Truso bogate w zabytki
Od prawie miesiąca w Janowie pod Elblągiem trwają badania archeologiczne na terenie wczesnośredniowiecznej osady Truso.
W wykopaliskach biorą udział naukowcy z Polski i niemieckiego uniwersytetu we Freiburgu.
Tegoroczna kampania potrwa dwa miesiące i jest największą z przeprowadzonych do tej pory. - Jestem bardzo zadowolony, ponieważ udało się otworzyć wykopy o dość dużej powierzchni, w sumie ponad 5 arów - wyjaśnia odkrywca osady Marek Jagodziński z Muzeum w Elblągu. - Jeden jest usytuowany w strefie portowej, drugi zaś w innej strefie. Zlokalizowaliśmy w niej wiele palenisk, była ona oddzielona od strefy rzemieślniczo-handlowej rowem, którym płynęła woda.
Naukowcy badają np. miejsce, w którym trzy lata temu został odkryty fragment budynku. - Mieszkał tam dosyć bogaty człowiek, który zajmował się obróbką poroży, wytwarzał grzebienie - opowiada Marek Jagodziński. - W domu tym odkryliśmy importowane paciorki szklane, dużo monet i odważników.
Badania mają charakter ratowniczy. W tym roku dofinansowało je Ministerstwo Kultury i unijny program Lagomar.
Marek Jagodziński podkreśla, że każdy kolejny sezon wykopaliskowy przynosi nowe odkrycia, a także liczne i cenne znaleziska: - Tu jest olbrzymie, olbrzymie nagromadzenie zabytków: kości, ceramiki ale i wyrobów z wszelkiego rodzaju metali: żelaza, brązu, srebra, także z bursztynu oraz szkła. Obrazowo można powiedzieć, że w metrze sześciennym warstwy kulturowej jest pół metra sześciennego zabytków.
Truso istniało od końca VIII do początków XI wieku i było jedną z najważniejszych osad wczesnego Średniowiecza.
Słynne emporium leżało na ziemiach Prusów, ale, jak wynika z dotychczasowych badań, założyli je Wikingowie.
Tegoroczna kampania potrwa dwa miesiące i jest największą z przeprowadzonych do tej pory. - Jestem bardzo zadowolony, ponieważ udało się otworzyć wykopy o dość dużej powierzchni, w sumie ponad 5 arów - wyjaśnia odkrywca osady Marek Jagodziński z Muzeum w Elblągu. - Jeden jest usytuowany w strefie portowej, drugi zaś w innej strefie. Zlokalizowaliśmy w niej wiele palenisk, była ona oddzielona od strefy rzemieślniczo-handlowej rowem, którym płynęła woda.
Naukowcy badają np. miejsce, w którym trzy lata temu został odkryty fragment budynku. - Mieszkał tam dosyć bogaty człowiek, który zajmował się obróbką poroży, wytwarzał grzebienie - opowiada Marek Jagodziński. - W domu tym odkryliśmy importowane paciorki szklane, dużo monet i odważników.
Badania mają charakter ratowniczy. W tym roku dofinansowało je Ministerstwo Kultury i unijny program Lagomar.
Marek Jagodziński podkreśla, że każdy kolejny sezon wykopaliskowy przynosi nowe odkrycia, a także liczne i cenne znaleziska: - Tu jest olbrzymie, olbrzymie nagromadzenie zabytków: kości, ceramiki ale i wyrobów z wszelkiego rodzaju metali: żelaza, brązu, srebra, także z bursztynu oraz szkła. Obrazowo można powiedzieć, że w metrze sześciennym warstwy kulturowej jest pół metra sześciennego zabytków.
Truso istniało od końca VIII do początków XI wieku i było jedną z najważniejszych osad wczesnego Średniowiecza.
Słynne emporium leżało na ziemiach Prusów, ale, jak wynika z dotychczasowych badań, założyli je Wikingowie.
SZ