"Wataha" na rowerach promuje trzeźwość

Przybyli z drugiego końca Polski, by z Elbląga wyruszyć na szlak Green Velo. Zapewniają, że są przygotowani na dwa tysiące kilometrów w nogach i liczą, że w podróży spędzą blisko miesiąc. „Kolarska wataha Wilka” wystartowała dziś (1 sierpnia) rano po hasłem „Sport. Trzeźwość. Godność”.
- Na trasę wyrusza 10 uczestników, a wśród nich dwie kobiety i jest nam bardzo miło, bo będą łagodzić obyczaje – żartował tuż przed startem Tadeusz Wilk. - Wiek uczestników jest różny, ale warto podkreślić, że najstarszy liczy sobie 80 lat. Jesteśmy z Jastrzębia Zdroju, z Wałbrzycha, a nawet z Łodzi. Będziemy jechać całą trasę Green Velo, która rozpoczyna się w Elblągu, a metę ma w Końskich na Kielecczyźnie. To blisko 2 tys. kilometrów.
Uczestnicy rowerowego rajdu dają sobie czas do 28 sierpnia na pokonanie szlaku. Zapewniają, że szczególnych przygotowań przed startem nie czynili.
- Cały czas uprawiamy aktywność rowerową. Ja już jestem po dwóch wyprawach – na Bałkanach i w Norwegii, ale trzeba i w Polsce jechać – mówił dziś rano Wojciech z e Szczawna Zdroju k/Wałbrzycha.
- Mam już doświadczenie w rajdach rowerowych, siedem razy przejechałem dookoła Polski – dodaje Tadeusz Wilk. - Teraz wspólnie podjęliśmy wyzwanie i chcemy przejechać ten szlak od dechy do dechy.
Rowerzyści będą pokonywać średnio ok. 50-60 km dziennie, ale zaplanowali trzy etapy po 100 km.
Jadą dla przyjemności, ale i z hasłami.
- Sport. Trzeźwość. Godność – wskazuje Tadeusz Wilk. - Sierpień jest miesiącem trzeźwości więc czynem chcieliśmy pokazać znaczenie słowa „trzeźwość”.
Rowerzyści wystartowali w deszczu, ale liczą na to, że pogoda się poprawi. Na rowerach mają cały swój dobytek m.in. odzież na zmianę i zestawy do naprawy rowerów.
- Mamy wszystko, co potrzeba: ubranie, pieniądze, chęci i dużo zapału – żartowali przed startem.