UWAGA!

Sylwester tuż, tuż!

Elblążanie intensywnie przygotowują się do najważniejszej nocy w roku. Wydekoltowane suknie najlepiej wyglądają na opalonym ciele. W okresie przedświątecznym i przed Sylwestrem salon Sławomira Stępczyńskiego odwiedza trzy razy więcej pań niż zwykle.

- Moda zmienia się. O ile kiedyś klientki chciały mieć maksymalnie ciemną skórę, co oczywiście nie jest dobre, to teraz połowa pań chce być bardzo mocno opalona, ale druga połowa wybiera krótszy, 7-8 minutowy czas opalania i jedną, dwie wizyty w tygodniu - zauważa przedsiębiorca.
     Ostatnie godziny przed Sylwestrem wiele elblążanek spędza u fryzjera. Niektóre zakłady będą otwarte także jutro. Na wyjątkowe uczesanie trzeba wydać od kilkudziesięciu do ponad stu złotych. Jak mówi Helena Maciszonek z jednego z salonów na Starym Mieście, zapisy
     rozpoczęły się już trzy miesiące temu.
     - Wbrew pozorom, moda nie zmienia się radykalnie. Od lat królują loki i koki. Panie, które mają dłuższe włosy, z reguły wybierają różnego rodzaju upięcia, tak aby nie była to prosta, codzienna fryzura. Panie z krótkimi włosami także chcą wyglądać inaczej niż zwykle. Do sylwestrowych kreacji używamy dużo brokatu, przygotowaliśmy też różnokolorowe, piękne spinki - podkreśla Helena Maciszonek.
     Nowy Rok tradycyjnie wita się lampką wina musującego. Część elblążan zaopatrzyła się już w ten trunek, ale na stoiskach monopolowych ruch jest duży, a promocje kuszą. Potwierdza to sprzedawczyni Bogumiła Dmochowska: - Dziś od rana cały czas mamy klientów. Szampany jeszcze są. Są oczywiście promocje: szampan za niecałe 8 złotych, a także super okazje, np. po 3.99 złotych za butelkę. Niektórzy wolą droższe trunki, ale najlepiej sprzedaje się towar w promocyjnych cenach - usłyszeliśmy.
     Sylwestrową noc trudno sobie wyobrazić bez sztucznych ogni i fajerwerków. Liczniejsi niż rok temu klienci Bartłomieja Milarskiego najchętniej kupują tańsze: zimne i rzymskie ognie, fajerwerki na kijach i petardy. Sprzedawca proponuje jednak „zestawy”, „kostki” oraz „wyrzutnie”.
     - Lecą na około 40 metrów w górę i rozpryskują się np. w postaci kolorowych palm. Rodzaje petard i efektów, które oferują, trudno zliczyć - przyznaje Bartłomiej Milarski.
     Za wystrzałowe cudo, które - jak obiecuje sprzedawca - zapewni maksimum wrażeń, trzeba zapłacić nawet 120 złotych.
     
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama