UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W końcu odzyskam spokój

 
Elbląg, W niedzielę Janusz Salmonowicz weźmie udział w uroczystym pogrzebie ojca na warszawskich Powązkach
W niedzielę Janusz Salmonowicz weźmie udział w uroczystym pogrzebie ojca na warszawskich Powązkach (fot. Michał Skroboszewski, arch. portEl)

- Do tej pory w różnych miejscach stawialiśmy znicz za ojca - czy to przy krzyżu na cmentarzu Agrykola, czy potem przy grobie mamy, gdzie tata został dopisany. Teraz nastąpi zamknięcie tej trudnej historii rodzinnej - mówi elbląski dziennikarz Janusz Salmonowicz. Jego ojciec, Stefan Skrzyszowski, ofiara prowokacji ubeckiej, zamordowany w 1953 r., w niedzielę (22 września) zostanie pochowany na Powązkach.

O tej historii pisaliśmy już na łamach portElu. Stefan Skrzyszowski padł ofiarą mistyfikacji ubeckiej, choć do końca wierzył, że brał udział w prawdziwej, tajnej misji zorganizowanej przez Amerykanów. W maju 1951 r., za pośrednictwem brata Mariana, nawiązał kontakt z funkcjonariuszem bezpieki Henrykiem Wendrowskim, podającym się za członka WiN. W ten sposób nieświadomie został wciągnięty do kombinacji operacyjnej o kryptonimie „Cezary” – tj. do tworzonej przez MBP fikcyjnej – prowokacyjnej V Komendy WiN. W listopadzie 1951 r. został przerzucony do Delegatury Zagranicznej WiN, gdzie przeszedł kurs radiotelegrafisty. W listopadzie 1952 r. razem z Dionizym Sosnowskim zostali zrzuceni na spadochronach z amerykańskiego samolotu na terenie woj. koszalińskiego. Nieświadomi prowokacji, sporządzali raporty z przeprowadzonych kursów i szkoleń. Obaj zostali aresztowani 6 grudnia 1952 r. i w pokazowym procesie skazani na śmierć. Zamordowani 15 maja 1953 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

W sierpniu tego samego roku, w więzieniu w bydgoskim Fordonie, na świat przyszedł syn Skrzyszowskiego, Janusz. Tam bowiem trafiła partnerka "Cichociemnego" - Wanda.

- O ojcu wiem niewiele, bo mama niewiele o nim mówiła - tak Janusz Salmonowicz mówił w wywiadzie dla portEl.pl w 2016 r. - Po wojnie ojciec ukrywał się. Pracował jako mechanik, jako taksówkarz w Gdyni, a w Tolkmicku jako mechanik-motorzysta na ratowniczym stateczku „Pawełek”. Na kilka miesięcy przed aresztowaniem brał udział w akcji na wodzie i został nawet odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. I tyle wiem. Był długi okres, kiedy mama po prostu bała się o nim mówić. Przeczuwała, że - mogą być tego przykre konsekwencje. I poniekąd miała rację.

Przez dziesięciolecia nie było wiadomo, gdzie został pochowany Stefan Skrzyszowski. Dopiero w 2016 r., po identyfikacji szczątków znalezionych na "Łączce" na Powązkach, rodzina zamordowanego poznała prawdę.

9 czerwca 2016 r. w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych 22 rodzinom ofiar totalitaryzmu sowieckiego i niemieckiego. W gronie osób, które przez dziesięciolecia czekały na wiadomość o tym, gdzie pogrzebani zostali ich bliscy, był elbląski dziennikarz Janusz Salmonowicz.

W najbliższą niedzielę (22 września) odbędzie się uroczysty pochówek na Powązkach Wojskowych.

- Pochówek to ostateczne zamknięcie tej trudnej historii rodzinnej - przyznaje Janusz Salmonowicz. - Do tej pory, szczególnie w Zaduszki, w różnych miejscach stawialiśmy znicz za ojca - czy to przy krzyżu na cmentarzu Agrykola, czy potem przy grobie mamy, gdzie tata został dopisany. Dwa miesiące temu szef IPN zwrócił się do mnie z pytaniem czy zgadzam się na to, by doszło do pochówku na Powązkach. Uważam, że tam, gdzie ojciec leżał niech już leży. Tym bardziej, że to będzie uroczysty pochówek szczątków doczesnych, które spoczną w panteonie na "Łączce". W uroczystości będę uczestniczył razem z córką Natalią. Odzyskam w końcu wewnętrzny spokój, choć teraz jestem jeszcze bardzo przejęty - zakończył.

Na „Łączce” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, oprócz Stefana Skrzyszowskiego, pochowanych będzie 21 bohaterów walczących o wolną Polskę, zamordowanych przez władze komunistyczne w mokotowskim więzieniu.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Wyjątkowo trudne chwile dla rodziny. Szkoda każdego życia. Polityka i wszelkiego rodzaju szwindle rządzących są straszne Ale co przed nami teraz?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 1
    nikt21(2019-09-18)
  • Cześć i chwała bohaterom .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 2
    (2019-09-18)
  • Janusz to jest w sumie dobra wiadomość. Czapki z głów przed takimi ludźmi. Wielki szacunek i chwała. Cichociemni to ludzie, którzy mogą służyć za wzór dzisiejszej młodzieży. Musimy także pamiętać, że czerwona zaraza jest wciąż groźna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 5
    Kaczan(2019-09-18)
  • Aż dziwne, że żyją obecnie w naszym kraju ludzie, którzy plują na naszych bohaterów. Cześć waszej pamięci - żołnierze wyklęci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    31 7
    Koczkodan (2019-09-18)
  • Pamięć o naszych patriotach nigdy nie zginie. Niech spoczywa w pokoju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23 2
    Zen(2019-09-18)
  • Jak można nadal głosować na SLD - spadkobierców komunistów w linii prostej i na Partię Oszustów - postulującej likwidację IPN.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 19
    (2019-09-18)
  • Kogo teraz opluje R. K. czołowy, elbląski piewca minionego systemu. Może pokornie uderzy się w pierś i powie myliłem się? Zapewne nie przecież walczący o swój kraj żołnierz to był wróg ludowego państwa a gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Cóż znaczy reakcyjny cichociemny przy Świerczewskim czy RokosSowskim idolach R. K.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    24 7
    WRÓGKOMUNY(2019-09-18)
  • Chwała i cześć Bohaterom! KOD-eraści i UB-watele RP pluną zaraz jadem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    19 8
    rolio(2019-09-18)
  • @rolio - Szacunek dla każdego człowieka się należy. KOD to też zwykli ludzie, a nienawiść rozpętana przez pisowskie rządy prowadzi tylko do czegoś strasznego! Jakim prawem ubliżacie ludziom domagającym się przyzwoitego traktowania społeczeństwa! Inwektywy i dzielenie na swoich i tych, ,pośledniego sortu, ,to zasługa ludzi chcących utrzymać się na stołkach, nawet za cenę życia ludzi! Niech ofiara życia złożona przez Pana Stefana Skrzyszowskiego będzie tą kroplą goryczy jaka uprzytomni wszystkim jak władza niszczy ludzi chcących normalności i przyzwoitości!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 6
    bez podpisu(2019-09-18)
  • A mordercy pewnie żyli w dostatku do niedawna oby już ich nie było.......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 3
    (2019-09-18)
  • Najgorzej maja ci co rodza sie w danym systemie i nikt im nie przekazuje prawdy. Nawet nauczyciele ucza zaklamanej histrii. Ja o Katyniu dowiedzialem sie jak mialem 17 lat od przypadkowego byl po sozyciu czowieka. Nie wiedzialem co mu wowczas powiedziec.wszyscy w kolo milcza z roznych powodow. Historia powinna byc przekazywana jaka byla rzeczywiscie a nie interpretowac ja. Winni maja poniesc zasluzona kare. I nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 1
    Gosc(2019-09-18)
  • a dziadygi co ten lipny WiN założyli żyli długo i szczęśliwie, . .. taka sytuacja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    ewew(2019-09-18)
Reklama