To zemsta za strajk

Tak decyzję zarządu spółki Logstor Polska o zamknięciu fabryki w Elblągu komentuje Mirosław Kozłowski, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność”.- Nasz niepokorny związek poparł protestującą załogę i teraz zbiera cięgi. Obarczany jest winą za obecną sytuację, a my tylko bronimy praw pracowniczych - twierdzi Kozłowski.
Przewodniczący Mirosław Kozłowski zwołał dziś (24 października) nadzwyczajną konferencję prasową, na której ustosunkował się do decyzji zarządu firmy Logstor Polska.
- To pierwszy incydent na przestrzeni lat, że zarząd przyjeżdża i z dnia na dzień zamyka zakład działający w naszym mieście - mówił Kozłowski. - Jestem zszokowany. W elbląskiej fabryce Logstor od trzech lat były spory zbiorowe - kontynuuje przewodniczący. - Widać więc, że z tym zarządem nie da się rozmawiać. Strajk, który trwał przez pięć tygodni, tylko to potwierdził. Strona związkowa wielokrotnie ustępowała od swoich żądań, dążąc do porozumienia. Jednak zarząd Logstoru nie podejmował rozmów. Nawet mediacje z udziałem wojewody, przedstawiciela rządu, nie wpłynęły na zmianę zachowania pracodawcy. Jest to wystarczające uzasadnienie tezy, że plany likwidacji zakładu w Elblągu powstały wcześniej niż data rozpoczęcia sporu zbiorowego. Likwidacja zakładu jest tragiczną decyzją dla pracowników i ich rodzin - dodał Mirosław Kozłowski. - Decyzja ta wpływa też na i tak trudną sytuację na elbląskim rynku pracy. Jest ona niezrozumiała choćby dlatego, że zakład od kilku lat przynosi znaczne zyski, a spółka doinwestowała go.
- Naszym zdaniem - podsumował przewodniczący „S” - decyzja o likwidacji stanowi swoistą formę lockoutu będącego represją za spór zbiorowy i strajk, a więc konsekwencją domagania się przez pracowników słusznych roszczeń. Stanowczo protestujemy przeciwko takiej formie załatwiania roszczeń pracowniczych. Tak jak dotychczas deklarujemy wsparcie dla załogi, podejmiemy również działania mające na celu zwrócenie uwagi duńskim władzom spółki .
Mirosław Kozłowski odpierał również ataki na „Solidarność”, która jego zdaniem obarczana jest winą za likwidację fabryki Logstor w Elblągu. - Nasz związek robi to, co do niego należy, czyli broni praw pracowników - podkreślał przewodniczący. - Zawsze działamy zgodnie z prawem i zawsze na prośbę uciskanych pracowników. Jeszcze żaden pracodawca nie podał mnie do sądu, nie zarzucił, że łamię prawo, więc to chyba o czymś świadczy - mówił Kozłowski.
Zarząd regionu elbląskiego NSZZ „Solidarność” nadal będzie wspierać pracowników Logstoru. Podobną deklarację złożył zarząd spółki. - Pani Ludmiła Kulawik, dyrektor ds. personalnych Logstor Polska zapewnia w mediach, że zarząd pomoże znaleźć pracę tym ludziom, a ja się pytam gdzie? - mówił Kozłowski. - Elbląski rynek pracy jaki jest, każdy wie. Z pracą krucho, więc pytam, gdzie zarząd Logstoru chce znaleźć zatrudnienie dla swoich byłych pracowników?
O brak odpowiednich działań, które mogłyby uratować elbląską fabrykę Logstor, Mirosław Kozłowski oskarża prezydenta Elbląga Henryka Słoninę. - Co pan zrobił, panie prezydencie -pytał. - Zarzuca pan związkowi „Solidarność”, że konfliktuje w zakładach, a jego przewodniczący sieje zamęt. A pan co zrobił w sprawie Logstoru? Porozmawiał pan tylko z dyrektorem elbląskiej fabryki, a co on może?
Można by tak drzeć szaty długo, ale fakt pozostaje faktem. Elbląska fabryka Logstor, decyzją zarządu spółki, zostanie zlikwidowana. Blisko 200 osób znajdzie się na bruku. I to im trzeba pomóc. Może tu zjednoczą się wszystkie siły i poszukają rozwiązania dramatycznej sytuacji w jakiej znaleźli się pracownicy Logstoru.
- To pierwszy incydent na przestrzeni lat, że zarząd przyjeżdża i z dnia na dzień zamyka zakład działający w naszym mieście - mówił Kozłowski. - Jestem zszokowany. W elbląskiej fabryce Logstor od trzech lat były spory zbiorowe - kontynuuje przewodniczący. - Widać więc, że z tym zarządem nie da się rozmawiać. Strajk, który trwał przez pięć tygodni, tylko to potwierdził. Strona związkowa wielokrotnie ustępowała od swoich żądań, dążąc do porozumienia. Jednak zarząd Logstoru nie podejmował rozmów. Nawet mediacje z udziałem wojewody, przedstawiciela rządu, nie wpłynęły na zmianę zachowania pracodawcy. Jest to wystarczające uzasadnienie tezy, że plany likwidacji zakładu w Elblągu powstały wcześniej niż data rozpoczęcia sporu zbiorowego. Likwidacja zakładu jest tragiczną decyzją dla pracowników i ich rodzin - dodał Mirosław Kozłowski. - Decyzja ta wpływa też na i tak trudną sytuację na elbląskim rynku pracy. Jest ona niezrozumiała choćby dlatego, że zakład od kilku lat przynosi znaczne zyski, a spółka doinwestowała go.
- Naszym zdaniem - podsumował przewodniczący „S” - decyzja o likwidacji stanowi swoistą formę lockoutu będącego represją za spór zbiorowy i strajk, a więc konsekwencją domagania się przez pracowników słusznych roszczeń. Stanowczo protestujemy przeciwko takiej formie załatwiania roszczeń pracowniczych. Tak jak dotychczas deklarujemy wsparcie dla załogi, podejmiemy również działania mające na celu zwrócenie uwagi duńskim władzom spółki .
Mirosław Kozłowski odpierał również ataki na „Solidarność”, która jego zdaniem obarczana jest winą za likwidację fabryki Logstor w Elblągu. - Nasz związek robi to, co do niego należy, czyli broni praw pracowników - podkreślał przewodniczący. - Zawsze działamy zgodnie z prawem i zawsze na prośbę uciskanych pracowników. Jeszcze żaden pracodawca nie podał mnie do sądu, nie zarzucił, że łamię prawo, więc to chyba o czymś świadczy - mówił Kozłowski.
Zarząd regionu elbląskiego NSZZ „Solidarność” nadal będzie wspierać pracowników Logstoru. Podobną deklarację złożył zarząd spółki. - Pani Ludmiła Kulawik, dyrektor ds. personalnych Logstor Polska zapewnia w mediach, że zarząd pomoże znaleźć pracę tym ludziom, a ja się pytam gdzie? - mówił Kozłowski. - Elbląski rynek pracy jaki jest, każdy wie. Z pracą krucho, więc pytam, gdzie zarząd Logstoru chce znaleźć zatrudnienie dla swoich byłych pracowników?
O brak odpowiednich działań, które mogłyby uratować elbląską fabrykę Logstor, Mirosław Kozłowski oskarża prezydenta Elbląga Henryka Słoninę. - Co pan zrobił, panie prezydencie -pytał. - Zarzuca pan związkowi „Solidarność”, że konfliktuje w zakładach, a jego przewodniczący sieje zamęt. A pan co zrobił w sprawie Logstoru? Porozmawiał pan tylko z dyrektorem elbląskiej fabryki, a co on może?
Można by tak drzeć szaty długo, ale fakt pozostaje faktem. Elbląska fabryka Logstor, decyzją zarządu spółki, zostanie zlikwidowana. Blisko 200 osób znajdzie się na bruku. I to im trzeba pomóc. Może tu zjednoczą się wszystkie siły i poszukają rozwiązania dramatycznej sytuacji w jakiej znaleźli się pracownicy Logstoru.
Agata Janiik