A w kolejce kilkadziesiąt młodych dziewcząt (fot. Olga Kroplewska)
Stremowane, spłoszone, skromne, a także ich bardziej przebojowe koleżanki, pewne siebie i wiary w zwycięstwo. Kilkadziesiąt dziewczyn w wieku od 14 do 23 lat stawiło się na dzisiejszy (31 stycznia) casting do wyborów Miss Ziemi Elbląskiej 2011. Jury prezentują się w strojach wieczorowych i kąpielowych. Eliminacje odbywają się w hotelu Arbiter.
W tym roku organizator wyborów, czyli Agencja Marketingowo-Reklamowa Lider, zaplanował tylko jeden casting, który ma wyłonić po 12 kandydatek do tytułu Miss Ziemi Elbląskiej 2011 i Miss Nastolatek.
- Nie stawiamy dziewczynom szczególnych wymagań – mówi Adam Brinkiewicz z Lidera. – Nie muszą być wysokie. Z doświadczenia wiemy, że dziewczyny, które miały 160 cm wzrostu dostały się do finału Miss Polski. Musimy po prostu zauważyć w nich coś fajnego. Dziś kandydatki do tytułu najpiękniejszej prezentują się jurorom w strojach wieczorowych i kąpielowych. Muszą też powiedzieć kilka słów o sobie, o swoich zainteresowaniach i pomysłach na przyszłość. Jak się okazało, większość dziewczyn pasjonuje się tańcem. Na kolejnych miejscach są sport, muzyka, śpiew i moda.
Na pierwszym piętrze hotelu Arbiter, przed salą, w której prowadzone są eliminacje do konkursu najpiękniejszej długa kolejka, a w niej kilkadziesiąt młodych dziewczyn. Wśród nich Ewelina i Ada Kotulskie, siostry, które postanowiły się sprawdzić i dlatego zgłosiły się na casting.
- Zgłosiłam się z ciekawości – przyznaje 18-letnia Ewelina. – Konkurencji się nie boję, bo uważam, że wybory miss to dobra zabawa, a nie ostra rywalizacja. Mam nadzieję, że dzięki temu doświadczeniu nabiorę pewności siebie.
- Nudziło mi się w ferie i postanowiłam zrobić coś nowego – zdradza 17-letnia Ada, uczennica IV LO w Elblągu. – Wcześniej nie startowałyśmy w podobnych konkursach. Chciałybyśmy wygrać, ale nawet jak jedna z nas się dostanie to druga będzie trzymała kciuki.
Na casting przyszła też Kasia Wierzbicka, maturzystka „czwórki” (wzrost 177 cm): - W życiu nie przypuszczałam, że przyjdę na takie eliminacje – przyznaje. – Siostra się ze mnie śmiała więc przyszłam. Podpuszczała mnie, a ja lubię wyzwania. Interesuję się sportem, głównie siatkówką. Jest też wolontariat – praca z osobami niepełnosprawnymi i schronisko.
A czego oczekuje po dzisiejszym castingu?
- Chciałabym przejść dalej – zdradza. – Dziewczyny są bardzo ładne i ciężko będzie wybrać.
Monika Kłos z Marwicy, uczennica klasy maturalnej I LO przyszła, by się sprawdzić.
- Mam nadzieję, że wygram, że ktoś mnie zauważy, a potem zobaczymy – mówiła przed wejściem na salę, gdzie na kandydatki czeka jury. - Jeżeli coś z tego wyjdzie będę próbowała dalej, może w modelingu. Dziś się stresuję, ale chciałam spróbować. Z tego co widziałam dziewczyny są ładne, ale bardzo niskie. Ja mam 173 cm wzrostu. Ale zobaczymy. Mama bardzo mnie namawiała do udziału w tym castingu, tata kibicuje.
Dziś jury ma wybrać 24 dziewczyny, które rozpoczną przygotowania do gali konkursu, która odbędzie się 19 marca w hotelu Arbiter.
- Jeśli dziś się nie uda, zorganizujemy kolejny casting – awaryjnie zastrzega Adam Brinkiewicz.
.. .jednej rzeczy nie potrafię zrozumieć. .. załamałem się, mamy tyle ładnych dziewczyn w Elblągu a z tego co zobaczyłem oglądając zamieszczony filmik muszę stwierdzić że jest słaaaabo i to bardzo. .. może te ładne nie startują w tego typu wyborach bo już wiele opini było na temat kulisów takich wyborów i wolą oglądać je na widowni. .. na miejscu tych dziewczyn z filmiku głęboko bym sie zastanowił czy wystartować. .. żeby się nie ośmieszyć. .. przepraszam ale to tylko moje obiektywne zdanie. .. bo anie wyglądem a tym bardziej sposobem chodzenia na obcasie, nic nie prezentują. .. a szkoda dziewczyny gdyby podczas gali miała nosem zaryć w scenę. .. no chyba że to ma być show a nie wybory najpiękniejszej. .. .ale kochane dziewczyny, niech wam będzie. .. niech wygra najpiękniejsza :)
powód słabosci tego konkursu / jak i innych organizowanych przez w/w/ jest jeden; nie ma co wygrać - ostatnio klimatyzator i kwiaty od azaliii, dziewczyny nie chcą wystepować dla ideii tym bardziej że po konkursie nikt sie nimi nie interesuje, nie maja zadnej pomocy w dalszych etapach i co ładniejsze lądują w jakiejś tam agencji hostess. Nie można przyjmowac do konkursu osoby do tego się nie nadające, wywołujące tylko usmiech politowania na widownii w koncu to ma być uczta dla oka a nie kabaret który urzadza nam agencja od kilku lat.