Mieszkam w Kępkach nad Nogatem. Podczas powodzi brakowało około 0,8 metra do przelania się wody przez wał. Gdy jest powódź, wszyscy głośno lamentują i wyciągają ręce po pomoc. Zbierają się sztaby, ustawiają do zdjęć, na pewno przyznają sobie nagrody i wyróżnienia. A co robią po akcji? Rozbierają istniejące wały!
Tak zaczyna się list od czytelnika zaniepokojonego tym, co się dzieje nad Nogatem. Dalej pisze:
„Od kilku dni po stronie Bielnika, czyli Elbląga pracuje koparka i wykopuje ziemię z wału. Miejscowi mówią, że wywożą ziemię w okolice Nowakowa. Może i tak, tylko za kilka lat będzie taka akcja w Bielniku, gdy tu zaleje.
W załączeniu ślę przedwojenne zdjęcie tego ogromnego wału dokładnie z okolic byłego Kościoła, gdzie jest on aktualnie rozbierany [fot. niżej – red.]. Była to wysoka, kilkumetrowa konstrukcja, której niegroźne były żadne powodzie. Cumowały statki, był porządek i odmulane dno. Dziś niszczy się nawet marne pozostałości byłej świetności wału. Prawdopodobnie do następnej powodzi. Wtedy do Bielnika przywiozą ziemię z okolic Drużna.
Staram się żartować, ale tak naprawdę to skandal I bezmyślność.”
(nazwisko do wiadomości redakcji)
Jutro Postaramy się sprawdzić, czy w Kępkach nad Nogatem naprawdę rozbierają wał przeciwpowodziowy.
Podczas powodzi brakowało około 0,8 metra do zalania i teraz go rozbierają - ludzie! ludzie! trzymajcie mnie, kogoś o mało nie zalało i teraz postanowili rozebrać wał, to jest tak głupie, że nawet nie logiczne, jak na nasz kraj! Kolejni budowniczowie walów przeciwpowodziowych - niech redaktor, przed wypuszczeniem artykułu, dowie się coś z pierwszej reki, zamiast zamieszczać relację Bronka znad Nogatu.
Pierwotni projektanci i wykonawcy tych zabezpieczeń pewnie w grobach się przewracają. Na polski debilizm lekarstwa nie ma, a szczepionka ma dużą zawartość ołowiu.
Pamiętacie, przecież ostatnio w Elblągu zalało siedzibę Prokuratury. Tylko że takie myślenie jest chore, wody jest tyle, że starczy zawsze i Prokuraturę też zaleje, nawet jak rozbiorą wał.
Do wszystkich tych wierzacych tylko w niemiecki porzadek:Co wy tu właściwie robicie? Mamy otwartą Europe i mozna wyjechać gdzie tak jest dobrze. .. Nie zmienia to postaci rzeczy, że z głupotą trzeba walczyć i u nas w Polsce i w Niemczech i w każdym zakątku świata. Zwracamy sie do władz samorządowych, by pilnie zainterweniowały i wyjasniły sprawę społeczenstwu
Niemiec jakoś potrafił wybudować i dbać o to co stworzył. U nas wybudują ale bubla. Jak już będzie wykonany to okazuje się że zbędny. A jak zbędny to niech niszczeje. Ot logika. I nikt nie jest odpowiedzialny za ten burdel. Banda bezmózgich biurokratów czy nabyte za komuny umiejętności spychania odpowiedzialności ? W końcu to nas wszystkich pieniądze są marnowane przez organy państwowe.
Do 1945 roku wały budowane były przez 500 lat robili to Krzyżacy, Niemcy, Holendrzy, Polacy Potem była wojna i Niemcy wszystko zniszczyli wysadzając wały i zalewając Żuławy. przewidywali, że przez 50 lat Polacy nie osuszą Żuław jednak jest inaczej. Może wał rozbierają bo lepiej jest zalać pole niż miasto a może z innego powodu, pewnie będzie wyjaśnienie. A mądrale którzy mówią o powrocie Niemców niech się zapytają babci albo dziadka jak było fajnie.
Czlowieku - o czym ty wogole mowisz??? Jesli wylalaby woda to ca za roznica z kotrej strony Elblag zaleje???Wiesz ile jest km z Bielnika/Kępek do Elblaga w lini prostej? Odpowiem 4 km. Zastanow sie zanim cos napiszesz następnym razem bo skoda słow