UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Walentynki – kicz i komercja czy dobra okazja do celebracji miłości?

 
Elbląg, Walentynki – kicz i komercja czy dobra okazja do celebracji miłości?
fot. Anna Dembińska

Walentynki to dla jednych święto ważne, okazja do czułych wyznań i pretekst do jeszcze jednej randki z ukochanym, dla innych to święto przereklamowane, komercyjne, przepełnione zbędnym kiczem lub zwykła dziecinada zarezerwowana dla małolatów. Sprawdziłam, co o tym święcie sądzą elblążanie.

Choć w życiu świętego Walentego można doszukać się wątku miłosnego (gdy Walenty przebywał w więzieniu, zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Mówi się, że pod wpływem jego wielkiej miłości, dziewczyna odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić Walentego, który w przeddzień egzekucji napisał list do ukochanej, podpisany „Od Twojego Walentego”), jest on przede wszystkim uznawany za patrona umysłowo chorych. Walentynkowa moda przyszła do nas z Anglii i USA, bo właśnie tam tego zakochanego męczennika mianowano patronem wszystkich zakochanych.
       Czerwone serduszka, pluszaki, lizaki w kształcie serca sprzedawane tu i ówdzie przypominają, że zbliża się święty Walenty. A ja sobie myślę, że jeśli się kocha, to tę miłość pielęgnuje się na co dzień. Nie potrzeba do tego świąt i zbędnego animuszu. Osobiście bardzo lubię niespodzianki, prezenty z zaskoczenia, dlatego w dniu świętego Walentego nie oczekuję niczego, bo zwyczajnie tego dnia nie lubię. A co sądzą o tym święcie nasi elblążanie, czy i jak celebrują ten dzień?
       - W tym roku zarezerwowałam stolik w restauracji i zabieram męża na sushi – mówi Ania. - Potem pójdziemy do kina. Znajomi planują romantyczny wieczór w teatrze, chcą spędzić czas oglądając jakiś spektakl. Kilka lat temu zorganizowaliśmy sobie Walentynki ze znajomymi i pojechaliśmy razem z dziećmi na weekend do hotelu. Były baseny, luksusowe jedzenie, bar, animacje dla dzieci. Swego czasu pisałam wiersze, więc zawsze miałam jakiś w zanadrzu dla mojego męża. Dzisiaj z reguły realizujemy coś wspólnie. Mam nadzieję, że będzie romantycznie i miło i choć przez chwilę pobędziemy sami, bez dzieci. Taka randka jak niegdyś. Myślę, że to ważne, by wprowadzać w rutynę odrobinę pikanterii, dlatego potem seksowna bielizna, a może i noc będzie romantyczna? Chodzi o to, by było trochę inaczej niż zwykle. Tak robi wiele osób.
       - Nie obchodzimy z mężem jakoś szczególnie tego dnia, nie kupujemy prezentów, nie zaskakujemy się nawzajem, bo na co dzień wyznajemy sobie miłość i codziennie mamy Walentynki – mówi Marta. - A co sądzę o tym święcie? Jest dużo sztuczności w ludziach, wiele osób zachowuje się tak, jakby tylko w tym dniu można było wyznawać sobie uczucia.
       - Walenty, co prawda, nie był szczęśliwie zakochany, ale uważam, że samo święto "Walentynki" jest dobrym pretekstem do obdarowania kogoś, kogo się kocha – mówi Kamila. - Odkąd urodziła się nam córka, obchodzimy Walentynki we troje. Najpierw zabieramy gdzieś córeczkę: na kulki, spacer lub lody, a po ułożeniu małej spać, próbuję znaleźć chwilę dla mojej drugiej połówki, bez której nie wyobrażam sobie życia. Pijamy lampkę wina i przytulamy się, oglądając komedie romantyczne. Jeśli uda nam się znaleźć chętnego dziadka lub babcię do opieki nad dzieckiem, tego szczególnego dnia wychodzimy do kina lub na kolację. Ale tak naprawdę takich dni jak 14 lutego mam kilkadziesiąt w roku. Grunt to być razem.
       - Nie lubię tego święta – mówi Weronika. - Nie podobają mi się te kiczowate czerwone serduszka sprzedawane w każdym sklepie. Gdy byłam nastolatką, było inaczej. Raz nawet zrobiłam tort w formie serca z czerwoną galaretką dla mojego chłopaka. Dziś tego dnia nie robimy nic specjalnego. No, może damy sobie po czekoladzie i powiemy magiczne „kocham Cię”. W tym roku zrobię trochę lepszy obiad. Planuję też wysłać fajnego SMS-a do męża, gdy będzie w pracy. I oczywiście ucieszę się, jeśli dostanę kwiatek od niego.
       - Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie obchodziłam Walentynek – wyznaje Agnieszka. - Nie było to dla mnie ważne. Uważałam, że święto zakochanych powinno się obchodzić codziennie, a nie od wielkiego dzwonu. Jednak osiem lat małżeństwa zmieniło moje podejście do tej sprawy. Uważam, że każda okazja jest dobra, by pokazać tej drugiej osobie, że nadal nam zależy. W tym roku po raz pierwszy od lat będę świętować Walentynki. Zamierzam ugotować pyszną kolację, kupię nową koszulkę nocną i spędzę miło wieczór... i noc przy świecach i lampce szampana z moim kochanym mężem. Co przygotuje mój mąż, nie wiem, ale mam nadzieję, że też o mnie ciepło pomyśli.
       - Walentynki to fajne święto dla dzieciaków i młodzieży – mówi Kasia. - Kojarzy mi się z beztroskim czasem młodości. Odkąd wyszłam za mąż, nie obchodzę jakoś specjalnie tego święta. Może wyjdę gdzieś z mężem do restauracji? Nie robimy sobie tego dnia prezentów. Święto jest miłe i potrzebne, aczkolwiek nie da się ukryć, że zrobiło się komercyjne.
       - Ogólnie nie przepadam za Walentynkami – mówi Ola. - Święto to kojarzy mi się z kiczowatymi serduszkami, aniołkami i maskotkami, a więc prezentami bez gustu i pomysłu, dawanymi jakby "na siłę", bo przecież dać coś w dniu zakochanych wypada. Z drugiej jednak strony zawsze miło jest dostać choćby kwiatka lub po prostu przyjemnie spędzić razem ten dzień. Nigdy nie przywiązywałam wagi do Walentynek i jakby na przekór wszystkiemu, obchodziłam je a to raz w grudniu, a to w maju. Dla osób zakochanych Walentynki są tak naprawdę codziennie, nie trzeba do tego specjalnej daty. W tym roku planujemy aktywnie spędzić 14 lutego. Ponieważ tak się szczęśliwie składa, że święto wypada w piątek, bierzemy jeden dzień urlopu i zamierzamy robić wszystko, na co będziemy mieć ochotę. Na pewno połączymy przyjemne z pożytecznym, a więc rozrywkę ze sportem. Oboje lubimy pływać i jeździć na rowerze, uwielbiamy dobre kino i pyszne jedzenie. Dzień więc zapowiada się obiecująco, choć może niekoniecznie oryginalnie. Grunt, to dobrze się bawić i spędzić wspólnie czas, zwłaszcza, że na co dzień zawsze go nam brakuje.
      
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • dla mnie to kicz. jeżeli ktoś kocha drugą osobe to cały rok a nie 14 lutego
  • Walentynki to Święto dla sprzedawców kiczowatych serduszek, kwiatuszków i innych pierdółek niestety prawda jest taka że nasze panie tzn Polki uwielbiają taki kicz, uwielbiają jak się biega dookoła nich i wynosi na piedestał a naiwniacy biegają z kwiatuszkami i zapraszają na " uroczystą" kolacje. Sumasumarum wszyscy zadowoleni - sprzedawcy bo kilku jeleniom wcisnęli kicz, restauratorzy bo miziające się pary zapłaciły słono za rachunek, panie bo poczuły się ważne przez kilka chwil i panowie bo myślą że dostaną d. .. y bo sypnęli kasą aby zaimponować swoim. .. no właśnie komu ? ja swojej dziewczynie nie płacę za sex.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    2
    powściągliwy(2014-02-14)
  • dziś jest okazja aby uśmiechnąć się do swojej żony, młodsi mogą nawet kupic kwiaty choć ja nie widzę takiej potrzeby jak przed nami nie cały miesiac i 8 marca - dzień kobiet
  • Kasaaa !!! Nic wiecej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    1
    STARYDINO(2014-02-14)
  • bedac w podstawówce uwielbiałam dostawac kartki od walentego
  • dobra pytanie bardzo ważne. co dzis, gdzie w Elblagu? Jakie imprezy? czy dzieje sie cos takiego jak single party? czy inne cos takiego podobnego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    bububu(2014-02-14)
  • Gospodarka kręci się wokół pewnych świąt. Grudzień ŚWIĘTA Bożego Narodzenia + Sylwester - wydajemy tyle kasy, że w styczniu krucho. Luty - wymyślono walentynki - trochę obrotu w lokalach, na czekoladkach i kinach się zrobi. Marzec - Dzień Kobiet (komunistyczne Walentynki). Marzec/Kwiecień: Wielkanoc - kolejny powód do wydania pieniędzy. Maja początek - długi weekend - otwarcie sezonu grilowego, kiełbasa i piwo. Czerwiec - Dzień Dziecka/koniec szkoły - prezenty (dla niektórych). Lipiec i Sierpień - wakacje - wydawanie bez sensu kasy. Wrzesień - początek szkoły - wydatki. W październiku nic się nie dzieje bo koniec miesiąca to Helloween i początek listopada to Wszystkich Świętych. Lecimy dalej do ostatków, śledzików, Andrzejków. Początek Grudnia - Mikołajki i znowu święta BN. Jakoś się kręci. Do tego uwielbiamy imieniny: Jana, Barbary, Zofii - jest okazja - jest impreza. .. Sklepów z alkoholem i kwiaciarni jest u nas dostatek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    SzeldonKuper(2014-02-14)
  • W pażdzierniku nic się nie dzieje ? Kurtki i buty na zimę - do tego kiszenie kapusty, zakup ziemniaków. .. węgla, koksu. .. wymiana okien na zimę. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    STARYDINO(2014-02-14)
  • zarabianie - wydawanie, zarabianie - wydawanie, zarabianie - wydawanie. Życie jest piękne, pani profesor, proszę księdza, panie pośle.
Reklama