Sześć nowych rezerwatów przyrody

„Szczawiowy Jar”, „Dolina Kamienicy” i „Dolina Grabianki” to trzy nowe rezerwaty, które miałyby powstać w gminie Tolkmicko. Wnioski o ich utworzenie już złożono w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie. Kolejne trzy są planowane na Mierzei Wiślanej.
Informację o wnioskach złożonych w RDOŚ w Olsztynie o utworzenie nowych rezerwatów przyrody przekazał zastępca leśniczego Nadleśnictwa Elbląg Krzysztof Utrysko, który był gościem na ostatniej (26 marca) sesji Rady Miejskiej w Tolkmicku. Podkreślmy, że to nie Nadleśnictwo Elbląg zawnioskowało o nowe rezerwaty przyrody, a Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej , Klub Przyrodników - ogólnopolska, pozarządowa organizacja ekologiczna i Park Krajobrazowy Mierzei Wiślanej.
- Propozycje rezerwatów mają status projektowanych, co oznacza, że wnioski o utworzenie rezerwatów zostały złożone do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która to będzie je rozpatrywała – wyjaśnia Jan Piotrowski, rzecznik Nadleśnictwa Elbląg.
Pierwszy z zawnioskowanych rezerwatów to „Dolina Kamienicy” - 207,52 ha, gmina Tolkmicko. Celem miałoby być zachowanie leśnej doliny rzecznej - kompleksu potoków i lasów bukowych. Drugi to „Dolina Grabianki” - 226,07 ha, również gmina Tolkmicko. Jego zadaniem miałoby być zachowanie głęboko wciętych dolin naturalnych potoków leśnych z lasami bukowymi na zboczach. Oba te wnioski złożył Klub Przyrodników.
O jeden nowy rezerwat w gminie Tolkmicko zawnioskował Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej. To „Szczawiowy Jar” - 57,32 ha, a jego zadaniem ma być ochrona ponad 160-letnich drzewostanów bukowych i bogatej mozaiki siedlisk o znaczeniu wspólnotowym.
PKWE złożył też wnioski o powiększenie rezerwatu „Buki Wysoczyzny Elbląskiej” - 24,89 ha, gmina Tolkmicko. Tu pod ochroną są 140-letnie drzewostany bukowe, bogata mozaika siedlisk oraz związane z nimi siedliska rzadkich gatunków zwierząt i roślin. Cel ochrony nie zmieniłby się. Zawnioskował również o powiększenie rezerwatu „Dolina Stradanki ” - 343,48 ha, gmina Tolkmicko. Cel ochrony nie zmieniłby się, a są nim: zachowanie i ochrona unikatowego krajobrazu doliny rzeki Stradanki z siecią bocznych dolinek oraz porastających te tereny płatów grądu subatlantyckiego, kwaśnej buczyny niżowej, lasu bukowo-dębowego oraz łęgów. To także ochrona stanowisk chronionych i rzadkich gatunków roślin oraz ochrona zwierząt, głównie awifauny.
Pozostałe propozycje nowych rezerwatów dotyczą Mierzei Wiślanej, a wnioski o ich utworzenie złożył Park Krajobrazowy Mierzei Wiślanej.
„Bory Mierzei Wiślanej” - 209,29 ha, Krynica Morska. Zadaniem byłoby utrzymanie i ochrona kompleksu najlepiej zachowanych na Mierzei Wiślanej płatów nadmorskiego boru bażynowego w niemal pełnym spektrum jego charakterystycznej, regionalnej postaci ze stanowiskami rzadkiej na Mierzei bażyny czarnej, bardzo licznej populacji tajęży jednostronnej i stanowiskami zimoziołu północnego oraz postaci przejściowych boru bażynowego w kierunku kwaśnych dąbrów typu pomorskiego, a także kwaśnej buczyny niżowej na skraju zasięgu, w tym płatu ze stanowiskiem cisa pospolitego i kosmatki olbrzymiej oraz olsu ze stanowiskiem pióropusznika strusiego.
„Mikołajkowe Wydmy” - 49,8 ha, również Krynica Morska. To utrzymanie i zachowanie największego nad Zatoką Gdańską stanowiska mikołajka nadmorskiego i jednej z najliczniejszych polskich metapopulacji lnicy wonnej oraz zachowanie istniejącego kompleksu siedlisk wydmowych (od wydm przednich do brunatnych), w tym jednego z najlepiej wykształconych fragmentów wydmy szarej w Polsce oraz stanowisk pozostałych gatunków roślin i grzybów rzadkich.
„Sztutowski Starodrzew” - 6,27 ha, Sztutowo. Celem rezerwatu byłoby utrzymanie i zachowanie jednego z najstarszych na Mierzei Wiślanej drzewostanów sosnowych (w wieku blisko 190 lat) i jednocześnie mało zmienionego płatu bażynowego boru nadmorskiego w charakterystycznej, regionalnej postaci. To jedyne znane obecnie na Mierzei Wiślanej stanowisko podrzenia żebrowca.
- Ponadto w Planie Ochrony Parku Krajobrazowego wymieniony jest jeden projektowany rezerwat przyrody oraz 5 obszarów kwalifikujących się do objęcia ochroną rezerwatową. Propozycje te mogą być w zależności od podejścia ministerstwa bardziej lub mniej obligatoryjnie potraktowane podczas zatwierdzania Planu Urządzenia Lasu. Informacja na ten temat znajduje się w Planie Ochrony Parku Krajobrazowego dostępnego pod tym linkiem – informuje Jan Piotrowski.
Dodajmy, że utworzenie rezerwatu przyrody w Polsce to proces wieloetapowy. Na początku teren jest rozpoznawany przez specjalistów, którzy oceniają jego walory przyrodnicze, takie jak obecność rzadkich gatunków roślin i zwierząt, unikalne ekosystemy czy naturalny charakter krajobrazu. Następnie przygotowywana jest szczegółowa dokumentacja zawierająca opis przyrody, mapy granic oraz uzasadnienie potrzeby ochrony. Na tej podstawie składany jest wniosek o utworzenie rezerwatu przez uprawnione instytucje. Kolejnym etapem są konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy i samorządy mogą zgłaszać swoje uwagi i opinie dotyczące planowanej formy ochrony. Następnie RDOŚ analizuje wszystkie zebrane informacje i ocenia, czy dany obszar spełnia wymagania formalne i przyrodnicze. Jeżeli decyzja jest pozytywna, dyrektor RDOŚ wydaje zarządzenie o utworzeniu rezerwatu przyrody, w którym określa jego nazwę, granice oraz zasady ochrony. Od tego momentu teren zostaje objęty szczególną ochroną, a jego użytkowanie jest ograniczone zgodnie z przepisami prawa.
Podczas wspomnianej już sesji Rady Gminy Tolkmicko wywiązała się dyskusja, czy "należy mnożyć rezerwaty" i czy może się to negatywnie przełożyć na rozwój gospodarczy regionu.
- Naszą funkcją jest równoważenie różnych oczekiwań. Wszyscy chcielibyśmy mieć piękną przyrodę wokół siebie, drewna pod dostatkiem i po niewielkich cenach i jeszcze w tym samym lesie, w którym chcemy pozyskiwać drewno i chronić przyrodę, chcemy jeździć na rowerach, spacerować, zbierać grzyby. My stoimy między młotem a kowadłem i gdzieś musimy znaleźć złoty środek. Nie przeszkadza nam tworzenie nowych rezerwatów, pod warunkiem, że to będzie miało sens. Zbyt duża ilość rezerwatów, które nie są dobrze zadbane, trochę deprecjonuje formę rezerwatu. Jeżeli już chronimy, to po to, żeby coś faktycznie przetrwało. Tutaj jest też rola Rady Miejskiej w Tolkmicku, która powinna się wypowiedzieć w tym temacie na etapie tworzenia rezerwatów – wyjaśniał podczas sesji Jan Piotrowski, rzecznik Nadleśnictwa Elbląg.