W niedzielę, około godziny 16.30, w Balewie koło Markus doszło do wypadku z udziałem quada. Po uderzeniu w drzewo kierujący pojazdem został odwieziony do szpitala.
Jak dowiedzieliśmy się od pracujących na miejscu zdarzenia policjantów, młody mężczyzna kierujący quadem z nieznanych przyczyn zjechał na prawą stronę drogi i uderzył w drzewo. W wyniku wypadku doznał złamania nogi – karetka pogotowia odwiozła go do szpitala w Elblągu.
Badanie alkotestem wykazało, że kierowca quada był trzeźwy.
" Badanie alkotestem wykazało, że kierowca quada był trzeźwy" No jestem w szoku, ostatnim pijakiem za kierownicą o jakim czytałam był policjant który uderzył w barierkę na motocyklu jadąc z córką. Może w swoim gnieździe zaczną robić porządek z alkoholikami.
powinien sie wziąć w garść i dojechać tym qładam samodzielnie do szpitala, albo jest twardzielem albo nie, ja jak miałem pogruchotane obie nogi to nie wzywałem pomocy, sam doojechałem do szpitala. wczołgałem się do taksówki i potem wyczołgałem z niej prosto na recepcję, trzeba mić jaja a nie wydmuszki,
Jesli chodzi o jazde bez kasku to jadac kładem nie trzeba takowego posiadać -to jesli idzie o przepisy ale rozsądek to juz inna sprawa.
A gość pewnie myslał że jazda qadem to to samo co motorem albo samochodem ale to niestety całkiem inna technika jazdy i łatwo moż na stracić nad nim panowanie szczególnie jadąc ponad 100km/h.
Widziałem ostatnio jak iwalida kierował swoim wózkiem elektrycznym jedną ręką, po czym chciał ominąc dziurę a następnie objechac znak. Niestety nie udalo sie mu i udeżył w witrynę sklepu i wywalił się. Ludzie podeszli to nakrzyczał na nich, żeby się nie gapili! Udałem mu się wskoczy cudem na wózek i rura. .. A nie jakieś tam złamane nogi, karetka?. .. życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
A pośrednio nawiązując do tematu.
Bażantarnię zaraz za wiatami "ceglanymi" obok muszli powinno się zamknąć dla zmotoryzowanych! Litości, niedługo w ogóle nie będzie się można przejść na cichy spacer do lasu, bo co chwila zza zakrętu wyjeżdża para idiotów na rozpędzonych quadach, którzy też nie patrzą w ogóle na ludzi i czasem "łaskawie" raczą się zatrzymać. ..
A ryczenie silników słychać nawet po zejściu z jakiegokolwiek szlaku, a trochę już takowych wycieczek zaliczyłem:/
Jak się nie wie nic o zdarzeniu to lepiej się nie wypowiadać, bo to nie była tylko złamana noga, no i nie wiem jak można pojechać do szpitala quadem będąc nieprzytomnym.