Trzeba robić to z głową

Zazwyczaj radzą sobie same, ale kiedy pojawia się śnieg i mróz trzeba im trochę pomóc. Obligatoryjnie muszą to robić wszystkie gminy w Polsce, również i Elbląg. Stąd konkurs na dokarmianie ptactwa wodnego i kotów wolnożyjących. Zajmie się tym, tak jak w poprzednim roku, elbląski oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Podstawą diety kaczek i łabędzi są rośliny wodne, a także małże, ślimaki i larwy owadów. Z kolei koty wolnożyjące pomagają utrzymać odpowiednią populację gryzoni w mieście. Wszystkie te zwierzęta niemal przez cały rok radzą sobie same, ale czasami trzeba im pomóc.
Z założenia zwierzęta powinny być dokarmiane tylko wtedy, gdy pojawią się znaczne opady śniegu i mróz po to, by nie zaburzać ich naturalnych instynktów.
Najlepszym pożywieniem dla ptaków jest zboże, z kolei pieczywo po prostu im szkodzi – zakwasza organizm, wywołuje biegunki, zaburza gospodarkę wodną organizmu. Jeśli jednak ktoś się uprze i będzie chciał je tym karmić powinien pamiętać, że chleb musi być rozdrobniony, nie może być spleśniały i nie powinno wrzucać się go do wody.
W tym sezonie, podobnie jak w latach poprzednich, dokarmianiem w okresie jesienno – zimowym na terenie miasta zajmie się elbląski oddział TOZ. Na zakup karmy dla kotów (1400 kg) i ziaren dla ptaków (2000 kg) stowarzyszenie to otrzyma łącznie 8,5 tys. zł. Jedzenie pojawi się w okolicy Kumieli i rzeki Elbląg, czyli tam, gdzie bytuje najwięcej ptaków, a także przy zarejestrowanych i kontrolowanych przez TOZ budkach dla kotów.
Kto będzie zajmował się dokarmianiem? Wszyscy, którzy będą chcieli to robić.
- To zazwyczaj są te same osoby, stali karmiciele. Dla nich ma to również wartość rekreacyjną – wyjaśnia Paweł Petasz, prezes elbląskiego TOZ.
Osoby te muszą również podpisać zobowiązanie, że będą to robić tak, żeby nie było to uciążliwe dla otoczenia.
Z założenia zwierzęta powinny być dokarmiane tylko wtedy, gdy pojawią się znaczne opady śniegu i mróz po to, by nie zaburzać ich naturalnych instynktów.
Najlepszym pożywieniem dla ptaków jest zboże, z kolei pieczywo po prostu im szkodzi – zakwasza organizm, wywołuje biegunki, zaburza gospodarkę wodną organizmu. Jeśli jednak ktoś się uprze i będzie chciał je tym karmić powinien pamiętać, że chleb musi być rozdrobniony, nie może być spleśniały i nie powinno wrzucać się go do wody.
W tym sezonie, podobnie jak w latach poprzednich, dokarmianiem w okresie jesienno – zimowym na terenie miasta zajmie się elbląski oddział TOZ. Na zakup karmy dla kotów (1400 kg) i ziaren dla ptaków (2000 kg) stowarzyszenie to otrzyma łącznie 8,5 tys. zł. Jedzenie pojawi się w okolicy Kumieli i rzeki Elbląg, czyli tam, gdzie bytuje najwięcej ptaków, a także przy zarejestrowanych i kontrolowanych przez TOZ budkach dla kotów.
Kto będzie zajmował się dokarmianiem? Wszyscy, którzy będą chcieli to robić.
- To zazwyczaj są te same osoby, stali karmiciele. Dla nich ma to również wartość rekreacyjną – wyjaśnia Paweł Petasz, prezes elbląskiego TOZ.
Osoby te muszą również podpisać zobowiązanie, że będą to robić tak, żeby nie było to uciążliwe dla otoczenia.
mw