go do Holandii. I to jest najlepszy cyrk – zakończyła.
Bartek, elblążanin, który ma przed sobą długą podróż do Holandii był jednak spokojny.
- Trzeci raz w życiu jadę pociągiem i już drugi strajk załapałem – przyznał. – Ale jako elblążanin, popieram strajk kolejarzy, którzy walczą o swoje.
W godz. od 7 do 9 inne składy poruszały się bez przeszkód, np. o godz. 8.14 zapowiadano odjazd pociągu do Olsztyna. Pociąg w kierunku Szczecina odjechał dopiero po godzinie 9.
A