UWAGA!

Studio Truso TV: Wiesława Pokropska

Tym razem gościem w Studiu Truso TV jest Wiesława Pokropska, dyrektor elbląskiego hospicjum im. Aleksandry Gabrysiak, które otrzymuje w Elblągu najwięcej wpływów z 1 procenta podatku dochodowego. Jakie wsparcie placówka otrzymuje od elblążan i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Co dalej z planem organizacji w hospicjum pobytu dziennego z prawdziwego zdarzenia? Odpowiedzi znajdziecie w programie. 

Studio Truso TV ponownie gości w Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.pl To program, który od kilku tygodni jest najchętniej oglądaną audycją lokalnej telewizji. Dziennikarze poruszają w niej sprawy związane z lokalną polityką, sprawami społecznymi, samorządem, kulturą, sportem, inwestycjami i sprawami gospodarczymi. Zapraszamy do komentowania dzisiejszej rozmowy w Studiu Truso TV.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Co tu komentować, pani doktor Pokropska oddana tej placówce, a praca niezbyt radosna, bo często jest to ostanie miejsce pobytu chorych.
  • wg mnie hospicjum to szybka śmierć dla najbliższych. żadnej pomocy. odstawiaja wszystkie lęki. nie pomagają.
  • tak umiera ok 200 osób miesięcznie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    2
    takija(2018-01-18)
  • tak umiera ok 200 osób miesięcznie.
  • Pani Aneta... :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    Strażak(2018-01-18)
  • @jojo69 - zapragniesz Tam umrzeć
  • @takija - Nie masz pojęcia o Hospicjum
  • Nie rozumiem jakie kryteria musi spełnić chory żeby został tam przyjęty. Moja bardzo ciężko chora mama, która już nie chodziła i nie jadła dostała tam skierowanie. Czekałyśmy na zwolnienie miejsca ale niestety nie doczekałyśmy. Zmarła w szpitalu po miesiącu. Nie pozwolona nam zabrać nam jej domu ponieważ podawano jej leki, których rodzina podać nie mogła. Tymczasem na oddział na którym leżala moja mama został przyjęty pan własnie z tego hospicjum. Po jego rozmowach wywnioskowałam,że hospicjum jest dla niego "hotelem" ponieważ jest zza Elbląga a musi zjawiać się co w szpitalu co jakiśchodziłNa dodatek nie był śmiertelnie chory jak sam podkreślał. Więc nie wiem jak to jest, że jeden ma tam miejsca taki który da sobue radę i nie wymaga całodobowej opieki a ktoś bardzo potrzebujący tego miejsca nie dostanie.
  • @Malwwinna - Kryteria to : choroba nowotworowa, obecnośc odleżyn.
  • Moja mama miala raka to już było ostatnie stadium. Miała odleżyny, miała rany w miejscach opatrunkow bo nie były często zmieniane. Tyle co ja byłam i jej wymieniłam regularnie, ale kiedy przychodziłam do niej po nocy, rany już były. Nikt tego na szpitalu nie robił, personel powiedział ze nie jest to w ich obowiązku. Podawali mamie leki i podlaczali kroplówki. Kazali czekać na wolne miejsce w hospicjum. Mama miała tylko mnie. Opiekowałam sie nią tak jak mogłam, ale jakiś żal jest.... 24godzin w szpitalu spędzać nie mogłam.
  • U mojej mamy była to już kwestia kilku dni. To straszne, wiedzieć że najbliższa osoba umrze. Naprawdę nie zajęłaby tego miejsca w hospicjum na długo, a przynajmniej na sam koniec miałaby należytą opiekę. Dlatego tak jak pisałam w mojej pierwszej wypowiedzi w hospicjum był mężczyzna, który wedlug nie wiem jakim sposobem znalazł sie tam. Skoro chemia wykazywała u niego pomyślne rokowania. I tak jak on opowiadał, to miejsce było dla niego hotelem. Był zza Elbląga, przychodził na chemioterapie i tam wracał. Hospicjum bylo dla niego hotelem. Tam dostawał wyżywienie, miał gdzie spać. Dlatego jakiś żal jest, że ktoś naprawdę potrzebujący tego miejsca tam nie dostaje.
  • Pani Aneta... bogini, cud, piękność... :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    2
    Marcin G.(2018-01-19)
Reklama