Utonął wędkarz
W niedzielę (22 lipca) rano podczas łowienia ryb utonął wędkarz, jego kolegę uratowali świadkowie. Do tragedii doszło po godz. 10 na doskonale znanym wędkarzom jeziorku Goplanica.
Oba j panowie łowili ryby z pontonu. Pili też piwo. Ile go było, wykaże dochodzenie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jeden z wędkarzy wypadł za burtę podczas wyciągania złapanej ryby. Jego kolega próbował go ratować i też wpadł do wody. Zwłoki wędkarza po około godzinie wyłowili strażacy. Sprawę bada policja.
Jeziorko Goplanica to akwen nieduży, ale bardzo niebezpieczny. Jest głębokie, są tam liczne podwodne wiry i wybijające źródełka. Od kilku lat jeziorko jest dostępne dla wędkarzy. W tym specjalnym łowisku są hodowane okazałe egzemplarze szlachetnych ryb. Wędkarze znają zasady korzystania z łowiska. Nie wolno tam się kąpać, a pływać można jedynie na bezsilnikowych łodziach w kapokach.
Mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu:
Jeziorko Goplanica to akwen nieduży, ale bardzo niebezpieczny. Jest głębokie, są tam liczne podwodne wiry i wybijające źródełka. Od kilku lat jeziorko jest dostępne dla wędkarzy. W tym specjalnym łowisku są hodowane okazałe egzemplarze szlachetnych ryb. Wędkarze znają zasady korzystania z łowiska. Nie wolno tam się kąpać, a pływać można jedynie na bezsilnikowych łodziach w kapokach.
Mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu:
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska