UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W lesie otrzymasz znaki (Opowieści z lasu, odc. 245)

 
Elbląg, W lesie otrzymasz znaki (Opowieści z lasu, odc. 245)
Fot. Hubert Grabara

Dziwne kreski, jakieś kropki, litery, cyfry, różne kolory, strzałki, a nawet słupki. Takie znaki i symbole spotkamy na spacerze w lesie. - Bez obaw, te znaki nie powstały za pomocą sił nadprzyrodzonych albo jakichś tajnych stowarzyszeń, lecz służą leśnikom w codziennej pracy – żartuje Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg.

W lesie trzeba się jakoś odnaleźć

- Lasy w Polsce podzielone są na obszary o powierzchni średnio ok. 30 ha, takie powierzchnie nazywane są oddziałami leśnymi – mówi leśnik. - Oddziały dzielą się na pododdziały, przez leśników często nazywane wydzieleniami. Na skrzyżowaniu oddziałów leśnych często spotkać możemy leśny słupek oddziałowy, pomalowany na biało, z naniesionymi na czarno numerami oddziałów leśnych. Najczęściej ściana słupka, na której znajduje się najmniejsza liczba, wskazuje nam kierunek północno-wschodni. Pododdziały tworzące fragmenty lasu, posiadające zbliżone do siebie cechy, takie jak wiek, skład gatunkowy, warunki siedliskowe, strukturę warstwową i inne, a także, co ważne, wymagające takich samych zabiegów pielęgnacyjnych, również są oznaczane w terenie, najczęściej białymi „krawatami”. Tak czasem potocznie leśnicy nazywają białą opaskę wokół drzewa wraz z pionową kreską wskazująca kierunek linii oddzielającej pododdziały w lesie – mówi Jan Piotrowski.

Dzięki nim łatwiej jest się zorientować w terenie osobie, która rzadziej przebywa w tej części lasu (np. pracownikowi Zakładu Usług Leśnych czy innemu leśnikowi, zastępującemu kolegę w pracy).

- Aby leśnik mógł wyhodować zdrowe lasy, musi użyć nasion z najlepszych drzewostanów i drzew – pisze Lilianna Koszutowska. - W lesie spotkacie się zarówno z selekcją populacyjną, gdzie bazą nasienną są najlepsze drzewostany, jak i z selekcją indywidualną, kiedy wybieramy z całej populacji korzystnie wyróżniające się osobniki. I tak, gdy zobaczycie pomalowane na drzewach żółte opaski o szerokości 10 cm, a na drzewach narożnych dodatkowo literkę N, to znaczy, że znajdujecie się na granicy wyłączonego drzewostanu nasiennego. Tu pozyskiwane są nasiona z drzew stojących przez wykwalifikowanych zbieraczy nasion. Natomiast 5-centymetrowa przerywana opaska, namalowana również żółtą farbą, oznacza granicę gospodarczego drzewostanu nasiennego: tu pozyskiwane są nasiona z drzew ściętych – tłumaczy. - Przykładem wcześniej wspomnianej selekcji indywidualnej są drzewa mateczne (zwane dawniej doborowymi). Każde drzewo mateczne posiada swój numer, który wpisany jest do Krajowego Rejestru Leśnego Materiału Podstawowego BNL (Biura Nasiennictwa Leśnego). W pobliżu drzewa matecznego wyznacza się 4 drzewa porównawcze i opisuje jasnożółtymi cyframi 1-4.

Te trudne do rozszyfrowania znaki opisuje Lilianna Koszutowska na stronie Nadleśnictwa Strzebielino.

 

Leśnych znaków jest niemało

- Spacerując po lesie możemy natknąć się także na zielone opaski namalowane na drzewach, oznacza to, że dotarliśmy do granicy rezerwatu, często przy drogach stoją także tablice informujące o tym że znajdujemy się przy rezerwacie - dodaje Jan Piotrowski. - Jesienią w drzewostanach z przewagą sosny prowadzi się w ściółce poszukiwania pierwotnych szkodników owadzich. Białe opaski na drzewach z numerami od od 1 do 10 wskazują drzewa, przy których prowadzi się kontrole ilości owadów. Często przy wejściu na taką powierzchnię możemy znaleźć dwie litery narysowane na drzewie: PK - czyli stała partia kontrolna i numer partii. Jedną z funkcji, jaką pełnią dla nas lasy jest powstawanie w nich drewna, z którego korzystają niemal wszyscy. Aby powstało drewno, trzeba usunąć drzewo. W lesie drzewa, które przeznaczone są do wycięcia, czy to w wyniku przerzedzania młodszych drzewostanów, czy w trakcie cięć służących odnowieniu lasu, oznaczane są kropkami, najczęściej pomarańczowego koloru. Kiedyś wykonywało się zaciosy specjalną, bardzo ostrą i niewielkich rozmiarów siekierką. Czasem obok kropek spotkacie także literki oznaczające jakość drewna. Wchodząc na powierzchnie, na której aktualnie pozyskiwane jest drewno, spotkacie tablicę ostrzegawczą – zaznacza Jan Piotrowski.

Bardzo ważnymi oznaczeniami w lesie są te związane z zabezpieczeniem przeciwpożarowym lasu, na co leśnicy zwracają szczególną uwagę. Gdy trafimy na taka drogę, przed wjazdem na nią zobaczymy tablicę z numerem drogi i napisem „droga pożarowa”, w samym lesie napotkamy namalowane na drzewach białe prostokąty z numerem drogi i strzałką pokazująca kierunek jej przebiegu.

- Podczas wędrówki możecie natknąć się też na tablicę wskazująca drogę udostępniona dla ruchu kołowego – mówi Jan Piotrowski. - Nie wszyscy wiedzą o tym, że w lesie możemy poruszać się pojazdami silnikowymi, zaprzęgami konnymi i motorowerami tylko po drogach publicznych i udostępnionych. Pozostałe drogi to drogi wewnętrzne, niedostosowane do ruchu, dlatego pozostają nieudostępnione.

Jakie jeszcze oznakowania znajdziemy w lesie?

- Punkt czerpania wody, tablica kierunkowa do leśnictwa, uprawa leśna, powierzchnia referencyjna, składnica drewna czy ostoja zwierzyny – wymienia kolejne możliwe znaki Lilianna Koszutowska.

- Wreszcie, w lesie spotkamy także oznaczenia związane z ruchem turystycznym, jak szlaki piesze, konne, rowerowe czy ścieżki edukacyjne, których także jest kilka w naszym Nadleśnictwie, ale te nasi Czytelnicy na pewno dobrze znają – mówi Jan Piotrowski. - Zapraszamy do lasu, jest na tyle duży, a takich oznaczeń na tyle mało, że na pewno nie zagubimy się w nich jak w labiryncie. Gdyby ktoś zainteresował się nietypowym oznaczeniem w lesie, zawsze można napisać do Nadleśnictwa za pomocą profilu facebookowego i podesłać zdjęcie z pytaniem. Leśnicy na pewno chętnie udzielą odpowiedzi. – zapewnia leśnik. - Można też obejrzeć te znaki w galerii artykułu Lilianny Koszutowskiej na stronie Lasów Państwowych.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • brakuje znaku Uwaga człowiek największy szkodnik lasów
  • jest zielone światło
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Abemus Dymus(2020-11-22)
  • Największymi wrogami Bażantarni są leśnicy i p. Piotrowski. Oni zniszczyli bezpowrotnie najpiękniejszy park w Polsce. Przetrwał dwie wojny, komunę ale nie wytrzymał w starciu z Wróblewskim i nadleśnictwem. Cześć Jego Pamięci.
  • Brak znaku. . .nie zaśmiecać lasu.
  • Znaków, których jest pełno w bażantarni: /Uwaga, wycinka lasu (nadleśnictwo Młynary)od. .do. ./ I bałagan pozostawiony jakby huragan przeszedł
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    Karolina Ju(2020-11-22)
  • W naszym lesie najgorszym jego wrogiem są grzybiarze, którzy go nie szanują, chociaż mówią inaczej. W zasadzie u nas powinny obowiązywać przepisy związane z zbieraniem grzybów jakie są w Niemczech. Polega to u nich na tym, że prawo zbioru mają jedynie licencjonowane firmy, a osoby prywatne mogą je zbierać, po wcześniejszym zarejestrowaniu się w placówce leśnictwa, w wysokości 3 kilogramy raz w tygodniu, a w niektórych landach limit ten wynosi 2 kg w tygodniu. To jest bardzo dobre rozwiązanie, bo ogranicza niszczycielską moc, a taką niestety prezentują nasi grzybiarze.
  • @GMZNBSN. - Niemcy już zniszczyli swoje lasy i nie są tu żadnym przykładem godnym naśladowania.
  • @maratończyk - Jak dwie wojny to już spróchniały. Gdyby spadły komuś na głowę to wtedy byłby krzyk - czemu jeszcze tego nie wycieli. Proponuję gospodarkę lasu pozostawić leśnikom i nie udawać znawcy.
  • @maratończyk - Najgorszy **** to ten z zielonego domku co jeździ tym białym małym szrotem po lesie i green velo
  • Nie znam się na utrzymaniu lasu nie zabieram głosu, bo niektórzy to znają się na wszystkim co za mentalność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Spacerowicz(2020-11-23)
  • @ Spacerowicz - Też się nie znam, ale widzę łyse polany po wycinkach i jest mi przykro. Pod tym względem jesteśmy drugą Brazylią, albo Afryką, która nie ma nic do zaoferowania, oprócz własnych lasów.
  • @ GMZNBSN - Na czym polega nieszanowanie lasów przez grzybiarzy? W Niemczech lasy są prywatne, właściciele nie zgadzają się na zbiór grzybów.
Reklama