Światełka, które ratują życie

Od początku roku na drogach powiatu braniewskiego doszło do 22 zdarzeń z udziałem pieszych. Trzech z nich zginęło, a dziewięciu zostało rannych. Być może do tych tragedii by nie doszło, gdyby piesi nosili na ubraniach elementy odblaskowe. Wówczas byliby widoczni dla kierowców nawet z odległości 150-300 metrów.
Ubrany na czarno pieszy jest niewidoczny dla kierującego. Zawsze, niezależnie od pogody, warto korzystać z elementów odblaskowych umieszczanych na ubraniach, butach, czy plecaku. Świetnym rozwiązaniem jest kamizelka z odblaskowymi elementami. Stajemy się wówczas widzialni w światłach samochodów już z odległości 150 - 300 m. Bez odblasku człowiek zaczyna być widoczny w światłach reflektorów dopiero z 20 - 30 m, a droga hamowania samochodu jadącego ze średnią prędkością to ok. 40 m. To, że jesteśmy dorosłymi, nie czyni nas bardziej widocznymi.
Policjanci apelują szczególnie do rodziców, by nie zapominali, że dziecko na rowerze lub pieszo jest również uczestnikiem ruchu drogowego. W Polsce jest ustawowy obowiązek noszenia odblasków przez dzieci do lat 15, zarówno zmotoryzowane, jak i piesze. Jest to furtka dla ubezpieczycieli, którzy nie chcą wypłacać odszkodowań, jeśli potrącone zostanie dziecko bez odblasku.
Policjanci podkreślają, że zakup odblasku, który może uratować życie, to zaledwie koszt jednej butelki coli czy paczki papierosów. Więc chyba warto zainwestować w bezpieczeństwo własne i dziecka?