W poszukiwaniu śladów wojennych w... domu dziecka

W sierpniu poszukiwacze ze stowarzyszenia eksploratorów, działającego przy 9. Braniewskiej Brygadzie Kawalerii Pancernej będą prowadzić prace poszukiwawcze (bezinwazyjne, detektorem) na terenach przylegających do Domu Dziecka „Słoneczne Wzgórze” we Fromborku. W czasie wojny w rejonie tym znajdował się niemiecki punkt obrony. Co uda się jeszcze namierzyć? Zobaczymy.
Z prośbą o umożliwienie przeprowadzenia takich poszukiwań zwrócili się poszukiwacze z grupy eksploratorów, działającej przy 9. Braniewskiej Brygadzie Kawalerii Pancernej.
Był tu punkt oporu
— Panowie dysponują starymi mapami, uzyskali także zgodę konserwatora zabytków i nadleśnictwa — mówi Joanna Lewandowska, dyrektor fromborskiego domu dziecka.
Jak informują w swoim piśmie członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Batory” z Braniewa, „w 1945 r. w okolicach obecnego domu dziecka znajdował się punkt oporu żołnierzy niemieckich, którzy byli okopani na terenie całego placu”. Placu, który teraz chcieliby sprawdzić detektorem.
Sad, gdzie zostaną przeprowadzone poszukiwania, zajmuje około 3 ha. — To nieużywany teren, niegdyś znajdowały się tutaj ogródki — mówi Lewandowska.
Najważniejsze bezpieczeństwo
Poszukiwacze spodziewają się więc znalezienia pozostałości amunicji i sprzętu wojskowego. A co w przypadku, gdy trafią na niewybuchy? — Osoby prowadzące prace eksploracyjne stosują się do określonych zasad — mówi Joanna Lewandowska. — Gdy tylko trafią na coś, co może być niewybuchem, to informują policję, a następnie do akcji wkraczają saperzy z jednostki wojskowej.
Kwestie bezpieczeństwa są najważniejsze. Przede wszystkim ze względu na wychowanków domu dziecka. — Dzięki tym pracom, przeprowadzonym przez braniewskich poszukiwaczy, będziemy mieli gwarancję, że ten teren jest bezpieczny — podkreśla starosta braniewski Leszek Dziąg. — W ten sposób unikniemy sytuacji, że podczas ewentualnych przyszłych prac w sadzie spotka nas jakaś, być może, groźna niespodzianka.
Był tu punkt oporu
— Panowie dysponują starymi mapami, uzyskali także zgodę konserwatora zabytków i nadleśnictwa — mówi Joanna Lewandowska, dyrektor fromborskiego domu dziecka.
Jak informują w swoim piśmie członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Batory” z Braniewa, „w 1945 r. w okolicach obecnego domu dziecka znajdował się punkt oporu żołnierzy niemieckich, którzy byli okopani na terenie całego placu”. Placu, który teraz chcieliby sprawdzić detektorem.
Sad, gdzie zostaną przeprowadzone poszukiwania, zajmuje około 3 ha. — To nieużywany teren, niegdyś znajdowały się tutaj ogródki — mówi Lewandowska.
Najważniejsze bezpieczeństwo
Poszukiwacze spodziewają się więc znalezienia pozostałości amunicji i sprzętu wojskowego. A co w przypadku, gdy trafią na niewybuchy? — Osoby prowadzące prace eksploracyjne stosują się do określonych zasad — mówi Joanna Lewandowska. — Gdy tylko trafią na coś, co może być niewybuchem, to informują policję, a następnie do akcji wkraczają saperzy z jednostki wojskowej.
Kwestie bezpieczeństwa są najważniejsze. Przede wszystkim ze względu na wychowanków domu dziecka. — Dzięki tym pracom, przeprowadzonym przez braniewskich poszukiwaczy, będziemy mieli gwarancję, że ten teren jest bezpieczny — podkreśla starosta braniewski Leszek Dziąg. — W ten sposób unikniemy sytuacji, że podczas ewentualnych przyszłych prac w sadzie spotka nas jakaś, być może, groźna niespodzianka.
Starostwo Powiatowe w Braniewie