UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sztuka Kontaktu: dlaczego warto dbać o siebie i słuchać swojego ciała

 
Katarzyna Gilgenast
Katarzyna Gilgenast (fot. Michał Skroboszewski)

Ciąża to nie tylko czas badań, wizyt u lekarza oraz opuchniętych kostek. To także moment, którym można się cieszyć, pełen twórczej energii, okazja do nauczenia się, jak słuchać własnego ciała, a także do zbudowania relacji i przyjaźni na całe życie. - Kobiety w podobnym momencie życia są dla siebie najlepszym wsparciem – przekonuje Katarzyna Gilgenast, arteterapeutka oraz osoba, która uczy innych budowania relacji z samym sobą. I zaprasza na zajęcia, które pomogą odkryć piękno tego czasu i dadzą siłę na dalsze zmiany. Zobacz zdjęcia z sesji oddechowej.

- Czym zajmuje się "Sztuka kontaktu"? 
      - Katarzyna Gilgenast, arteterapeutka, coach oddechu, założycielka "Sztuki kontaktu" Sztuka Kontaktu to przede wszystkim sztuka kontaktu ze sobą, bliskość i dbanie o siebie. To relacja, o którą dbamy na samym końcu. Dlaczego tak się dzieje? Bo jesteśmy tak wychowani, by dzielić się z innymi, dbać o innych, o rodzeństwo, partnera/ partnerkę, potem stają się najważniejsze dzieci, robimy wiele dla dalszych i bliższych znajomych, poświęcamy się pracy, a o siebie zaczynamy dbać dopiero, gdy nasze ciało zaczyna chorować. To pozwala nam się zatrzymać, odpocząć, sprawdzić co nam dolega. Choroba jednak to ostatni sygnał, jaki daje nam ciało w reakcji na stres, przemęczenie, nadmierną troskę o innych. Są też i tacy, których nawet choroba nie zatrzyma. 

Sztuka Kontaktu to warsztaty, sesje indywidualne, w których zapraszam osoby do poczucia siebie, swojego ciała, zweryfikowania swoich potrzeb granic i zadbania o swoje uczucia, które rzadko stanowią priorytet. Niechciane, tłumione emocje, w konsekwencji somatyzują się w postaci chorób.

Zadbanie i poświęcenie czasu dla siebie przywraca nam siłę i chęć do działania.Wtedy dzieje się magia, ludzie chcą przebywać w naszym towarzystwie, naszą zmianę widać gołym okiem. Stajemy się bardziej kreatywni, pewni siebie i produktywni w naszym życiu z bliskimi i w pracy zawodowej.  

Pamiętam jak na początku mojej drogi w poznawaniu siebie, znajomi mnie pytali, czy byłam na urlopie, czy jestem po masażu (uśmiech). Mówili, że świecą mi się oczy i jest we mnie jakby więcej życia. To bardzo motywowało do dalszej nauki dbania o siebie. Dlaczego jest to takie ważne? Mówi się, że z pustego i Salomon nie naleje. Tak właśnie się dzieje. Będąc w biegu, załatwiając mnóstwo spraw dookoła, praca, dom, obowiązki, ciężko jest znaleźć dla siebie chwilę oddechu. Nasz stres, brak czasu na zdrowy posiłek, głowa zaprzątnięta zadaniami tylko proszą się o moment, w którym wybuchamy. Powodów jest wiele. Bo dziecko znowu od nas czegoś chce, a mąż jest niezadowolony, żona ciągle czegoś wymaga, natomiast szef w pracy ma listę zadań na wczoraj, a my się z niczym nie wyrabiamy. Skąd brać siłę, by być spokojem, wsparciem dla dziecka. Zadbać o atmosferę w domu. Trudne jest to, gdy czujemy się jak balon bez powietrza. To tylko codzienne przykłady, które nas wypalają od środka. 

Bardzo słusznie się mówi, że zadbana mama, tata, ja sam, sama, to szczęśliwi inni. Jest wiele teorii na to jak być szczęśliwym, rzadko kiedy ktoś pokazuje nam narzędzia, które wspierają nas w tym by to szczęście mogło się wydarzyć. A ja właśnie w Sztuce Kontaktu tego uczę. 

 

- Skąd doświadczenie, by tego właśnie uczyć?

- "Sztuka kontaktu" wzięła się z mojej pasji związanej z arteterapią [to terapia poprzez sztukę – red.] oraz z choreoterapią [terapia przez taniec – red.]. Dla mnie to forma wyrażania siebie, o której często zapominamy w gonitwie życia. Taka, gdzie możemy usiąść, coś namalować, przeczytać, potańczyć, zaśpiewać, pobiegać, znajdując swoją pasję, coś co nas zasila i spełnia. 

Za charakter mojej firmy odpowiada zbiór moich doświadczeń w pracy zawodowej jako Terapeutki Zajęciowej, pracującej z osobami o alternatywnej motoryce oraz z alternatywnym postrzeganiem  świata, zarówno intelektualnie, jak i psychicznie oraz z seniorami. Swoje doświadczenie po studiach pedagogiki resocjalizacyjnej zdobywałam również w Warszawie, pracując jako streetworkerka oraz jako pedagog ulicy realizując alternatywne programy wspierania młodych ludzi w ich kryzysie - w szkole, w sytuacjach rodzinnych - jak również mediując w sprawach wychowawczych, ze szkołami, kuratorami czy z instytucjami pomocowymi.

Doświadczenie jako edukatorka seksualna oraz pedagog ulicy pozwoliło mi dostrzec w młodych ludziach tęsknotę za bliskością, uznaniem ze strony najbliższych oraz ich zagubienie w dzisiejszych czasach, w świecie relacji z rówieśnikami, stawianiu swoich granic i byciu ważnym dla siebie. Te wszystkie doświadczenia wpłynęły na stworzenie Sztuki Kontaktu jako przestrzeni budowania głębi relacji ze sobą, do zdrowego funkcjonowania w codziennym życiu. 

Te doświadczenia doprowadziły mnie do stworzenia przestrzeni, w której odnajdą się rodzice z dziećmi. To do nich skierowany jest mój autorski projekt, czyli "Tańce turlańce – laboratorium ruchu", gdzie tworzę przestrzeń na naturalną, bliską relację pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Poprzez ruch, kontakt, dotyk, masaż buduje się relacja, która zaprocentuje bliskością pomiędzy rodzicem a dzieckiem oraz pomiędzy rodzicami. Dlaczego? Poprzez fizyczny kontakt buduje się zaufanie, relacja, cierpliwość i poczucie bezpieczeństwa. Gdy to się realizuje dziecko i partner/partnerka chętnie nam zaufają w momentach kryzysowych, dla których możemy być wsparciem. Zajęcia mają swoją fabułę, ale często pozwalam na wyzwolenie spontanicznej radości dzieci, za którymi podążam, proponując kolejne ćwiczenia rodzicom i dzieciom. 

 

- Ile czasu potrzeba na to, aby nauczyć się tej sztuki bycia ze sobą i swoimi emocjami oraz jak to wygląda na Twoich indywidualnych sesjach oddechowych?

- Każdy ma inne tempo, potrzeba w tym szacunku do siebie, czasu, ale i determinacji. Wiele zależy od danej osoby, jej motywacji do zmiany oraz zaufania do procesu. Na indywidualnych spotkaniach na sesjach oddechowych proponuję cykl dziesięciu spotkań, podczas których przekazuję narzędzia do pracy wspierającej kontakt ze sobą. Z doświadczenia wiem, że jedni potrzebują  np. czterech spotkań, a inni 20. Nie ma reguły, jednak aby zrozumieć i doświadczyć istotę oddechu oraz nauczyć się słuchania i wspierania swojego ciała, te dziesięć spotkań jest czasem, w którym jestem w stanie przekazać najważniejsze narzędzia do pracy własnej dla danej osoby. Praktyka tych narzędzi pozwala wzmacniać i pielęgnować siebie w wyzwaniach, które pojawiają się w życiu na bieżąco, ale też pozwalają te same doświadczenia zobaczyć z innej perspektywy.

Podczas sesji najważniejsze dla mnie jest dać miejsce drugiej osobie oraz pełną obecność i uważność, by stworzyć bezpieczną przestrzeń na swobodne poczucie stanu, w związku z trapiącym daną osobę problemem, chorobą, czy wyzwaniem w życiu. To w stłamszonych, niechcianych uczuciach jest zablokowana energia, która odbiera ludziom siłę, zdrowie i chęć do działania. Jestem osobą, która wspiera ten proces w momentach, w których człowiek najchętniej by zawrócił, bo trudno, bo boli, bo doświadcza oporu przed zmianą, która umożliwia doświadczanie nowej jakości swojego życia. Czasem w tych momentach znane sytuacje, ale niewygodne bywają bardziej znośne niż nowe, zwykle lżejsze, ale nieznane. 

Czasami ludzie, którzy przychodzą na sesję doświadczają trudności w nazwaniu tego, co się z nimi dzieje, co czują w danej chwili, jakie to uczucie. Często okazuje się, że nikt ich o to nie pytał, nigdy nie było to dla nikogo, dla nich istotne. Czasem jest to przykre, ale często prawdziwe. Wtedy jestem ja, by dać swoja uwagę delikatność, wrażliwość i pewność, że co by się nie działo, dana osoba jest bezpieczna.


      - Za kilka miesięcy zostaniesz mamą, w jaki sposób ta nowa sytuacja – dla Ciebie oraz wielu innych kobiet – może być szansą na zajrzenie w głąb siebie? Jak można wykorzystać ten okres zmian z korzyścią dla siebie? Jak mogą w tym pomóc zajęcia, które zaplanowałaś dla kobiet w ciąży?
      - Czas ciąży to moment, w którym ciało się zmienia, ewoluuje, więc niektóre kobiety boją się tej zmiany. To spore wyzwanie. Do tego dochodzi fakt, że zajście w ciążę nie jest taką oczywistą sprawą, czasami trzeba długo starać się o dziecko. Zatem pierwsze doświadczenia wiążą się ze stresem, bo nagle trzeba odnaleźć się w sytuacji, gdzie na pierwszym miejscu są badania, wizyty lekarskie, powstaje dużo napięcia wokół. Niewielu mówi, żeby się cieszyć tym czasem. Zatem zajęcia dla kobiet w ciąży są po to, aby kobiety mogły zacząć to robić. Żeby wiedziały, że to jest czas celebracji faktu, że spotkały się osoby i stworzyły nowe życie. Wybieganie w przyszłość odbiera nam możliwość radości z tego faktu, a przecież ciąża to czas, w którym rozkwitamy, jesteśmy pełne twórczej energii. Wiele kobiet w tym czasie - tak, jak ja – wykorzystuje ją na życiowe zmiany. Dajmy sobie również możliwość nauczenia się, jak słuchać ciała, kiedy przyjdzie sytuacja, w której będzie ono sygnalizowało np. przemęczenie. Moje zajęcia dla kobiet w ciąży pomogą im zaufać sobie, bo wtedy będą umiały postawić granice, zadbać o siebie gdy maleństwo przyjdzie na świat. Oddech pomaga sprawdzić, jak się w danym momencie czujemy. Jeżeli na przykład przyznamy się, że się boimy, to z automatu ten strach się "rozpuści". On pojawił się po to, aby się zatrzymać i żeby móc wygenerować w sobie siłę i iść do przodu. Nauczenie się rejestrowania tych emocji sprawia, że już w trakcie porodu, w naturalny sposób, możemy się rozluźnić i zaufać sobie.
      
      - Jak jeszcze może pomóc praca z oddechem kobietom w ciąży?
      - Może podam przykład: w ciąży nie zaleca się picia kawy z kofeiną. Są jednak ćwiczenia oddechowe, które powodują, że dostajemy zastrzyk energii. Są one dynamiczne, rozruszające ciało, polegające na wyzwoleniu swojego oddechu. Są także inne, które pomagają się zrelaksować. Dodatkowo w tym czasie cenne jest również samo spotkanie z innymi kobietami, które także są w ciąży. Można wtedy zobaczyć, że każda z nas przechodzi przez ten okres podobnie, nie jest się z tym samemu, pojawia się wspólny język do rozmowy. Budują się nowe relacje. Kobiety w podobnym momencie życia są dla siebie najlepszym wsparciem. Na zajęcia zapraszam także mężczyzn, którzy mogą dowiedzieć się, jak wspierać partnerki w tym momencie życia.
      
      - Gdyby panie chciałyby skorzystać z takich zajęć, to jak i gdzie mogą to zrobić?
      - Na zajęcia zapraszam do Szkoły Tańca Broadway przy ul. Willowej 1. Pierwsze spotkanie dla przyszłych rodziców odbędzie się 5 października o godzinie 11 i potrwa dwie godziny. Kolejne spotkania będą odbywać się co tydzień we wtorki od godziny 17.15- 18.45. Szczegóły będą dostępne na mojej stronie na Facebooku i w specjalnie z tej okazji dodanym wydarzeniu. Zapisać się można dzwoniąc pod numer telefonu 512 135 009 lub drogą mailowa biuro.sztukakontaktu@gmail.com

 
      Artykuł jest częścią cyklu, w którym prezentujemy firmy biorące udział w programie "Startup House III - Inkubacja przedsiębiorstw w Elblągu", realizowanym przez Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Elblągu. Celem projektu jest wykreowanie na terenie Elbląga oraz województwa warmińsko-mazurskiego sprzyjających warunków do powstawania i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw.

--- artykuł promocyjny ----

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl