To był nieszczęśliwy wypadek
Ojciec 18-miesięcznego Kubusia, który w poniedziałek (4 lutego) wypadł przez okno mieszkania na drugim piętrze kamienicy przy ul. Garbary, został przesłuchany i zwolniony do domu. Nie postawiono mu zarzutów. To był nieszczęśliwy wypadek.
O tragicznym zdarzeniu informowaliśmy w tekście Dziecko wypadło przez okno, a o jego skutkach w kolejnym: Chłopiec w stanie ciężkim, ale stabilnym.
Ojciec Kubusia został zatrzymany przez policję. Miał 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Gdy osoba ma powyżej 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, znajduje się w stanie nietrzeźwości - wyjaśnia Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu.
Jak dodaje Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji, kodeks postępowania karnego dokładnie określa, kto może zostać zatrzymany do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
- Ten mężczyzna musiał zostać zatrzymany, by wyjaśnić chociażby to, kto był wtedy w mieszkaniu, jak doszło do zdarzenia - wylicza. - Przesłuchanie odbyło się następnego dnia, bo takie są procedury. I w takim też trybie został przesłuchany ojciec dziecka. Wystąpił w charakterze świadka, a następnie został zwolniony - dodaje Jakub Sawicki. - Nie postawiono mu zarzutów. Zdarzenie zostało uznane za nieszczęśliwy wypadek.
Ojciec Kubusia został zatrzymany przez policję. Miał 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Gdy osoba ma powyżej 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, znajduje się w stanie nietrzeźwości - wyjaśnia Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu.
Jak dodaje Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji, kodeks postępowania karnego dokładnie określa, kto może zostać zatrzymany do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
- Ten mężczyzna musiał zostać zatrzymany, by wyjaśnić chociażby to, kto był wtedy w mieszkaniu, jak doszło do zdarzenia - wylicza. - Przesłuchanie odbyło się następnego dnia, bo takie są procedury. I w takim też trybie został przesłuchany ojciec dziecka. Wystąpił w charakterze świadka, a następnie został zwolniony - dodaje Jakub Sawicki. - Nie postawiono mu zarzutów. Zdarzenie zostało uznane za nieszczęśliwy wypadek.
A